czwartek, czerwca 22, 2006

Łże-ataki na lumpen-Żydów

Dwa wycinki gazetowe z jednego dnia, w kolejności chronologicznej (wg PAP)

"W Polsce nie ma antysemityzmu - stwierdził kilka dni temu premier Kazimierz Marcinkiewicz. Premier chyba nic nie wie o życiu - odpowiadają ci, którzy doświadczają go na co dzień.
Nasz reporter Klaudiusz Slezak spotkał się z Eugeniuszem Temkinem i jego synem Aleksandrem.
Przed klatką ogromny napis. "Jude won", ale to i tak jedna z najłagodniejszych form szykan jakie ich spotykają. - Ciągle słyszymy "Ty Żydzie je*any, powtórzymy Oświęcim, drugie Jedwabne, powiesimy was" - mówi Aleksander Temkin. - Nie możemy wyjść spokojnie na zewnątrz, bo stoją tam grupki ludzi, którzy chcą nam zrobić krzywdę. Kilka razy musiałem uciekać, w zeszłym roku zostałem brutalnie pobity - dodaje. - Muszę za każdym razem spuszczać wzrok, kulić się, udawać, że nie słyszę tego, co do mnie krzyczą ludzie z sąsiednich bloków - potwierdza słowa ojca Eugeniusz. - W kółko wołają "ty Żydzie, Żyd, Żydek je*any". Mam już tego dość.
Paradoks polega także na tym, że ani ojciec, ani syn nie są Żydami. - Czujemy się Polakami, jesteśmy katolikami. Chodzimy do kościoła, żyjemy polską kulturą - mówią ojciec i syn. Żydów widzą w nich faszyści."

"Rzecznik praw obywatelskich dr Janusz Kochanowski ocenia, że nie może być mowy o narastającym w Polsce klimacie nietolerancji, jak sugerują to autorzy rezolucji, którą w ubiegłym tygodniu przyjął Parlament Europejski.
Według RPO, odnoszące się do Polski tezy z rezolucji w sprawie rasizmu i homofobii nie mają oparcia w faktach i realiach."

Mam tu kilka spostrzeżeń. Po pierwsze, z bycia lub niebycia Żydem należy się tłumaczyć; panowie Temkinowie "czują się Polakami, są katolikami, chodzą do kościoła i żyją polską kulturą". Mimo tak gorliwego wypełniania obowiązków Prawdziwego Polaka są prześladowani. Należy się zastanowić, czy w ich oczach (bądź też autorki tekstu) prześladowania byłyby w jakiś sposób usprawiedliwione, gdyby ojciec i syn nie byli katolikami i nie żyli polską kulturą. Czemu właściwie pojawiło się to stwierdzenie i czego ono dowodzi w kontekście pytania "czy w Polsce występuje antysemityzm"? Czy to, że panowie nie są Żydami dowodzi, że w Polsce Żydzi nie są prześladowani (jak widać prześladowanie spotyka katolików, co swoją drogą dla co bardziej perwersyjnych umysłów mogłoby być powodem do żądania od Parlamentu Europejskiego potępienia prześladowania katolików w Polsce) ? Czego dowiódł Tadeusz Mazowiecki, pokazując swoją metrykę chrztu przed wyborami prezydenckimi w 1990 na dowód, że nie jest Żydem? Po co Jacek Kuroń przedstawiał się antysemitom jako Żyd?

Drugie spostrzeżenie dotyczy wyjątkowo celnie dobranego przez RPO momentu na stwierdzenie, że w Polsce absolutnie nie ma klimatu nietolerancji. Ludwik Dorn, wzorem mojego ulubionego oportunisty Ziobry, od razu obiecał, że osobiście się zajmie sprawą panów Temkinów. (Zastanawiam się, co konkretnie zrobi. Weźmie w kamasze wszystkich, których pan Eugeniusz wskaże jako dręczycieli?) Postawa pana Dorna ta byłaby dla mnie o wiele bardziej wiarygodna, gdyby nie wspomnienia z pałowania demonstracji w Poznaniu... Jednak zostawmy w spokoju pana Ludwika i jego obuwie i wróćmy do Rzecznika Praw Obywatelskich: RPO otóż uważa, że tezy rezolucji "nie mają oparcia w faktach i realiach".

Najwyraźniej raport Lambdy, który stwierdza, że 12,2% procent osób homoseksualnych doznało przemocy fizycznej, a 31,5% przemocy psychicznej w związku z orientacją seksualną, to dla pana Kochanowskiego żadne fakty. Może dlatego, że raport ma już 4 lata, a jak wiadomo z wysoce naukowego raportu dr Johna R. Diggsa opublikowanego na stronie Stowarzyszenia Piotra Skargi "badanie epidemiologiczne dokonujące pomiaru długości życia mężczyzn, którzy są homoseksualistami lub biseksualistami, wykazało, że tracą oni do 20 lat życia". (Ten sam artykuł wspomina, że "93% lesbijek poinformowało o tym, że miało stosunki seksualne z mężczyznami, przy czym lesbijki 4,5 raza częściej aniżeli kobiety heteroseksualne" oraz "lesbijki trzy do czterech razy częściej aniżeli kobiety heteroseksualne odbywają stosunki seksualne z mężczyznami zagrożonymi HIV". Jeśli ktoś nie jest przekonany o tym, że lesbijkę poznajemy po tym, że bez przerwy uprawia seks z mężczyznami, zapraszam do lektury tego artykułu.) Tak więc nawet jeśli co ósma osoba homoseksualna doznała przemocy, to na pewno od 2002 roku dewianci ci wymarli już dawno na AIDS, tak więc teza o istnieniu w Polsce jakiejś tam homofobii nie ma żadnego, ale to żadnego oparcia w faktach i realiach.

Pan marszałek Marek Jurek w swoim przekonaniu o niezwykle wysokim poziomie tolerancji w IV RP posunął się tak daleko, że nawet napisał list do Parlamentu Europejskiego. Cóż tam napisał nasz znany humanista? "Do Parlamentu Europejskiego dotarł w czwartek faksem list marszałka Sejmu Marka Jurka do przewodniczącego europarlamentu Josepa Borrella z protestem przeciwko przyjętej niedawno przez PE rezolucji na temat homofobii - powiedział PAP rzecznik PE Jaume Duch. Marek Jurek zaprotestował w liście przeciwko - jego zdaniem - krzywdzącym Polskę i forsującym ideologię środowisk homoseksualnych, treściom rezolucji." I to, panie i panowie, jest wiadomość pocieszająca, ponieważ o ile wiemy już, że od RPO pomocy nie ma się co spodziewać dopóki jakiś fakt nie przywali panu Kochanowskiemu realnym,kijem baseballowym rycząc "zdychaj pedale", Ludwik Dorn zaś planuje osobiście rozwiązywać problem nietolerancji wobec katolików, o tyle Marek Jurek jest w stanie dokonać wiele dobrego, zwłaszcza, jeśli będzie dalej używać języka typu "ideologia środowisk homoseksualnych" oraz "dyskwalifikuje tradycję judeochrześcijańską".

Z rozmów z mieszkańcami zgniłej Łuni wiem, że dla nich rozmiary homofobii, antysemityzmu i rasizmu w Polsce są kompletnie nie do wyobrażenia; to, że na polskiej ulicy można zostać wyzwanym od pedałów za to, że ma się na sobie czerwone dżinsy lub pobitym za to, że ma się długie włosy jest dla nich równie realne, jak istnienie małych brodatych ludków kryjących się w muchomorach, zaś opowieści o Wszechpolakach spotykają się z reakcją "to straszne, natychmiast napisz do swojego europarlamentarzysty!". Ci ludzie byliby w stanie bez problemu uwierzyć w zapewnienie RPO, że w Polsce homofobia czy antysemityzm to zjawiska marginalne, ponieważ nie mieści im się w głowie, że osoba piastująca stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich może być homofobem lub antysemitą. Natomiast list pana Jurka nie przejdzie bez echa -- chociażby dlatego, że mam przyjemną pewność, że pan Jurek będzie się domagać odpowiedzi, dopóki jej nie dostanie. I podobnie, jak Lech Kaczyński osobiście dokonał cudu, zamieniając Parady Równości z kompletnie niewidocznego przemarszu pięciu osób wokół pomnika w wydarzenie szeroko komentowane w całym świecie, tak być może Marek Jurek (przy współudziale pp. Krupy i Pęka) doprowadzi do tego, że Unia Europejska wprowadzi odczuwalne sankcje (np. finansowe) wobec rządu, którego premier pozwala sobie na wypowiedzi typu "Homoseksualizm to zachowanie nienaturalne [...] nie wiem, czy premier musi mieć poglądy na temat osób o innych preferencjach seksualnych". Powodzenia, panie Marku!

0 Comments:

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home