wtorek, czerwca 06, 2006

Roman Edukator II

Dwie krótkie notateczki prasowe: "Ministerstwo Edukacji Narodowej rozpoczęło konsultacje w sprawie wprowadzenia do programu szkolnego nowego odrębnego przedmiotu - wychowania patriotycznego. Na lekcjach z tego przedmiotu młodzież uczyłaby się nie tylko historii Polski, lecz także byłaby wychowywana w duchu patriotycznym - powiedział na konferencji prasowej minister edukacji, Roman Giertych." I druga: "Skarga na posła LPR Wojciecha Wierzejskiego za podżeganie do przemocy może jeszcze bardziej popsuć obraz Polski w Europie. Do berlińskiej prokuratury wpłynęło zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez tego polityka. [...] Poseł skargą się nie przejmuje. "Pani Roth może sobie składać pozwy nawet do sądów holenderskich, belgijskich czy jakich tam chce. Przy okazji powinna od razu sprawdzić, czy nie jest psychicznie chora" - mówi Wierzejski dziennikowi. Według posła, Claudia Roth dołącza do międzynarodowej nagonki na Polaków. "Różne grupy chcą wmówić, że Polacy to homofobi, antysemici i wszystko, co najgorsze. A to przecież pani Roth pochodzi z narodu odpowiedzialnego za holokaust" - podkreśla Wierzejski."

Pierwsza notka budzi we mnie po równo przerażenie, rozbawienie, nadzieję i niesmak. Pojęcia patriotyzmu, ojczyzny, dumy narodowej i symboli narodowych zostały tak równiutko rozdysponowane między Młodzież Wszechpolską, stadionowych chuliganów i neonazistów, że myśl o tym, że miałyby być wpajane młodzieży w szkole początkowo przeraża. Potem jednak przychodzi do głowy, że w PRL też obowiązkowo czytywało się dzieła Lenina, uczęszczało na spontaniczne manifestacje miłości do władzy i Sowieckiego Przyjaciela i jakoś nic z tego specjalnie nie wynikało, jeśli chodzi o faktyczne przekonania ludzi, a nawet jakoś tak na odwyrtkę im bardziej kazano Polakom kochać Związek Radziecki i ubóstwiać dzieła Lenina, tym bardziej nienawidzili Związku Radzieckiego i dzieł Lenina. Tak więc nie przejmowałbym się specjalnie wychowaniem patriotycznym, gdyby nie jeden mały szczegół.

Otóż -- jak wspomniałem powyżej -- wszelkie symbole i pojęcia okołopatriotyczne zostały kompletnie zawłaszczone przez chuliganów i neonazistów. Co więcej, koalicja (którą prywatnie zwę LepPeRoPiSs-em) wszelkimi siłami stara się podzielić Polaków na część (oczywiście większą) która popiera LepPeRoPiSs (patrioci, intelektualiści, wybitni myśliciele, prawdziwi Polacy) i na tę, która nie popiera (dewianci, Żydzi, bankierzy-dusigrosze, Balcerowiczmusiodejść). Co gorsza, idzie im to doskonale; jak pisze w ostatniej notce p. Bogdan Miś, "Do czego doprowadził PiS i rządząca koalicja! Za chwilę nie będzie wypadało powiedzieć, że nie znoszę Tuska i Rokity (a obu nie znoszę), bo człowieka posądzą o popieranie PiS, antysemityzm i osobistą znajomość z jakimś giertychoidem, albo i romans z madame Beger… Daliśmy sobie wmówić, że nie ma wyboru poza wyborem między bardzo złą prawicą populistyczno-narodowo-klerykalną - a trochę tylko mniej złą prawicą technokratycznie umiarkowaną. A taki wybór jest; w każdym razie wierzę, że będzie." A jednak wprowadzenie w szkołach przedmiotu "Wychowanie patriotyczne" znów nas od tego wyboru oddala; wszakże jak tu protestować przeciw wychowaniu patriotycznemu? Jakiż patriota protestuje przeciw wychowaniu patriotycznemu własnych dzieci? Tylko zły Polak (Żyd i dewiant) mógłby się temu sprzeciwić.

A jednak... Wojciech Wierzejski przez dwa lata pełnił funkcję prezesa Rady Naczelnej Młodzieży Wszechpolskiej; pamięta, kto doprowadził do Holocaustu; czyż mógłby być jeszcze wybitniejszym patriotą w oczach wszechministra Romana? Czy chcemy, aby młodzież w szkołach nabyła przeświadczenia, że patriotyzm i duma narodowa oznacza bycie jak Wojciech Wierzejski? Nie twierdzę, że młodzi ludzie staną się tłumem Wojtusiów; co więcej, mam głęboką nadzieję, że będzie wręcz przeciwnie. Ale to, co uda im się wpoić, to że patriotyzm to kolejny przedmiot do odbębnienia w szkole, a miłość do ojczyzny mierzy się w skali 1-6. "Ooo, Kasiu, wspaniała z ciebie patriotka, ale Jasio to niestety zupełnie się nie postarał, no jak można pół strony tylko napisać na temat 'dlaczego kocham Orła Białego'? Jasiu, musisz za karę zostać po lekcjach, napiszesz mi drugą pracę i mają być co najmniej dwie strony". Czy homofobia, antysemityzm, rasizm i nacjonalizm będą częścią programu zajęć z patriotyzmu? Tego dowiemy się być może już niedługo. Ale coś mi mówi, że to wykonanie hymnu nie zostanie ujęte wśród zaleceń programowych.

PS. Nikt nie zgadł, który to patriota tak ładnie powtarzał fragmenty przemówień PiS; być może dlatego, że ten patriota był pierwszy. Cytat w poprzedniej notce jest autorstwa Wojciecha Jaruzelskiego.

0 Comments:

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home