wtorek, listopada 29, 2005

Duma i obrzydzenie

Czytam różne rzeczy, bo czasu mam teraz bardzo dużo, i czasami trafiam na różne kwiatki.

Oto blog, któremu kilka razy przyglądałem się z przyjemnością, publikuje następujące wyznanie:
"Tak, nazywajcie sobie nas jak chcecie, ale my nie damy sobie młyna gazowego na łeb nałożyć. Według nas geje i lesbijki, to nienormalni ludzie, którzy zasługują na współczucie. Współczucia tylko nam zaczyna już brakować, kiedy chorzy przekonują nas natarczywie, agresywnie i bezczelnie, że oni właśnie są zdrowi i są z tego dumni, a my jesteśmy ciemnogrodem wieśniackim, co świata nie widział i tyle. Oni, czyli geje, to tacy są wszechstronni, oczytani i światowi. A ja powiem tak: Czujcie się światowi, śpijcie z kim wam się podoba, maszerujcie na tym mrozie aż wam ptaszki zmarzną i odpadną, mnie jest „gancegal” i kropka. Jesteście żałosni chodząc za rączkę na wiec i bijąc się z Policją. Jesteście po prostu śmieszni. A mnie i tak nie przekonacie. Pedał będzie zawsze pedałem, choćby nie wiem ile kilometrów marszu zrobił. Normalni ludzie to z was nigdy nie będą.I powiem więcej. Macie do tego prawo, a ja mam prawo was nie lubić. Mam prawo, Konstytucja mi to gwarantuje, mimo, że nie jestem gejem, tylko heteroseksualną osobą. Wiec skoro mam prawo, to mówię: NIE LUBIĘ GEJÓW I JESTEM Z TEGO DUMNA!!!"

Naprawdę trudno jest mi zrozumieć, jak można nie lubić jakiejś GRUPY ludzi, z których się prawdopodobnie żadnego nie zna. Nie rozumiem rasizmu, nie rozumiem nienawiści narodowców do Żydów, Niemców, Rosjan, Romów, Rumunów, Wietnamczyków i wszystkiego co nie ma w nazwie "wszech". Ale mimo wszystko łatwiej mi jakoś nierozumowo pojąć takie uczucia u łysych nazioli ze swastyką na ścianie, niż u osoby zdawałoby się normalnej.

Bardzo często czytam w komentarzach na forach: "ja to ogólnie się nie zgadzam z LPR i MW i uważam ich za faszystów, ale pedały to mnie brzydzą". Jak spytała kiedyś Kinga Dunin: czy to nie przerażające, że łatwiej nam zaakceptować widok mężczyzn strzelających do siebie, niż trzymających się za ręce? Jak to jest, że można być osobą niby to wyzbytą uprzedzeń, uważającą się za wykształconą i oczytaną, a jednocześnie brzydzić się kimś, kogo się nigdy nie poznało tylko i wyłącznie dlatego, że nie będąc takim lub taką jak my domaga się praw, które my już posiadamy?

Cytat z komentarza do powyższej notki: "Mnie rażą te marsze dlatego, że uważam ich za ludzi NORMALNYCH. Jeśli ktoś nie obnosi się z własną seksualnością, to nie sądzę by był dyskryminowany." Co to znaczy obnosić się z seksualnością? Czemu widok kobiety w ciąży (uprawiała seks hetero), mężczyzny z obrączką (wziął ślub z kobietą płci odmiennej), plakatów filmowych z całującymi się parami hetero, prezydenta Lesiokaczki z żoną i córką to nie jest obnoszenie się, a dwóch chłopców trzymających się za ręce to już jest obnoszenie?

Czytam sobie dzienniki Rakowskiego, o czym już wspominałem, wcześniej czytałem dzienniki Gombrowicza i uderza mnie to, że co prawda wróg sprzed 30-40 lat jest inny (Żydzi) ale nienawiść całkiem taka sama. Czyżby Polacy KONIECZNIE potrzebowali Innego, na którym mogliby odreagowywać własne kompleksy? Aktualnie innym jest gej (nie lesbijka -- lesbijka jak powszechnie wiadomo to kobieta, której brakuje chłopa), który samym swoim istnieniem bezcześci pamięć Ojca Świętego, ośmielając się wziąć ukochaną osobę za rękę afiszuje się z seksualnością, a wychodząc w listopadzie na ulicę w obronie własnego prawa do głosu "budzi zgorszenie moralności publicznej". Już kiedyś był ustrój, który miał monopol na decyzje o tym, co moralne, co dozwolone i komu wolno zabierać głos, a komu nie. Skąd w kraju doświadczonym tak ciężko przez nienawiść do Innego powrót tych samych nastrojów? Czy z tego samego źródła, z którego bierze się odmawianie wolności przez te same osoby, które o (swoją) wolność walczyły? Czy naprawdę drugi koniec pałki jest aż tak pociągający, że nie możecie się, Wy, Polacy, oprzeć konieczności jej użycia?

Napisałem "Wy, Polacy", bo, szczerze mówiąc, z Polski ogarniętej obsesją nienawidzenia Innego ja się wypisuję. Na Wiece Równości przyszło w sumie może 5000 osób, czy to oznacza, że pozostałe 37 milionów z dużym kawałkiem naprawdę NIE LUBI GEJÓW I JEST Z TEGO DUMNE? W jaki sposób konkretnie można być dumnym z tego, że się kogoś NIE LUBI? Czy nienawiść wobec Tego, Co Nie Jest Wami daje Wam, kochani Polacy, jakieś profity? Czy możecie mi wskazać miejsce, gdzie w Biblii jest napisane "Nienawidź swojego bliźniego, a bliższy Bogu będziesz"?

Po wyborach najbardziej rasowego Polaka w jednej ze szkół podstawowych zastanawiam się, kto będzie następny w kolejce do polskiej nienawiści i wychodzi mi, że pewnie Arab. Czy kochani czytelnicy zgodzą się ze mną?

9 Comments:

  • powiem ci tak. masz racje i nie masz racji. nie che wszczynac wojny ani nic takiego. od razu powiem jednak ze homoseksualizm jako taki jest dla mnie czyms niefajnym, jednak od razu mowie ze do takich osob nic nie mam. chcecie se protestowac to se protestujcie. a problem tak naprawde tkwi w tym ze ludzie sie was boja - boja sie nie was samych a kultury gejowskiej ktora pokazuje sie w telewizorze. mozesz mnie zwyzywac od konserwatystow czy cos ale tak jak nie podoba mi sie lizaca na srodku ulicy para hetero tak tym bardziej przeraza mnie widok takiej pary homo. i widzisz tu nie jest kwestia jakis nazioli tylko normalnych ludzi ktorzy poprostu nie chca takiego czegos ogladac a nie sa na tyle hmm wulgarni aby podejsc i wam dac w morde. tak jak wy walczycie o wolnosc tak ludzie boja sie ze gdy wy dostaniecie wolnosc to oni ja straca. moze warto by przekonywac jakos do tego ze "polscy geje" (o ile wogole taki termin wystepuje) roznia sie od tych z niemiec i ze zaden z was nie bedzie swiecil gala dupa przed oczami jakies babulenki w mocherowym berecie (ktora swoja droga w koncu zgodnie z Nasza logika ma tez prawo byc na ulicy czuc sie wolna a nie zgorszona).
    oczywiscie mam taka nadzieje ze prezentujecie swymi osobami cos innego niz tylko dazenie do tego aby moc sobie paradowac tak jak to robia w niemczech czy francji (czego z zalem ale i ja sie wlasnie boje)...
    pozdrawiam

    By Anonymous qat, at 6:18 PM  

  • A czemu myślisz, że wszyscy protestujący są gejami i lesbijkami?! Myślisz, że "normalnego" nie rażą głupoty i okropieństwa wypisywane i wygadywane (w ostatnim czasie już całkiem bezwstydnie - vide twój tekst) w tym kraju?

    By Blogger kazisi, at 8:55 PM  

  • qat -- a co to jest kultura gejowska? Czy gołe tyłki (damskie i męskie) na Love Parade -- którymi nawiasem mówiąc TVN zilustrował materiał o wiecach weekendowych, to się nazywa rzetelność dziennikarska -- to kultura gejowska? Czemu widok pary homo bardziej Cię przeraża? Czy znasz osobiście jakiegoś geja bądź lesbijkę? (w razie czego jestem gotów się zaprezentować :>)

    Jest jeszcze tak, że babulka, owszem, ma prawo być zgorszona. Ale babulkę gorszy również widok irokeza, dredów lub kolczyka w nosie. Czy postulował(a)byś zakaz wychodzenia na ulicę przez heteroseksualistów z dredami bądź kolczykami dlatego, żeby nie gorszyli babulki?

    Ja swoją osobą prezentuję typ bardzo konserwatywny, tak naprawdę -- chodzi mi o to, żebym mógł z Szacownym Małżonkiem żyć tak, jak wolno dowolnej parze hetero. Chcę móc go trzymać za rękę, całować w policzek (nie znoszę tzw. ślimaków w transporcie publicznym), chcę móc mu powiedzieć 'kochanie' w sklepie i nie widzieć uciekających spojrzeń ekspedientek, chcę móc przyjść na rodzinną wigilię z osobą, którą kocham, chcę wiedzieć, że nie oberwę w głowę cegłą od tych, którzy są Normalni i Moralni, w imię Dobra i Miłości. Tak dużo chcę? Wydaje mi się, że całkiem niewiele.

    By Blogger Oliveira, at 9:10 PM  

  • no i oki. przeciez ja nie mowie o sobie. podzielam twoj poglad i jak najbardziej sie z nim zgadzam (co chyba mozna zauwazyc po w miare identycznych naszych wypowiedziach na temat slimakow:>). widzisz chodzi o to wlasnie aby probowac mowic rozsadnie i bez zbednych emocji. w takich sprawach emocje zawsze beda sie obracaly przeciwko wam. widzisz ja tez kiedys bylem wielkim buntownikiem, mialem dlugie wlosy i ogolnie wygladalem inaczej:> tylko doszedlem do wniosku ze moja "innosc "to moge se nosic w sercu bo zawsze znajdzie sie debil ktory mi powie ze powinnienem robic inaczej. mozesz to nazwac konformizmem ale naprawde wierz mi ze nie warto marnowac se zycia na buntowanie sie przeciwko bandzie glupoli. jedyne co pozostaje to rozsadek, brak emocji i upierdliwe argumentowanie swoich racji ludzia ktorym jeszcze cokolwiek mozna przetlumaczyc. moze warto zaczac od rozmawiania z dziennikarzami i pokazywania ze walczycie nie to aby pokazywac gole dupy ale o to o czym mowisz tu. ludzie o ile przestanie im sie przeszkadzac w ich widzeniu swiata i dyskretnie zacznie im sie cos wpajac o wiele szybciej to zaakceptuja anizeli taka terapia wstrzasowa jaka chcecie stosowac. tylko to jest przywara calego tego kraju ze najlepiej by bylo jakby to co chcemy bylo od dzis. tak nigdy nie bedzie przez co narastaja frustracje i inne niezdrowe emocjie na obu biegunach...

    By Anonymous qat, at 9:32 PM  

  • ps. acha znam kilku gejow. moze nie sa to moi kumple ale jakos nigdy niczym mi nie zawinili i traktuje ich jako normalnych ludzi. znalem tez jednego ktorego nie lubilem ale napewno nie z tego powodu ze byl gejem bo to byloby smieszne.
    wiec prosze nie posadzac mnie o zle intencje i nie czepiac sie slowek typu normalny (swoja droga aby sie wytlumaczyc normalny uzylem w sensie szara masa spoleczenstwa niczym sie nie wyrozniajaca a ktora stety baadz niestety stanowi wiekszosc). tyle:> pozdrawiam

    By Anonymous qat, at 9:47 PM  

  • "Naprawdę trudno jest mi zrozumieć, jak można nie lubić jakiejś GRUPY ludzi."

    ja nie lubie GRUPY ludzi - murzyni z przedmiesc amerykanskich miast. czesc znam, czesc nawet lubie, ale GRUPY nie lubie - przecietnego przedstawiciela sie boje, mam duza chec tej GRUPY nie spotykac nigdy.

    nie bardzo lubie pewna GRUPE wyznaniowa ktora uwaza sie za na tyle specjalna, ze dowolna choc troche krytyczna wypowiedz na jej temat oznacza raban na caly swiat. znam jednostki z tej GRUPY, czesc nawet lubie, GRUPE za jej wywyzszanie sie nie.

    nie lubie GRUPY fanatycznych sluchaczy radia maDzioba. zadnego nie znam, zakladam ze instnieje w tej grupie choc jeden ktorego moglbym polubic gdybym poznal, GRUPA gardze...

    By Anonymous bzk, at 10:50 AM  

  • W pełni zgadzam się z tym, co mówisz, i przykro mi jest, że w naszym kraju Tobie i innym gejom jest źle. Ale powiem Ci szczerze, że pewnie nie miałabym takich poglądów, gdyby nie historia mojego przyjaciela od lat, który w końcu kiedyś wyznał mi, że ma odmienną orientację. To była bardzo długa i smutna rozmowa. Opowiadał, jak próbował to zmienić. Jak się starał być "normalny". Być z dziewczyną. I jak nie dał rady wygrać z naturą. A potem jeszcze ciężka rozmowa w rodzinie. Sytuacja rodzinna do dziś nie najlepsza. Od tego czasu bardzo zmieniłam swoje poglądy na temat gejów. Wiem, że niczym się od nas - hetero - nie różnicie, tyle że jest Wam trudniej. I z żalem czytam wszystkie złośliwe komentarze ludzi, którzy tak naprawdę nic o Was nie wiedzą, i pewnie nawet nie wiedzą, ile gejów mają wokół siebie. Ale przyznam Ci się, że mimo wszystko, mimo tego, że jestem całkowicie po Waszej stronie, cały czas jeszcze nie potrafię przełknąć niektórych rzeczy. Chociaż bardzo bym chciała. Myślę, że to wynika z tego, że widok dwóch całujących się mężczyzn (w policzek, rzecz jasna ;) jest mi kompletnie obcy. A jak każdy czuję się nieswojo, gdy mam do czynienia z obcym. To nie jest niechęć czy uprzedzenie. Słowo "nieswojo" chyba najbardziej oddaje to, co czuję. I jak mój kolega opowiada mi szczegóły swoich związków, to też nie wszystko chciałabym słyszeć. Jeszcze chyba nie dojrzałam. To jest zbyt nowe i nieznane. Ale tym przynajmniej różnię się od wielu innych ludzi, że chciałabym to zmienić. Czytam Twojego bloga (ten o Anzelmie też) i staram się ze wszystkich sił wyrzucić ze swojej głowy tę "nieswojość". I mam nadzieję, że mi się uda. Piszę to wszystko jako przedstawicielka tych "otwartych", którzy mimo najszczerszych chęci nie do końca jeszcze potrafią sobie z tym poradzić.

    By Anonymous Opium, at 10:57 AM  

  • Opium: dzięki wielkie za wyważoną wypowiedź -- gdyby więcej było takich osób, jak Ty, rzeczywiście warto by było rozmawiać. To prawda, każdy czuje się nieswojo obcując z Innym, ja też. Rzecz w tym, żeby swoje obawy próbować przełamać, a nie reagować agresywnie -- na to jednak stać tylko nielicznych. I dlatego Ci dziękuję -- Ty też jesteś mniejszością.

    By Blogger Oliveira, at 11:03 AM  

  • opium - dziekuje. staram sie walczyc z podobnymi emocjami, zastanawiajac jak bardzo jestem 'nienormalny' nie wygrywajac z nimi, czy to ze tak jest stawia mnie z punktu widzenia gejow w zasadzie na rowni, czy nie wiele przed wszechpolakami...

    By Anonymous bzk, at 11:11 AM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home