czwartek, lutego 23, 2006

Konferencja naukawa

Dowiedziałem się otóż, iż w Watykanie trwa "pięciodniowa konferencja naukowa poświęcona legalizacji związków [osób] homoseksualnych". Jacyż to naukowcy wystąpią? "W czasie konferencji swoje wystąpienia zapowiedzieli m.in.: ks. Tony Antarell francuski kapłan i psychoanalityk, amerykański prawnik David Crawford i hiszpański teolog Juan Jose Perez-Soba." Być może tak wybitne ciałą naukowe wreszcie zdołają w zrozumiały sposób wytłumaczyć jakieś to niebezpieczeństwa niosą ze sobą związki rejestrowane i w jaki sposób fakt, że mógłbym odebrać pocztę mojego męża, odwiedzić go w szpitalu, zadecydować o jego pochówku i pozbyć się problemów z ewentualnym podziałem majątku wpływa na związek państwa Kowalskich z trzeciego piętra.

Jednakowoż, jako dusza złośliwa, nie mogę się pozbyć wizji Kampanii Przeciw Homofobii oraz portali gejowskich organizujących konferencję naukową pt. "Czy bezżenność księży zagraża tradycyjnemu modelowi rodziny?". Oto próbki wystąpień, jakie mogłyby przy okazji zostać wygłoszone:

"Księża jako osoby bezżenne i bezdzietne nie wnoszą niczego do społeczeństwa. Co więcej, większa liczba księży zagraża porządkowi naturalnemu -- grożąc wyludnieniem się społeczności."

"Osoba, która w imię wiary w niewidzialnego przyjaciela odmawia uprawiania seksu, w oczywisty sposób musi być wewnętrznie nieuporządkowana psychicznie."

"Nie należy potępiać osoby, lecz czyn. Dlatego też nie potępiamy samych księży za to, że wskutek swojego wewnętrznego nieuporządkowania czują potrzebę zbliżania się do niewidocznego przyjaciela za pomocą nieuprawiania seksu; jednak sam fakt, że wstrzymują się od czegoś, co jest ważną częścią psychiki ludzkiej, budzi nasz niepokój, zwłaszcza, że osoby te nakłaniają innych, często nieletnich do podobnych praktyk."

Brzmi znajomo, prawda?

5 Comments:

  • to tylko Słowa. fakt, brzmią znajomo; ale (chyba) nie w tym rzecz.
    moim zdaniem.

    ZAŁOŻENIA
    1.
    nie posiadam niewidzialnego przyjaciela; od dzieciństwa wczesnego...
    2.
    nie jestem księdzem itepe.

    WNIOSKI
    decyzja
    (czy "słuszna", czy "nieodwracalna" i czy "nie bez przykrych konsekwencji" -- to inna sprawa...)
    -- decyzja księdza ( = mnicha buddyjskiego, kapłana sumeryjskiego, zakonnika czy np. bezżennego naukowca...)
    jest decyzją w tzw. sferze Qltury. myśli, nadbudowy (czy jak kto chce ją zwać)
    czy słuszna?
    nie sądzę; ja.
    moim zdaniem -- dziwaczna.
    (wolę protestanckich żonatych Pastorów; to logiczniejsze i "zdrowsze")
    ale to tylko moje zdanie.
    (a wiec też część Qltury itede.)

    POINTA
    natomiast decyzja, z kim się wiążemy, uprawiamy sex (miłość itepe...) -- jest w większej części decyzją Biologiczną. gatunkową np.
    tu polecam -- stronniczo -- blog mojej Rzony:
    http://www.ooops.pl/textonly/?p=446
    nie ma jak nepotyzm...;-)

    GRAND FINALE
    OCZYWIŚCIE -- decyzje (= wybory) "Biologiczne"
    -- nie powinny być potępiane; gdyż potępianie ich -- jest BZDURĄ.
    (inaczej niż niektóre tzw. Qlturowe: takie jak nazizm, komunizm, przesądy rasowe, wojna w imię czy homofobia... te potępiać warto.)
    Bzdurą -- bo to tak, jakby potępiać fakt, że się pocimy.
    albo jemy.
    to tyle ja, niepoprawny Liberał
    (acz Konserwatywny ;-)
    pozdr.

    By Anonymous makowski, at 12:56 PM  

  • @makowski - nie zrozumialem co chcesz wyrazic. 'decyzja z kim uprawiamy sex jest w większej części decyzją Biologiczną a potępianie jej -- jest BZDURĄ' (sens zachowany chyba).

    z owieczkami tez? a z martwymi cialami? z osobami niechetnymi? wszystko potepianie bzdura? hmmm. jak akurat mam biologicznie potrzebe zabic kogos po stosunku tez nie potepiac?

    caly wywod jakos chybiony jak dla mnie

    By Anonymous bzk, at 12:16 PM  

  • szczerze mówiąc ONI na pewno mają dużo w tych tematach do powiedzenia. Tylko czy akurat są za formalizacją?

    By Anonymous joe255, at 3:27 PM  

  • -> bzk
    zakładałem jakąś Nić porozumienia.
    ( = mówiłem o sexie w ramach;
    znaczy 2 dorosle żywe, w odpowiednim wieku... osobniki.
    (bo jednak jakoś tam trzeba sobie sprecyzować: normy, założenia, pojęcia, priorytety...)
    itede.
    ale oczywiście możemy się bawić w Definicje.
    jak od wielu setek lat...
    a w tzw. moim wywodzie szło mi o pewien (moim zd.) błąd logiczny:
    -- celibat vs. sex (np. z partnerem tej samej płci)
    ideologie vs. Biologia
    założenia vs. życie
    itede.
    ale wiesz: porozumieć się -- jest trudno...;-)
    pozdrawiam

    By Anonymous makowski, at 8:18 PM  

  • Dobre, podoba mi sie :)

    Poped ksiezy do niewidzialnego przyjaciela jest spaczony bo nie moge wypelnic przykazania rozrodu. Ot co.

    By Anonymous Uenifeu, at 6:39 PM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home