niedziela, maja 07, 2006

Holandia czeka

Co miesiąc otrzymuję pensję. Moja pensja, art directora w firmie software-owej, jest dość wysoka. Od tej pensji odliczane jest 20% na poczet podatku.

Co dzień, dwa udaję się do sklepu. Kupuję tam różne artykuły, spożywcze lub nie, od których naliczany jest podatek VAT. Od niektórych kupowanych artykułów naliczana jest również akcyza w różnej wysokości. Towary te, abym mógł je dowieźć do sklepu, należy tam dowieźć. W tym celu należy spalić benzynę, od której płaci się akcyzę.

Na koniec roku zbieram PIT-y, dokonuję (własnoręcznie lub przy pomocy teściowej, która jest biegłą księgową) obliczenia dodatkowo należnego podatku, który następnie wpłacam na rachunek Urzędu Skarbowego.

Powyżej przedstawiłem pokrótce jeden z powodów, dla których planuję emigrować. Jestem człowiekiem z wyższym wykształceniem, znam parę języków, zarabiam kilka średnich krajowych, przynoszę krajowi, w którym mieszkam całkiem wymierne profity. Coraz częściej pojawiają się myśli o kupnie domu, własnego, nie wynajmowanego miejsca na świecie. Nie chce mi się, szczerze mówiąc, obliczać, ile konkretnie procent ceny domu stanowić będzie podatek (który opłacę z już opodatkowanej pensji). Czynię inwestycje w siebie, kupując książki, ucząc się języków, nowych technologii. Jeśli kraj, w którym żyję stawia Romana Giertycha na stanowisku ministra, a Wojciecha Wierzejskiego na stanowisku wiceministra edukacji, daje mi prosty znak: NIE UCZ SIĘ. Moja wiedza nie jest temu krajowi do niczego potrzebna, zaś fakt, że daje krajowi (i mi) bardzo wymierne profity jest o wiele mniej ważny niż fakt, że jestem homoseksualistą. Rząd nie życzy sobie mojej obecności w kraju, a ja nie życzę sobie płacić za utrzymanie rządu i kraju, który mnie nie chce. Proste?

PS. Szacowny Małżonek właśnie za kilka miesięcy skończy studia, po których ma zostać nauczycielem. Myślicie, że znajdzie pracę? A jeśli znajdzie, jak długo potrwa, zanim ktoś z jego uczniów lub współpracowników zobaczy go ze mną w drzwiach mieszkania, na ulicy, w klubie, na paradzie równości? Droga amezed, jeśli planujesz mnie przekonać metaforami o szczurach i tonącym statku, pomyśl raczej o Żydach w 1938 roku.

10 Comments:

  • A powiem ci ze mnie w sumie wkurwia takie podejscie. Rozumiem jednostki i indywidualne wybory w tej mierze, ale zastanow sie. W ostatnim czasie wybylo 500 tys luda. Jak dodac jeszcze to co wybylo w ciagu ostatnich kilku lat, to mamy ladny kawalek spoleczenstwa.
    I kompletnie nie kumam rozumowania gdzie tyle ludzi narzeka a nic nie robi w tym kierunku coby bylo lepiej. Chocby samo pojscie na zasrane wybory przy takiej kupie wiele by zmienilo. Nie wspomne o tym ze jezeli ktos sie decyduje wyjechac to ma cokolwiek pod kopulem chce lepiej zyc itd itp. dlaczego nie mozna tutaj tego robic? Dlaczego ludzie w polsce nie potrafia sie zrzeszyc zeby zrobic cos dobrego, a jedynie narzekaja? Co to kuchwa jest - czyzby cala polska byla polozona na jakiejs zyle wodnej, co to wszystkich zniecheca do dzialania?
    Nie kumam tego zupełnie. Ja tam wole zostac meczennikiem niz spierdolic i zostac w swoich oczach tchorzem. Ale nie odsadzam tych ktorzy to robia od czci... mimo to przykro mi z tego powodu.

    By Anonymous qatryk, at 11:53 PM  

  • Ależ qatryku, przecież ja byłem na wyborach i głosowałem jak trzeba, po czym żaden z moich kandydatów nie dostał się ani do Sejmu, ani do Senatu, ani do Pałacu Prezydenckiego. (Właściwie nie wiem, po co te duże litery, jeszcze ktoś pomyśli, że ja te instytucje darzę poważaniem...)

    Nie czuję się tchórzem. Czuję się człowiekiem zrezygnowanym, zniechęconym i odżywającym przy każdym wyjeździe za granicę. A robić już próbowałem, ale od kiedy leczę się z depresji jakoś tak się składa, że własne samopoczucie jest dla mnie (egoistycznie) ważniejsze niż cudze. Zwłaszcza, że ci, po których stronie chciałem naiwnie stawać i bronić, wielokrotnie powtarzali mi, że wcale nie życzą sobie, żeby ich broniono, bo jest im bardzo dobrze.

    By Blogger Oliveira, at 12:00 AM  

  • Jezeli myslisz ze w Holandii czy gdziekolwiek indziej podatkow sie nie placi to sie mylisz i to grubo. Rzady wszystkich krajow opieraja sie na podatkach , akcyzach , Pit-ach itp.
    Ja polowe swego zycia spedzilam na tzw.emigracji, z tym jedynym wyjatkiem ze mnie naprawde tu to znaczy w Polsce uwczesnym PRL-u nie chciano i dano mi wilczy bilet czyli paszport w jedna strone.Na emigracji ukonczylam studia, dorobilam sie i postanowilam wrocic aby tutaj oddac sie swojej pasji. Moglabym olac to co sie tutaj dzieje bo w gruncie rzeczy mnie to nie dotyczy i w kazdej chwili moge wracac do "domu",ale nie wracam, nie uciekam. Kaczynscy, Lepper, Giertrych i Wierzejski przeminom jak wielu innych politykow. Wpisza sie w niechlubne karty historii, byc moze pozostawia skaze na panstwie ,ktore juz teraz ma niezbyt dobra opinie ,ale emigracja twoja czy innych tego nie zmieni. Nie , absolutnie ciebie nie zatrzymuje, to jest indywidualny wybor , masz do tego prawo. Nie potepiam nikogo kto emigruje zwlaszcza za tzw."chlebem" czyli lepszymi warunkami bytu , ale mam mieszane uczucia co do emigracji ze strachu, to swiadczy jedynie o slabym charakterze. A co do Zydow z 1938 roku, to byly inne czasy i realne zagrozenie, tutaj nikt homoseksualistow zabijac nie bedzie.A maz nauczyciel lepiej zarobi dajac prywatne lekcje niz meczac sie z dzisiejsza mlodzieza w szkole.

    By Blogger atkabe, at 9:27 AM  

  • amezed: ależ ja nie sądzę, że w Holandii nie płaci się podatków! Chcę tylko je płacić w kraju, który mnie doceni i da mi m. in. możliwość wzięcia ślubu z Szacownym, a nie obrzuci kamieniami, wyzwie od dewiantów i wyrzuci z pracy. Czy wiesz, że pan wiceminister edukacji swego czasu miał na drzwiach gabinetu poselskiego kartkę "pedałom i dziennikarzom Gazety wstęp wzbroniony"? Czy wiesz, że LPR wśród licznych postulatów ma również tworzenie obozów przymusowej "reedukacji" dla homoseksualistów?

    Jeśli chodzi o mój rzekomy strach, cóż, muszę z nim jakoś żyć i Ty niestety też.

    By Blogger Oliveira, at 10:05 AM  

  • jeśli chodzi o losy zawodowe małzonka i jego karierę w szkolnictwie podejrzewasz słusznie. No ale może? Ci co go zobaczą "nie tam" będą przyzwoici?
    Żartuję, gorzko.

    By Anonymous joe255, at 2:11 PM  

  • a co tu dodawać?
    byłem tu. tony halik.

    By Anonymous makowski, at 2:42 PM  

  • Oliveira, LPR moze miec postulaty na stworzenie obozow koncentracyjnych ale to nie znaczy ze w dzisiejszej rzeczywistoci do tego dojdzie podobnie jak z obozami reedukacyjnymi dla homoseksualistow, wydaje mi sie ze sam siebie napedzasz w zlym kierunku.
    "Jeśli chodzi o mój rzekomy strach, cóż, muszę z nim jakoś żyć i Ty niestety też."
    Ale ja nie musze zyc ani Twoim, ani z Twoim strachem .

    By Blogger atkabe, at 6:43 PM  

  • Smutne jest to wszystko co sie obecnie dzieje w kraju. Obserwuje polska scene polityczna ze stachem w oczach i z przykroscia musze stwierdzic, ze ciesze sie, iz mieszkam w kolnym od uprzedzen kraju, gdzie nikt mnie palcami nie wytyka. Niko nie zachecam tym stwierdzeniem do emigracji, ale uwazam, ze kazdy powinien znalezc swoje miejsce na ziemi. Miejsce w ktorym bedzie sie czul szczesilwy, doceniony i wolny w pelnym tego slowa znaczeniu. Amezed -sadzisz, ze nikt Wisly lyzka nie zawroci i masz racje, bo mimo wszystko sa w Polsce potrzebni ludzie ktorzy trud walki z politycznymi wiatrakami podejma. Oliveira slusznie mowisz i mimo, ze smutne to jest, to prawdziwe. Nie wiem jednak czemu, mam wrazenie, ze ty nigdy bys z kraju nie wyjechal i zapewne nigdy nie wyjedziesz..

    By Blogger Przemek, at 11:29 PM  

  • mam wrażenie, że dużo ludzi zachowuje się właśnie, jak część mieszkańców Europy na wiadomość o przyłączeniu Austrii do Rzeszy. Że to przeminie, że Hitler nie jest niebezpieczni, że Żydzi są sobie sami winni, bo żyją w enklawach. I wiele innych argumentów. A najtrudniej zobaczyć jest to, co dość proste: jak szybko małżonek autora wyleci ze szkoły. To, co nas nie dotyka jakoś nas nie dotyczy. Prawica wrzeszczy, ocenia, sądzi a ludzie mówią: to przeminie. Tylko, jakim kosztem przeminie. A raczej czyim kosztem? Przypomina mi się zabójstwo Przemyka i jego konsekwencje. Ile czasu minie, gdy łysi chłopcy bardzo polscy, zrobią to komuś, przy całkowitej obojętności wokół? A może czasem, człowiek boi się, że może przeżyje nową Kryształową Noc i chce żyć normalnie i w parku wziąć za rękę swojego ukochanego/swoją ukochaną całkowicie jawnie. I iść z głową w chmurach.

    By Anonymous socjopatyczna, at 12:51 PM  

  • Może zostawmy na moment polityków, strach i takie tam. Może ja bym po prostu chciał mieszkać w miejscu, gdzie będę traktowany jak normalny człowiek? Gdzie zupełnie apolityczni sąsiedzi nie będą rzucać we mnie kamieniami, gdy będę się przechadzać z Małżonkiem trzymając go za rękę? Gdzie pijani żołnierze nie będą nas obrzucać puszkami z piwem, a jeśli już się to przydarzy, natychmiast zostaną ukarani? Gdzie rzecznik praw dziecka po wypowiedzeniu słów "[Homoseksualiści] W szkołach mieliby szerokie pole do deprawacji najmłodszych. Jest niemal niemożliwe, by człowiek z "takimi" skłonnościami powstrzymał swoje żądze. Przecież to pośród homoseksualistów rodzi się pedofilia. Nie uniknęlibyśmy więc "złego dotyku". Należy szybko zająć się tym problemem, ponieważ obserwujemy coraz agresywniejsze "wchodzenie" takich osób do szkół." straci stanowisko?

    Teraz do socjopatycznej: zauważam dokładnie to samo zjawisko. Spryt (lub zwyczajnie opór materiału) PiSsiorków nie pozwala im wprowadzać wszystkich zmian naraz. Wprowadzają je stopniowo. I każda po kolei wzbudza w społeczeństwie lekkie zaniepokojenie. Po czym każda kolejna powoduje, że zapominamy o poprzedniej. W nagłówku bloga mam zdjęcie z Le Madame, gdy na nie patrzę, mam wrażenie, że to było sto lat temu. Cztery dni temu Roman Giertych był "największym destruktorem Sejmu" i "absolutnie niemożliwa" była współpraca z nim. Teraz jest ministrem edukacji. Miesiąc temu Samoobrona była tworem SB i wycieraczką SLD.

    Teraz mam nadzieję, że wyjadę ZANIM Polska wyjdzie z Unii Europejskiej. Zdążę? Przy aktualnym tempie zmian nie zakładałbym się; właśnie złożyłem wniosek o dowód osobisty, otrzymam go najwcześniej za miesiąc.

    A że to, co nam zrobią prawe i sprawiedliwe rządy przeminie? Oczywiście, wszyscy to wiemy. Komunizm też przeminął. A ja polecam lekturę tego tekstu. Jest całkiem a propos.

    By Blogger Oliveira, at 2:17 PM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home