wtorek, czerwca 27, 2006

O tym, jak buduje się rewolucję

gazeta.pl właśnie umieściła na swojej stronie informację, że wg MEN Inicjatywa Uczniowska podżega do popełnienia przestępstwa. "Na stronach internetowych tej organizacji znalazły się materiały instruujące jak popełnić przestępstwo i jak uniknąć za nie odpowiedzialności - mówi wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski." Przyjrzyjmy się tej informacji nieco głębiej.

Materiały, o których mowa to PDF z magazynem anarchistów "Buntownik". Jest to, według stron IU, "Biuletyn uczniowski z kręgów Federacji Anarchistycznej". W biuletynie można znaleźć informację o tym, jak przygotować "bombę z farbą" (co dla ministra jest powodem do oskarżenia o podżeganie do terroryzmu, a oznacza wydmuszkę zawierającą farbę). Dlaczego biuletyn znalazł się na stronie IU? "Współpraca pomiędzy naszą organizacją i grupa redagującą buntownika jest coraz bliższa, więc przy okazji postanowiliśmy udostępnić tu wszystkie dotychczasowe i zapewnić miejsce każdemu przyszłemu numerowi tego pisma" -- piszą autorzy strony.

Co to oznacza? Bardzo wiele. Po pierwsze, dzięki niebywałemu rozdmuchaniu zina w PDFie, który w przeciwnym przypadku zainteresowałby może ze sto osób w wieku 13-16, teraz pół Polski dowie się, że IU propaguje wiedzę potrzebną do "wybijania szyb" (naprawdę, panie ministrze, nie umie pan wybić szyby bez instruktażu?) oraz produkcji "bomb" z wydmuszek. Po drugie, Giertych i Orzechowski zyskali (w swojej opinii) doskonały argument, aby ignorować wszelkie dalsze protesty -- bo oczywiście o wiele silniejszy jest argument, iż IU podżega do terroru, niż ten o inspiracji pedofili z SLD. Po trzecie, jeśli uda się narobić wystarczająco dużo szumu, sprawa wiceprezesa TVP, niejakiego Farfała zniknie z mediów -- czymże jest rozpowszechnianie treści nazistowskich przez jakiegoś tam wiceprezesa Telewizji Polskiej wobec wydmuszkowego terroryzmu lewackich bojówek IU? Po czwarte i ostatnie, Giertych wydaje się nie znać prostej prawdy historycznej, która mówi, że prawdziwy terroryzm rodzi się w kręgach studenckich i młodzieżowych pod wpływem frustracji spowodowanej niemożnością uzyskania posłuchu w inny sposób.

Czerwone Brygady utworzyli studenci: Renato Curcio, jego dziewczyna i kolega. Powodem ich stworzenia był "brak skuteczności działania mniej radykalnych organizacji lewicowych". W ciągu lat 70-tych Czerwone Brygady dopuściły się 14 tysięcy aktów przemocy, od porwań do morderstw. Baader-Meinhof, czyli RAF powstała w Niemczech ok. 1968, wokół ruchu nowej lewicy studenckiej. Do 1998 roku RAF dokonała 34 morderstw, często przypadkowych. Powodem zawiązania się organizacji było zastrzelenie niemieckiego studenta podczas protestów przeciw wizycie irańskiego szacha w Berlinie. Wszystkie te informacje pochodzą ze znanej strony terrorystycznej Wikipedia.

Czym skutkuje ostentacyjne ignorowanie protestów grup społecznych dowiedzieliśmy się przy okazji strajków górników i lekarzy. Górnicy zdemolowali kawałek Warszawy i nie dość, że wyrwali kawałek tortu, to jeszcze sama groźba, że przyjadą ponownie spowodowała, że rząd (nie ten sam!) ugiął się ponownie przed żądaniami wypłaty zysku (który w rzeczywistości nie jest tyle zyskiem, co nagle objawioną cudowną możliwością spłaty części kolosalnych długów). Lekarze i pielęgniarki musieli odejść od łóżek pacjentów, aby doczekać się obietnicy podwyżek. Jednocześnie Ludwik Dorn zapewnił sobie wieczną nienawiść lekarzy, zwalniając dyrektora szpitala, który zawinił tym, że zażądał na piśmie wyrażonego telefonicznie polecenia wywalenia strajkujących. Władza wysyła w ten sposób następujące sygnały: 1) tylko przemoc działa jako środek kontaktów z rządem; 2) im "mocniejsze" argumenty protestujących, tym większe skutki.

W tej chwili nastąpiło coś, co na podstawie swojej bardzo miernej znajomości historii oceniam jako impuls do stworzenia prawdziwych radykalnych bojówek lewackich w Polsce. Protesty uczniów są zwyczajnie ignorowane; zbieranie podpisów pod listami otwartymi może sobie trwać w nieskończoność, skoro 140 tysięcy podpisów nie jest warte tego, aby premier chociażby dał znak, że zapoznał się z treścią listu; tarcia między uczniami, a ministrem są najwyraźniej traktowane jako wewnętrzna sprawa LPR, skoro ani Jarosław Kaczyński, ani Marcinkiewicz słowem się nie zająkną na ten temat. Giertych do uczniów wysyła policję, a Orzechowski przez półtora godziny rozmawia z członkinią IU tylko po to, żeby potem obwieścić telewizji, że dla niego narkomani i pedofile to żadni partnerzy. Sygnał jest jeden: mamy was w dupie. Rozmowa, pokojowe protesty, plakaty, listy otwarte, wiece nie mają absolutnie żadnego znaczenia. Co ma znaczenie? Współpraca IU z anarchistami.

Utożsamienie IU z anarchistami i tak otwarte uderzenie, jak to, którego właśnie dokonał wiceminister Orzechowski to najgorsze (lub oczywiście najlepsze, jeśli ktoś popiera ideę "słusznej przemocy") rozwiązanie. Do tej pory współpraca obu organizacji była prawdopodobnie marginesem, ograniczającym się do tego, że anarchiści pomagają zorganizować koncert, a IU daje im miejsce na serwerze na PDFy. Teraz IU i anarchiści zostali powiązani przez wiceministra w jedno; mają wspólnego wroga i wspólny cel, który osiągnąć mogą tylko wspólnie. Dodatkowo jasne jest, że celem wiceministra będzie wypchnięcie IU w świadomości społeczeństwa z pozycji legalnie protestującej organizacji na pozycję terrorystycznej bojówki rzucającej "bomby" z farbą; po jednej stronie pedofile, Żydzi, dewianci, komuchy i terroryści, po drugiej stronie prawi i sprawiedliwi młodziankowie wszechpolscy, pisujący niekiedy artykuły do wydawnictw nazistowskich. Skoro już pan minister dorobił im gębę terrorystów i przestępców, co ma ich powstrzymać przed zasłużeniem sobie wreszcie na tę opinię?

Panie ministrze -- dam panu radę (bo wiem, że pan z niej nie skorzysta). Sposobem na kompletne udupienie Inicjatywy Uczniowskiej byłoby zaproszenie jej do dialogu. Oto minister Giertych ściska ręce przywódcom protestów i ogłasza, że członkowie IU będą brać udział w przygotowaniu programu nauczania. Że jest otwarty na wszelkie propozycje. Że być może błędem było usunięcie dyrektora CODN. Że konieczne są konsultacje. IU wchodzi do ministerstwa, gdzie trafia na biurokrację: oczywiście wasze pomysły są słuszne, ale widzicie, braki budżetowe, musicie to złożyć na piśmie, skonsultować... To są, panie ministrze, dzieci i młodzież. Zdaję sobie sprawę z pewnej ich wady -- nie jest to młodzież wszechpolska, tylko polska po prostu. Ale niech pan pamięta, że dopóki mamy mały płotek z furtką, którą można otworzyć i wejść, przed wejściem chłopcy może nawet zapukają; natomiast jeśli stawia pan między sobą, a młodzieżą -- której dobro powinno być pana największą troską -- wielki mur pozbawiony przejścia i pokryty drutem kolczastym, ryzykuje pan, że celem wejścia i porozmawiania młodzież użyje bomby. I to nie takiej z wydmuszki.

6 Comments:

  • znowu się przestraszylem, bo znowu masz racje

    By Anonymous trekker, at 5:53 PM  

  • "Panie ministrze -- dam panu radę (bo wiem, że pan z niej nie skorzysta). Sposobem na kompletne udupienie Inicjatywy Uczniowskiej byłoby zaproszenie jej do dialogu."

    Drogi Oli, mam nadzieję, że się mylisz. Przypominam, że według Giertycha usunąć ze stanowiska chce go pedalstwo. Jego listę można znaleźć o tu: http://www.bezgiertycha.rp4.pl/. Dowiadujemy się z niej jak bardzo potężne jest homoseksualne lobby – są wśród nich: Agnieszka Holland, Marek Edelman, Andrzej Wajda, a także Krystyna Starczewska.

    Ta ostatnia pisze: "Nie wszyscy też uczestnicy demonstracji byli wagarowiczami naruszającymi prawo. Brali w niej udział także uczniowie z mojej szkoły, którym pozwoliłam tam pójść pod opieką nauczycieli."

    Krystyna Starczewska jest jedną z osób, które mają kompetencje jak mało kto, żeby przygotować młodzież do skutecznego protestu, ale także do dialogu. Jej paczka może pochwalić się najlepszymi referencjami; wikipedia informuje: "współpracowała z KOR-em", "brała udział w obradach Okrągłego Stołu". Chyba nie ma takiego uniwersytetu, gdzie znalazłbyś profesorów z lepszymi kompetencjami do tego, żeby młodych nauczyć skutecznie stawiac opór i jak pokojowo, metodą negocjacji dosięgać wielkich celów.

    Boję się czego innego – te osoby którym zależy i które potrafią niedługo po tym jak skończą tę szkołę dołączą do tych dwóch milionów naszych rodaków, którzy się z Kochanej Ojczyzny wyniosło.

    By Anonymous Ajfel, at 2:48 AM  

  • Ajfel, chciałbym, żeby emigracja była największym problemem Polski w najbliższym czasie, ale jeśli postawa Rządu RP się nie zmieni, w przyszłości ocena tego zjawiska może nas jeszcze bardzo zaskoczyć. Z pewnością sytuacja w jakiej jesteśmy jest potencjalnie bardzo niebezpieczna i ciężko powiedzieć ile osób zdaje sobie z tego sprawę. Jeszcze trudniej przewidywać konsekwencje, ale z Oliveirą się zgadzam. Niestety się zgadzam.

    By Anonymous Harpigon, at 3:33 PM  

  • Trochę nie na temat, ale dlaczego Brat Anzelm został zastrzeżony?

    By Anonymous tomek ł., at 10:07 PM  

  • You have to express more your opinion to attract more readers, because just a video or plain text without any personal approach is not that valuable. But it is just form my point of view

    By Anonymous Anonimowy, at 2:06 AM  

  • It is useful to try everything in practice anyway and I like that here it's always possible to find something new. :)

    By Anonymous Anonimowy, at 8:34 PM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home