piątek, czerwca 16, 2006

Nie miejcie złudzeń

Jakoś tytuł mojego posta brzmi jak coś, co mógłby powiedzieć JP2. Oświadczam więc na wstępie, że jeśli to powiedział, to nic mi o tym nie wiadomo i kajam się za urażone uczucia religijne. Etc.

Znajomy Holender, o którym już wspominałem, wysłuchał kiedyś mojej opowieści o poczynaniach Giertycha, Wierzejskiego i MW en masse, po czym głęboko wstrząśnięty zawołał: "To niedopuszczalne! niesłychane! Natychmiast napisz o tym do swojego europarlamentarzysty!".

Polscy europarlamentarzyści w mojej pamięci odcisnęli się w zasadzie raz, kiedy korespondowałem z posłem Sonikiem na temat tego, że skoro w Auschwitz zginęło tylko 4-5 tysięcy homoseksualistów, to nie ma żadnego powodu, żeby o tym wspominać w rezolucji PE. Teraz dali o sobie znać po raz drugi -- równie gromko.

"W Polsce nasila się nietolerancja wywołana homofobią, antysemityzmem i ksenofobią - mówi przyjęta w czwartek rezolucja Parlamentu Europejskiego. Eurodeputowani najwięcej uwagi poświęcili Polsce, ale rezolucja dotyczy sytuacji w kilku krajach UE. Jednym tchem wymienia się zabójstwo czarnoskórej opiekunki i dziecka w Antwerpii, okrutne morderstwo transseksualnej Gisberty w portugalskim Oporto oraz napaść na Michaela Schudricha, naczelnego rabina Polski, którego w Warszawie ktoś uderzył na ulicy i prysnął mu w twarz dezodorantem."
Na marginesie, pierwszy raz słyszę, że był to dezodorant. Do tej pory była to "niezidentyfikowana substancja, prawdopodobnie gaz". Może po prostu rabin padł ofiarą promocji Axe lub innego Szanela Namberfajwa? Ale zostawmy krwawe złośliwości wobec gazety i jedźmy dalej.

"Dokument PE stwierdza, że część odpowiedzialności za wzrost nietolerancji w Polsce ponosi Radio Maryja. Zwraca uwagę na niedawne deklaracje "jednego z czołowych członków Ligi Polskich Rodzin nawołujące do przemocy wobec społeczności homoseksualnej w związku z marszem tolerancji i równości". Chodzi o wiceprezesa LPR Wojciecha Wierzejskiego, który mówił, by "dewiantom dolać pałami". Rezolucja wzywa Komisję Europejską, by sprawdziła, czy ostatnie działania ministra edukacji Romana Giertycha nie naruszają art. 6 traktatu o UE, gwarantującego przestrzeganie praw człowieka. Giertych zwolnił szefa Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli za rozpowszechnianie oficjalnego poradnika Rady Europy o nauczaniu praw człowieka. Według europarlamentu Europejskie Centrum Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii (z siedzibą w Wiedniu) powinno przygotować raport w sprawie "narastającego klimatu nietolerancji powodowanej rasizmem, ksenofobią i homofobią w Polsce"."
Pominę resztę (np. tekst "Europarlament przełamał się na pół" -- jedno pół miało 301 głosów, a drugie 161). No więc europarlament się przełamał, wziął i uchwalił. Ufffff. Oczywiście w Polsce natychmiast wszystko się zmieniło!

"Premier Kazimierz Marcinkiewicz, komentując przyjętą w czwartek przez Parlament Europejski rezolucję, wymieniająca Polskę wśród krajów, w których narasta nietolerancja "powodowana rasizmem, ksenofobią, antysemityzmem i homofobią", powiedział, że nie spotyka się w Polsce z tego typu zachowaniami. "Ja znam Polskę trochę lepiej niż Parlament Europejski, niż europejscy parlamentarzyści i nie spotykam się z tego typu zachowaniami. A gdy na nie natrafiamy, nasza konstytucja jest bezwzględna i za tego typu działania karze" - podkreślił premier w drodze na unijny szczyt w Brukseli."

Przez chwilę zdawało mi się, że premier sugeruje, że Wierzejski już został ukarany, ale po chwili zrozumiałem, o co mu chodzi: otóż mimo tego, że jest białym, heteroseksualnym katolikiem pan Marcinkiewicz nigdy nie padł ofiarą rasizmu, homofobii i antysemityzmu. Któż by pomyślał? Co więcej, skoro pan premier nie padł, to nikt inny też nie, tak więc problemu nie ma i nic nie trzeba zmieniać. To przesłanie dla tych, którzy się cieszą z rezolucji PE, jakby miała jakiekolwiek znaczenie.

"Bp Tadeusz Pieronek, komentując czwartkową rezolucję europarlamentu, w której mowa m.in. o Radiu Maryja, powiedział PAP, że "coś niedobrego dzieje się w Parlamencie Europejskim" [...] Bp Pieronek, odnosząc się do tych słów, powiedział, że "europarlamentarzyści uważają, że są sędziami świata, a świat pójdzie i tak swoją drogą". Pytany o Radio Maryja, które wymieniono w rezolucji, zapytał: "kto ich ustanowił sędziami nad tym?". "Niech sobie krzyczą, jeśli chcą" - dodał bp Pieronek."

Pan biskup znany jest z tego, że uważa rzucanie kamieniami za usprawiedliwione, jeśli ich celem są geje i lesbijki, ponieważ dewianci "sobie zasłużyli". Tak więc nie dziwi mnie też, że jedyną reakcją na rezolucję PE jest stwierdzenie, że "niedobrze się dzieje" -- prawda, tolerancji im się zachciewa, łże-elity jedne -- i że "świat pójdzie i tak swoją drogą". Ma pan rację, panie biskupie. Świat pójdzie swoją drogą. Już poszedł. A Polska została hen, hen w tyle i kiedy świat woła "chodź z nami" Polska rzuca kamieniami i woła "zrobimy z wami co Hitler z Żydami".

PS. "W orędziu do narodu niemieckiego w 1948 roku, papież Pius XII stwierdził, że sprawcą wojny oraz winnym zniszczenia niemieckich miast, jest "Manifest Komunistyczny"."



Wszystko już było.

1 Comments:

  • równie dobrze mozna zatem stwierdzic ze nie ma powietrza... skoro go pan premier nie widzi.

    Dziwi tylko przewielebny, ktory zasadniczo przyjmuje wiele rzeczy za pewnik, mimo iz nie ma na nie dowodu

    to ze pewnych rzeczy nie ma mimo ze sa jest dla mnie najwieksza zagadka. Z drugiej strony w PRL tez nie bylo nosicieli HIV i narkomanow

    byc moze to co PE nazywa nietolerancja, rasizmem i ksenofobia, w Polsce jest tylko katolickim wyrazem milosci do blizniego?

    By Anonymous chariot, at 10:36 AM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home