piątek, maja 19, 2006

Dajcie mi organizację, a znajdę na nią paragraf

Jak donosi gazeta.pl, "Ministerstwo Edukacji zarzuca Kampanii Przeciw Homofobii niewłaściwe wykorzystanie środków unijnych na projekt "Czy potrzebujemy płci". Prezes Kampanii Robert Biedroń ocenił zarzuty resortu jako absurdalne.

"Z dużym zdumieniem przeczytaliśmy, że publiczne pieniądze, będące w dyspozycji ministerstwa, przekazane zostały w ubiegłym roku na akcję, w której uczestnicy przekonywali się, że człowiekowi niepotrzebna jest płeć i że byłoby dobrze, gdyby kilka razy w ciągu życia człowiek płeć zmienił" - powiedział na piątkowej konferencji prasowej wiceminister resortu Mirosław Orzechowski."

Resztę radosnych pomysłów resortu można przeczytać na gazeta.pl. Dla osób chociażby tylko świadomych istnienia pojęcia gender -- płci kulturowej wypowiedź ministra wskazuje na jego ignorancję. Ale cóż począć, takich ministrów mamy, jakich nam Jarosław i Kazimierz wybrali.

Jako, że gazeta.pl ma cokolwiek większy zasięg, niż lista dyskusyjna Kampanii Przeciw Homofobii, nie od rzeczy wydaje mi się przytoczyć list Marty Abramowicz, nadesłany na wzmiankowaną listę.

"Na stronach Ministerstwa Edukacji Narodowej mozna znalezc taki komunikat:

Konferencja prasowa w Ministerstwie Edukacji Narodowej
(19.05.2006)
W dniu dzisiejszym, 19 maja 2006 r., o godzinie 11.00, odbyła się konferencja prasowa dotycz±ca doniesień prasowych w sprawie finansowania z pieniędzy publicznych kampanii homoseksualnych.

Co sie pod nim kryje? Mianowicie oswiadczenie wiceministra Orzechowskiego na temat deprawacji mlodziezy ktorej dopuscila sie Kampania Przeciw Homofobii realizujac projekt "Do we need gender" ze srodkow Programu Mlodziez. W projekcie braly udzial 24 osoby - 5 z Hiszpanii, 7 z Bulgarii, 7 z Estonii i 5 z Polski, wymiana odbyla sie we wrzesniu 2005 roku i trwala 10 dni.
Wszystkie osoby byly pelnoletnie. Projekt "Do we need gender" dotyczyl stereotypow plci i jego celem bylo, jak napisalismy w projekcie:

"W trakcie naszych działań rozpatrywaliśmy temat płci oraz wszystko co się z nim wiąże badając na różne sposoby oddziaływanie płci na zwykłe, codzienne życie, jak również znaczące kwestie społeczne takie jak ksenofobia, tolerancja itp. Poprzez wielorakie metody staraliśmy się odnaleźć pytanie o sens istnienia płci oraz odnaleźć związek między jej istnieniem a zachowaniami społecznymi. Porównywaliśmy postawy i zachowania męskie z damskimi, wyciągaliśmy na tej podstawie wnioski oraz dyskutowaliśmy nad nimi. Wreszcie urządzaliśmy swoiste zawody maj±ce na celu wskazanie płci bardziej predysponowanej do ich wygrywania. Porównywaliśmy także sytuacje społeczne oraz kwestie prawne dotyczące tego tematu we wszystkich krajach
biorących udział w projekcie."

Na program składały się przede wszystkim nastepujace wydarzenia: warsztaty na temat seksizmu i homofobii prowadzone przez dr Katarzynę Bojarską, badania spoleczne (wywiad z mieszkancami Krakowa) dotyczacy ich postaw wzgledem stereotypow plciowych, wieczor miedzykulturowy prezentujacy kuchnie i zwyczaje kazdego z krajow, zabawy pod haslem "gender competition": mecz pilki noznej, konkurs cheerleaderek, wyscigi gokartow, konkurs kulinarny; przedstawienie teatralne, gender party, gdzie kazdy mial za zadanie przebrac
sie za przeciwna plec, debata oksfordzka "Czy potrzebujemy plci", zwiedzanie Krakowa i Bielsko Bialej, zwiedzanie Muzeum w Oświęcimiu.

Uczestnicy bardzo wysoko ocenili wymiane, ktora dostarczyla im wiedzy na temat stereotypow i uprzedzen oraz umozliwila poznanie mlodych ludzi z innych krajow.

Z tego bogatego programu skupiono sie tylko na aspekcie przebierania sie w stroj plci przeciwnej. Na konferencji zaprezentowano nasz projekt jako przyklad deprawacji mlodziezy, poniewaz jakoby "przekonywalismy uczestnikow, ze plec mozna sobie wybrac oraz zachecalismy ich do przebierania sie w stroje plci przeciwnej". Jesli dobrze wiec rozumiem 2 godziny spedzone w stroju na co dzien noszonym przez plec przeciwna wywyoluja druzgocace zmiany w psychice mlodych ludzi. Takze debata oksfordzka (3 godziny), w ktorej uczestnicy dyskutuja na temat "Czy potrzebujemy plci" i prezentuja rozne opinie dotyczace tego zagadnienia jest naganna, gdyz moze wypaczyc swiatopoglad doroslych ludzi.

Podano rowniez, ze projekt kosztowal 19 tys. euro - 19 tys. euro na deprawacje mlodziezy. Wiceminister zasugerowal rowniez ze z dostarczonych mu dokumentow wynika, ze wymiana mogla sie nie odbyc, a Kampania Przeciw Homofobii zdefraudowala pieniadze.

Ministerstwo mialo dostep do wszystkich dokumentow dotyczacych wymiany, w zwiazku z tym wiceminister mial do wgladu wszystkie dokumenty zaswiadczajace ze projekt sie odbyl. Wiedzial rowniez ze koszt projektu ze wzgledu na wycofanie sie organizacji islandzkiej wyniosl ok. 12 tys euro, z czego ponad polowa to koszta podrozy uczestnikow. Reszta jest to kwota przyznawana na
koszta dzialan (zakwaterowanie, wyzywienie, transport lokalny etc) - ustalona odgornie przez agencje i taka sama dla kosztow wszystkich wymian miedzynarodowych.

Celowe wprowadzenie w blad co do programu, celow, finasowania projektu z sugestia dotyczaca tego, ze projekt wcale sie nie odbyl, jest kolejna proba zdyskredytowania organizacji LGBT oraz sluzy udowodnieniu tezy, ze osoby homoseksualne deprawuja mlodziez oraz sa zagrozeniem dla spoleczenstwa.

Program "Mlodziez" jest programem Komisji Europejskiej i srodki przyznawane sa z budzetu Komisji. Priorytetem Programu "Mlodzież" jest wspieranie edukacji nieformalnej młodzieży i przezwyciężanie uprzedzen i stereotypow zakorzenionych w mentalności i kulturze młodych ludzi. Dla wygody podzialu srodkow w kazdym kraju UE ustanowila Narodowa Agencje Programu "Mlodziez". W innych krajach UE sa to instytucje niezalezne, w Polsce Agencja podlega
Fundacji Rozwoju Edukacji, ktora zostala zalozona przez MEN. W ten sposob wszyscy pracownicy Agencji w Polsce sa pracownikami MEN...

Mimo to, jakie priorytety stawia sobie przed sobą Program, wiceminister zapowiedzial na konferencji, ze nalezy tak zmienic priorytety Programu Mlodziez, aby nigdy wiecej takie projekty nie byly finansowane.

Od siebie moge dodac: bylam na tej wymianie i jestem osoba odpowiedzialna za ten projekt i juz duzo w KPH przezylam, ale to co sie stalo, wytracilo mnie kompletnie z rownowagi. Najpierw myslalam ze to zart, ale zaczeli dzwonic dziennikarze, wiec okazalo sie, ze to nie zart. Jestem w szoku ze czepiaja sie takich rzeczy, ze szukaja wszystkiego co tylko moga zeby nas zniszczyc.
I wyciagaja nawet tak fajne projekty jak te z programu Mlodziez, ktore dla mlodych ludzi sa forma zabawy, poznawania innych krajow, innych ludzi. W innych krajach osoby LGBT ktore aplikuja do tego programu sa traktowane jak mlodziez defaworyzowana, ktora potrzebuje jeszcze wiekszego wsparcia zeby sie rozwijac. A u nas??"

Najciekawsze dla mnie osobiście jest, iż wygląda na to, że resort edukacji przystąpił do energicznego poszukiwania haków na zbrodnicze organizacje gejowskie, protestujące przeciw nominacji Romana Giertycha na ministra edukacji. Innymi słowy, wygląda na to, że Roman wierzy w to, co mówi, przeraża go wielka siła lobby gejowskiego i postanowił prędko zdyskredytować je w oczach opinii publicznej. Co jest działaniem o tyle chybionym, że opinia publiczna uważa, że gej i wszechpolak to w zasadzie jedno i to samo, tylko po przeciwnych stronach -- komentarz urzędu miasta, sugerujący, że podczas zeszłorocznej parady równości "uczestnicy obu manifestacji obrzucali się butelkami" przeszedł zupełnie bez echa, mimo, że zdawałoby się, że nawet Nasz Dziennik nie posunął się aż tak daleko w dezinformacji... Tak więc -- Panie Romanie, proszę wybaczyć familiarność -- ale to naprawdę nie KPH i nie Lambda organizowała manifestacje przeciw Pana wysokiej osobie. Po prostu uczniowie NAPRAWDĘ pana nie lubią. I trudno im się dziwić.

8 Comments:

  • Cóż, faszyzacja państwa idzie coraz dalej... Z drugiej strony tajemnicą poliszynela były W Warszawie nie do końca przejrzyste finanse KPH, nie mówiąc już o jej dość skomplikowanych relacjach z SLD, łatwo więc było przewidzieć, że ta organizacja pójdzie na pierwszy ogień. Choć nie sądziłem, że pod tak błahym pretekstem.

    By Anonymous Łysakowski, at 12:44 AM  

  • maly linczek apropos przewijajcego sie tematu nandchodzacej parady rownosci: http://www.wirtualna.warszawa.pl/wiadomosci/wydarzenia/17819

    By Blogger Przemek, at 2:20 AM  

  • Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    By Blogger Przemek, at 2:22 AM  

  • http://www.wirtualna.
    warszawa.
    pl/wiadomosci/
    wydarzenia/17819

    By Blogger Przemek, at 2:23 AM  

  • mnie już ręce opadają, na taką ignorancję jawną, jak w ministerstwie. Ja wiem, że to tylko proetekst, ale preteksty też muszą mieć coś wspólnego z rzeczywistością... A może już nie?

    By Anonymous socjopatyczna_malkontentka, at 1:36 PM  

  • towarzystwo wzajemnej adoracji. milusio. Faszyzacja? śmiech na sali. proszę nie kompromitujcie sie. "Uczniowie Pana nie lubią?" coz za bzdura! kto to obliczył, kto za to głowe da. Spora czesc spoleczenstwa wiaze w nowym ministrem edukacji wielkie nadzieje. Choc sam bylem przeciwny tej nominacji, zaczynam doszukiwac sie w nij sporo pozytywów. pozytywów ktorych lewica nigdy nie dała i dac nie moze. Gdy chodzilem do szkoly nie było mowy o takiej degrengoladzie bachorstwa jak teraz jest. Twarda reka? tak potrzeba twardej reki. póki nie jest za późno.

    By Anonymous emenefix, at 3:56 PM  

  • nie, nie jest tak, ze oni naprawde wierza, ze to zboczency i lewacki pomiot odpowiadaja za wszelkie zlo tego swiata. moze czesc, jacys mniej eksponowani dzialacze, tak, ale nie ci panowie, ktorzy ten mechanizm pedza do przodu.
    to elektoratowi trzeba wbic do lba, ze to wszystko wina dewiantow /zwlaszcza z po/; ze jest ktos winien kryzysowi, jaki dotyka elektorat, a na jaki tak naprawde nie maja pomyslu. bo my tu sobie w doborowym towarzystwie gaworzymy, i wszyscy doskonale rozumiemy, na czym polega idiotyzm wypowiedzi orzechowskiego, kryminalnosc belkotu pewnego osla-ktorego-nazwiska-nie-wymienie, niedopuszczalnosc nominacji nie mojego ministra. a elektoratowi, do ktorego apeluje nowa wspaniala koalicja, to sie podoba. do elektoratu to apeluje. elektorat chce, zeby byl porzadek, zeby bylo czarno-bialo. mowisz - masz, kto nie z nami, ten w ukladzie. mowisz - masz, to wszystko wina platformy. mowisz - masz, za tym stoi pedalskie lobby, ktore chce skrzywdzic swieta polska kurwa katolicka rodzine. i tak dalej, te wszystkie bolszewicke lze-elity i lumpen-inteligencje, te wszystkie fronty obrony przestepcow, pseudo-liberalne i polskojezyczne media, w pelni fantazmatyczny uklad, ktorego do tej pory zidentyfikowano jeden przejaw, ktory do tej pory nazywano po prostu korupcja.
    od czasu do czasu trzeba jednak pokazac jakiegos wroga ludu, zeby elektorat wiedzial, ze zagrozenie jest. akurat wesz zafiksowana na seksualnosci sobie wybrala srodowisko lgbt. i produkuja fantazmat wojowniczego pedala, propaganda idzie pelna para, mozna by ja zestawic z odnosnym jezykiem dwudziestowiecznych totalitaryzmow, puszczaja w rych mechanizm kozla ofiarnego, jak widac, z dobrymi efektami. ciekawe, czy wiedza, ze zatrzymac bedzie go trudno...

    nie polecam lektury pism girarda, naprawde...

    By Anonymous guzik, at 4:17 PM  

  • guzik: prawdopodobnie wiedzą, ale co ich to obchodzi? Oni będą po właściwej stronie pałki.

    By Blogger Oliveira, at 4:21 PM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home