czwartek, listopada 10, 2005

Miała być rewolucja...

...a wyjdzie jak zwykle.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3009693.html?as=2&ias=3

Oto wyjątki z expose premiera. Tylko u nas! Ekskluzif! Expose komentują Lech i Jarosław Kaczyński, Andrzej Lepper oraz Kazimierz Marcinkiewicz! W obliczu tak wybitnych komentatorów ja sam usunę się skromnie w cień.

Premier: "Polskie państwo jest zepsute w dwojakim sensie. Zepsute na podobieństwo mechanizmu, który nie wypełnia należycie funkcji, dla których został stworzony. I zepsute moralnie." W takich warunkach sprawowanie władzy nie może być skuteczne. Polacy nie mogą darzyć instytucji takiego państwa szacunkiem i zaufaniem - podkreślił premier.

gazeta.pl: A czy to nie jest wstyd dla Polski, że wicemarszałkiem został Andrzej Lepper?
Jarosław Kaczyński: - Wiecie panie, można przyjąć tutaj dwie logiki. Pierwszą, taką, w której idziemy na awanturę z Lepperem w sprawie wicemarszałka i Sejm pozostaje nieukonstytuowany. I drugą, nie ma co ukrywać, trudną, że jednak wybieramy marszałka i wicemarszałków.Myśmy się zdecydowali na wyjście z ukonstytuowanym Sejmem i bez awantury.
gazeta.pl: I głosował Pan na Leppera?
Jarosław Kaczyński: - Głosowałem.
gazeta.pl: Chce Pan powiedzieć, że z tych 56 posłów Samoobrony tylko on jeden mógł być wicemarszałkiem?
Jarosław Kaczyński: - Oni wysuwali właśnie jego i dobrze panie wiecie, że w tej partii jest tak, że nikogo innego by nie wysunęli.
gazeta.pl: Tak samo Platforma miała prawo do wysunięcia Komorowskiego. Ma nawet liczniejszy klub - 133 posłów.
Jarosław Kaczyński: - Miała prawo, ja oczywiście temu prawu nie przeczę. Tylko myśmy nie mieli obowiązku na takiego kandydata głosować.

Polacy pilnie potrzebują państwa, które nie będzie stolikiem do brydża dla partii rozgrywanych między politykami, ludźmi biznesu, aktualnymi i byłymi funkcjonariuszami służb specjalnych i pospolitymi gangsterami - powiedział premier.

gazeta.pl: A wanna Wassermanna? Przecież on użył prokuratury w prywatnej sprawie. Z nierzetelnym rzemieślnikiem walczy się w sądzie cywilnym, a nie przy pomocy prokuratury, oskarżając go o próbę zabójstwa.
Jarosław Kaczyński: - W jego przeświadczeniu - a ja co do meritum nie będę się wypowiadał - tam doszło do tego rodzaju działań, które dalece przekraczają kwestie postępowania cywilnego, tylko wyraźnie wchodzą w zakres prawa karnego.

Rząd zamierza utrzymać obecnie obowiązujący system finansowania służby zdrowia. Zakłada przy tym, że "sfera zdrowia publicznego będzie finansowana z budżetu państwa, a sfera zdrowia indywidualnego - ze składki ubezpieczeniowej".

Premier dodał, że proponuje czasowo pozostawić Narodowy Fundusz Zdrowia. Zaznaczył, że wiąże się to z wprowadzeniem regulacji wzmacniających uprawnienia nadzorcze Ministra Zdrowia nad Funduszem.

Kandydat PiS na prezydenta Lech Kaczyński spotkał się z przedstawicielami służby zdrowia. PiS proponuje zmiany w służbie zdrowia i przejście na system budżetowy, co nie oznacza jej nacjonalizacji, lecz skrócenie obiegu pieniądza – powiedział Kaczyński na spotkaniu z mieszkańcami Dolnego Śląska. Jest to system technicznie nieporównywalnie sprawniejszy niż system obecnie realizowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Najważniejsze sprawy, jakie PiS chce załatwić już w 2006 r., to likwidacja Narodowego Funduszu Zdrowia i dopłaty dla przedsiębiorców do nowych miejsc pracy. [...] Jedna z tych poprawek to likwidacja Narodowego Funduszu Zdrowia. Nie oznacza to kolejnej reformy w służbie zdrowia. PiS chce jedynie skończyć żywot „korupcjogennej, niewydolnej i niesterowalnej instytucji, jaką jest NFZ” – czytamy w programie partii. Zadania Funduszu miałoby przejąć Ministerstwo Zdrowia. – Zatrudnieni w NFZ w Warszawie i na Śląsku zarabiają średnio powyżej 4,1 tys. zł, w innych regionach – 3,1 tys. zł. Administracyjne oszczędności na likwidacji NFZ mogą przynieść na początek 100-150 mln zł – mówi Bolesław Piecha, kandydat PiS na ministra zdrowia.

- Deklaruję, że utrzymamy bezpłatne studia na państwowych uczelniach. Wzrosną również nakłady na badania naukowe związane z najnowocześniejszymi gałęziami przemysłu - oświadczył szef rządu. Poinformował, że rząd planuje uporządkowanie rynku podręczników poprzez rozszerzenie kryteriów dopuszczania podręczników i środków dydaktycznych do użytku szkolnego.

Prawo i Sprawiedliwość zapowiada, że po objęciu władzy wprowadzi limity na ceny podręczników: 20 zł za książki do liceum, 18 za podręczniki do gimnazjum, a 15 zł za te dla podstawówek. Wydawcy protestują: to ingerowanie w wolny rynek.Jarosław Kaczyński przedstawił wczoraj edukacyjne plany swojej partii. Na pierwszym miejscu znalazł się projekt obniżenia cen podręczników o 30 proc. PiS chce w ministerialnym rozporządzeniu zapisać maksymalne ceny szkolnych podręczników. I proponuje, by Ministerstwo Edukacji nie opiniowało książek dla szkół, które byłyby droższe. - Jeśli będzie trzeba, wprowadzimy w tym celu nowelizację ustawy o systemie oświaty - zapowiedział poseł Kazimierz Marcinkiewicz odpowiedzialny w PiS za edukację.

- Reforma trzeciej władzy może dokonać się wyłącznie z inicjatywy władzy ustawodawczej i wykonawczej przy pełnym poszanowaniu dla jej konstytucyjnej odrębności i zasady niezawisłości sądów - powiedział premier. [...] - Jest oczywiste, że wyroki w imieniu Rzeczypospolitej mogą wydawać jedynie tacy sędziowie, których ręce nie są splamione przestępstwami lub współpracą ze światem przestępczym. Dla takich osób nie będzie również miejsca w prokuraturze i policji. Podobnie jak dla tych, którym brak profesjonalizmu i niejasne powiązania nie dają rękojmi lojalności wobec niepodległego państwa - zapowiedział premier.

Ktoś, kto skazywał w stanie wojennym, nie powinien obejmować najwyższych funkcji w żadnym rządzie - tak Jan Rokita zaatakował w niedzielę w Radiu ZET piątkową nominację sędziego Andrzeja Kryżego na wiceministra sprawiedliwości. Rokicie chodziło o wyrok, który Kryże wydał na uczestników manifestacji niepodległościowej - w tym Bronisława Komorowskiego, dziś jednego z liderów Platformy Obywatelskiej. Było to jednak w styczniu 1980 r., przed stanem wojennym. Kryże był wtedy sędzią Sądu Rejonowego w Warszawie. Prawu i Sprawiedliwości, które zapowiadało weryfikację gorliwych sędziów w PRL-u, przeszłość sędziego Kryżego nie przeszkadza.

Pięciu mieszkańców warmińskiego Włodowa podejrzanych o zlinczowanie sąsiada wyszło na wolność. Choć sąd prawomocnie zdecydował, że mają być w areszcie do grudnia, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro osobiście kazał ich wypuścić. Pisemne polecenie od ministra dotarło do prowadzącej śledztwo prokuratury okręgowej w Olsztynie drogą służbową czyli za pośrednictwem prokuratury apelacyjnej w Białymstoku. - Z poleceniem służbowym się nie dyskutuje. Dlatego wykonaliśmy je. Wystawiliśmy nakazy zwolnienia z aresztu mężczyzn podejrzanych o zlinczowanie we Włodowie Józefa C. - poinformował po południu Mieczysław Orzechowski, rzecznik prasowy olsztyńskiej prokuratury okręgowej.

Premier podkreślił, że tanie i skuteczne państwo to również stosowanie najnowocześniejszych metod informatycznych w procesach zarządzania. Zapewnił, że jego rząd wprowadzi nowy kodeks wyznaczający cztery zasady postępowania najwyższych urzędników w państwie - są to uczciwość, jawność, honor i skromność. - Dokonywanie zmian trzeba rozpoczynać od siebie, od przyjęcia najwyższych standardów postępowania. Bez tego będziemy po prostu niewiarygodni - podkreślił.

"Mamy pewien problem" - tak szef Samoobrony Andrzej Lepper skomentował w czwartek sejmowe expose premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Jak powiedział, jest "trochę rozczarowany".

Cytaty z komentatorów za: gazeta.pl, onet.pl, interia.pl, wyborczy.pl

4 Comments:

  • ...czyli, należy domniemywać, że rewolucja to dopiero będzie. Dorn wprawdzie podpisał lojalkę, ale "z bandytami to się nie liczy" - twierdzi wygodnie. A jak Wałęsa podpisał cóś tam, to zdrajca i szpieg. Dla jednych kaczy puch, dla innych grzybowa polewka. Glistopadowa rewolucja hipokryzji...

    By Anonymous radocka, at 1:25 PM  

  • Sprawa z Włodową przytoczona trochę ni w pięć ni w dziewięć. Przypominam, że chodzi o zabójstwo wariata, który latał po wsi z siekierą i wybierał się właśnie zarzynać konkretną kobietę, kiedy został unieszkodliwiony. Zanim doszło do linczu, sąsiedzi dwa razy usiłowali sprawą zainteresować policję - bez skutku...

    By Anonymous Pinomc, at 1:57 PM  

  • Doskonale wiem o co chodzi. I uważam, że jest w tym kraju jedna jedyna osoba, która NIE powinna publicznie stwierdzać, że popiera zabójców i jest nią minister Ziobro, do którego obowiązków należy idealne przestrzeganie litery prawa, jak bardzo głupie by nie było. Co powinien zrobić minister Ziobro zamiast zwalniać (jednak) zabójców? Pracować nad zmianą prawa i podejścia policji do własnych obowiązków.

    By Blogger Oliveira, at 2:10 PM  

  • To jeszcze jeden cytat:

    Minister sprawiedliwości prokurator generalny Zbigniew Ziobro zapewnił, że nie ogranicza niezależności podległych mu prokuratorów. Jednocześnie przyznał, że będzie prokuratorom "wskazywał kierunki pracy". Według ministra Ziobry chodzi o to by nie było pobłażliwości wobec groźnych przestepców, a z drugiej by nie stosowano aresztu tymczasowego bez potrzeby.
    Minister Ziobro polecił prokuraturze zwolnienie z aresztu pięciu mężczyzn, podejrzanych o lincz na recydywiście we Włodowie, Józefie C. Do dramatu doszło w lipcu, mężczyzna ranił maczetą jedną osobę, a dzieciom i dorosłym mieszkańcom wsi groził zabójstwem. Włodowianie bezskutecznie kilkakrotnie prosili policję o interwencje, po czym śmiertelnie pobili Józefa C.
    Wydanie polecenia zwolnienia podejrzanych z aresztu, część dziennikarzy obecnych na konferencji prasowej komentowała jako przypadek ręcznego sterowania prokuraturą przez nowego szefa resortu sprawiedliwości. Minister Ziobro zaprzeczał. Jednocześnie przyznał, że chce prokuratorom wskazywać kierunek działań.

    By Blogger Oliveira, at 2:13 PM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home