niedziela, lutego 05, 2006

Postscriptum

http://igorjankepost.blog.onet.pl/

Ewa Siedlecka, czołowa publicystka prawna "Gazety Wyborczej" przysłała swoją polemikę z moim postem "Ziobro ma prawo". Przypomnę, że przyznawałem w nim ministrowi sprawiedliwości prawo do zmiany składu Komisji Kodyfikacyjnej i dobieraniu sobie takich współpracowników, którzy będą wspomagać go w realizacji programu PiS, z którym ta partia szła do wyborów. Napisałem: Prawo i Sprawiedliwość idąc do wyborów mówiło o potrzebie zaostrzenia prawa karnego. Wyborcy ich poparli i tego oczekiwali. Zresztą wypowiedzi Platformy nie były w tej sprawie zasadniczo inne. Społeczeństwo chciało zaostrzenia kar. PiS doszedł do władzy i powinien realizować politykę, którą zapowiedziało i której chcą wyborcy.
Oto polemika Ewy Siedleckiej:


[...] Po trzecie i najważniejszeSpołeczeństwo jest za zaostrzaniem kar i za karą śmierci, podobnie, jak jest za zniesieniem podatków. Gdyby demokracja była mechaniczną realizacja woli większości, państwa demokratyczne dawno by upadły. A zadośćczynienie tej woli dla politycznego zysku, wbrew dobru ogółu nie ma nic wspólnego z odpowiedzialnością za państwo.Wymiar sprawiedliwości to nie jest dziedzina, do której można stosować demokrację. Tu nie decyduje wola większości, bo ona sobie na sumienie nie bierze wyroków. Biorą je sędziowie, których swobodę decyzji Ziobro chce ograniczyć m.in. zmuszając ich do automatycznego podnoszenia kar za „czyny chuligańskie”. To samo zrobiły władze WRON wprowadzając wraz ze stanem wojennym tzw. tryb doraźny przy sądzeniu niektórych przestępstw i wykroczeń . A w trybie doraźnym były odpowiednio wyższe kary pozbawienia wolności i brak możliwości ich zawieszenia. Dokładnie, jak w ostatnim pomyśle Ziobry. Wtedy sędziowie - ci przyzwoici, a było ich sporo - stawali na uszach, żeby znaleźć prawne kruczki i „oddoraźnić” tryb. (nota bene, o ile wiem, nie było wśród nich sędziego Kryże).Ówczesne „nieposłuszeństwo” sędziów dziś min. Ziobro zapewne oceni pozytywnie. Ale jak mu się sędziowie będą buntować przeciw stosowaniu jego (wymyślonego przez sędziego Kryże) „trybu przyspieszonego” - to im pogoni kota: napiętnuje na konferencji prasowej, doprowadzi (co zapowiada) do zmiany ustawy o ustroju sądów powszechnych tak, żeby móc dowolnie odwoływać i powoływać prezesów sądów (a ci już zrobią porządek w swoich sądach z niesfornymi sędziami: jak za PRL-u nie będą awansowali), a w końcu zmieni konstytucję (według zapowiedzi Krajowa Rada Sądownictwa ma się w 2/3 składać z politycznie wyznaczanych osób, które nie muszą mieć żadnych kwalifikacji i ma mieć władzę wnioskowania o pozbawienie sędziego urzędu).

A co do polityki karnej: Prawdziwym interesem większości, która żąda surowych kar jest bezpieczeństwo, a nie zemsta. A skoro tak, odpowiedzialna władza myśli, jak zapewnić bezpieczeństwo, a nie, jak się przypodobać i zadośćuczynić żądaniom. Odpowiedzialna władza musi przewidywać wszystkie, w tym odległe w czasie skutki polityki karnej, którą prowadzi i brać za nie odpowiedzialność. Podobnie, jak musi prowadzić odpowiedzialną politykę podatkową.Musi wziąć odpowiedzialność za wykonanie kar (zbudować więzienia, a więc wydać publiczne pieniądze), za to, aby więzień przynajmniej się gorzej nie demoralizował w więzieniu i aby po uwolnieniu znalazł pracę i dach nad głową, bo inaczej będzie stanowić zagrożenie.Musi też wziąć odpowiedzialność za takie ukształtowanie procedury, które możliwie najlepiej zabezpieczy przed skazaniem niewinnego. Władza, która stosuje zasadę, że lepiej ukarać niewinnego, niż przepuścić łotrowi - w mojej ocenie - okazuje pogardę dla sprawiedliwości i ludzkiej godności.

Nic dodać, nic ująć.

0 Comments:

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home