czwartek, listopada 17, 2005

Zarzucono mi...

Zarzucono mi, że piszę "gorzko". Że to, co piszę, jest "dołujące". Tudzież smutne. Niestety, nikt nie zarzucił mi, że piszę nieprawdę.

Dzisiaj nie będę wiele komentować, wstawię tylko trochę długich cytatów z tekstu Bożeny Umińskiej opublikowanego w Przeglądzie.

http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=opinie&name=78

Według wydanej niedawno „Anatomii faszyzmu” Roberta Paxtona, jest kilka cech wyraźnie łączących postawy faszystowskie. A więc:
1. Jej występowanie łączy się w świadomości jakiejś grupy ludzi z poczuciem ogromnego kryzysu, którego nie da się rozwiązać bez zasadniczych zmian, wliczając zmianę modelu państwa (np. IV RP zamiast III).
2. Obowiązuje zasada prymatu grupy (np. biedni, bogobojni Polacy) nad jednostkami.
3. Ta grupa jest ujmowana jako ofiara, co usprawiedliwia różne działania podejmowane w jej imieniu bez prawnych czy moralnych ograniczeń.
4. Podsyca się lęk przed szkodą czy upadkiem grupy, wywołany działaniem indywidualistycznego liberalizmu przez konflikt klasowy lub obce wpływy (np. Unii).
5. Pojawia się potrzeba dalszej integracji, co często dzieje się przez odwołanie się do określonych wartości (np. katolicyzm) i/lub przez wykluczanie innych grup (np. geje, lesbijki, feministki).
6. Zawsze łączy się z potrzebą autorytetu i zawsze jest nim mężczyzna w roli przywódcy.

Pasuje? Po części bardzo. Gdyż oscylujemy gdzieś wokół tego modelu. Czy Polacy są dziś najbardziej autorytarnie nastawionym społeczeństwem w Europie? Sama jestem zdziwiona, ale wypadnie sobie odpowiedzieć, że – może poza Rosją – tak. Polska jest blisko – lub właśnie realizuje jakąś wersję neofaszyzmu z początku XXI w. Nie ma co się czarować, odczujemy to na własnej skórze.

[...] Wielu dziennikarzy z powodzeniem zarzuca wszelkie elementy krytycznego myślenia, by już tradycyjnie, po polsku konformistycznie dopasować się do niepasującej im rzeczywistości. Janina Paradowska, komentatorka, którą uważałam dotąd za przytomną [podobną przemianę przeszedł nowonarodzony konserwatysta Jacek Żakowski -- O.], rozważa na temat Kaczyńskich w „Polityce” (29.10.2005 r.). Pisze więc, że koalicja PO i PiS była naturalna (?), a ta z „Samoobroną i PSL, wspierana przez Radio Maryja – po wyborach stanie się obciążeniem. Jarosławowi Kaczyńskiemu była taktycznie niezbędna, lecz obu braciom musi być kulturowo obca”. (Raczej chodzi jej o „mentalnie”). I może musi, ale nie jest. Bracia zdecydowali się na rzecz paskudną i mam nadzieję, że będą się za to smażyć w piekle – wciągnęli w pasmo mainstreamu antysemickie, jadowite jak skorpion Radio Maryja. A skoro to zrobili, a Lech Kaczyński został prezydentem, a pani Paradowska chce się pocieszyć, to pisze, że był to sojusz „taktycznie niezbędny”. I nie pomyśli nawet, że jednak moralnie był zbędny, a nawet był złem.Sam Lech Kaczyński nie mówi o obcości, odwrotnie, wyborcy Radia Maryja – powiedział – są mu bliżsi niż ci od Leppera, dobrzy i bogobojni ludzie („Przekrój”, 27.10.2005 r.). Redaktorzy „Przekroju” choć znają treść rozmowy, na okładce dają dramatyczne pytanie dotyczące Lecha Kaczyńskiego: „Czy jest zakładnikiem brata, Leppera i Radia Maryja?”. Ciekawy zakładnik, który sam siebie wziął w niewolę, dla własnej potrzeby sprawowania władzy. No cóż, dziennikarze mają niewygodę, bo prezydent elekt wszedł w towarzystwie nieco śmierdzącym, więc tym gorzej dla faktów. Jakoś się je zwalczy, zaczaruje, zamaże.

[...] „GW” za „Faktem” publikuje zdjęcie Młodzieży Wszechpolskiej. Wesoło pozdrawia się ona gestem Sieg Hail! Czy dowiemy się niedługo, że w zasadzie ten gest w dawnej kulturze Indii znaczył „obyś był zdrów” i o to im idzie? Życzą sobie zdrówka przy piwie. Prof. Hołda z Fundacji Helsińskiej powiada: „Gesty typu Sieg Hail są zakazane tylko wtedy, kiedy łączą się z publicznym propagowaniem faszyzmu. A oni tylko siedzą w knajpie, piją piwo i się pozdrawiają. Jak kiedyś hitlerowcy w Bawarii” („GW”, 31.10-1.11.2005 r.). Zwariować można. Jakie „tylko”? Tylko „jak hitlerowcy” czy tylko „piją piwo”? Czy mamy czekać na ten proces, który niegdyś zaczął się w Bawarii, a doprowadził do Auschwitz? Żeby profesor z Fundacji Helsińskiej (może to inna fundacja?!) usprawiedliwiał Młodzież Wszechpolską i jej hitlerowskie gesty? Toteż właśnie sąd oddalił pozew młodzieżówki Unii Demokratycznej o delegalizację tej organizacji. Toteż Huelle przegrał w pierwszej instancji z ojcem Rydzykiem. Toteż będzie gorzej i gorzej. Dziękujemy profesorowi i fundacji!

„Śpi pijany świat”, jak mówił poeta XVII-wieczny, przejęty tamtą sarmacką Polską. Śpi, czeka na koszmarny sen, który nie będzie snem.

Chyba się upiję.

1 Comments:

  • heh prosba ino o ostrzezenie kiedy bedzie ostatni moment na uciekniecie zanim uszczelnia granice :-(

    By Anonymous bazik, at 10:15 AM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home