wtorek, lipca 11, 2006

Coś tu brzydko pachnie

"Czy jednodniowy zarodek jest człowiekiem? Tak - mówi 54 proc. Polaków. Nie - twierdzi jedna czwarta z nas. Reszta nie ma zdania [...] Warto jednak zwrócić uwagę na znaczny odsetek osób niezdecydowanych w naszym kraju. Podobnie jak Hiszpanie, Portugalczycy, Irlandczycy oraz mieszkańcy krajów bałtyckich, a w przeciwieństwie do Skandynawów, Belgów i Holendrów, a także wyjątkowo jednomyślnych Greków wielu z nas nie ma w tej sprawie wyrobionego poglądu. Jeszcze częściej odpowiedź "nie wiem" padała, gdy naukowcy spytali Polaków, czy popierają badania nad zarodkowymi komórkami macierzystymi. Zdania na ten temat nie miał prawie co trzeci pytany. Jakby gorący spór, który toczy się na świecie w tej sprawie, mało nas obchodził." Zastanawiam się, skąd też pytający (grupa socjologów z Londynu) oraz interpretujący dla GW (Andrzej Hołdys) wzięli przekonanie, że osoby z wykształceniem podstawowym wiedzą, co to jest "zarodkowa komórka macierzysta". Pod spodem komentarze: "metoda in vitro to ludobójstwo", "modyfikowany genetycznie pomidor zamiast popsuc sie po 5 dniach jak zwykły psuje sie po 15 dniach to tak jak z mlekiem w pudełku moze stac w lodówce pół roku. jesli ktos chce jesc gorzej niz pies to jego wola,ale ja ide na targ i kupuje swierze rano zerwane warzywa,jajka, mleko i ser a modyfikacje pozostawiam liberałom"

"Jarosław Kurski: W polskiej polityce zagranicznej katastrofa goni katastrofę. Anulowano wizytę prezydenta Kaczyńskiego w Wielkiej Brytanii. Potem była deklaracja Parlamentu Europejskiego wytykająca m.in. Polsce ksenofobię i nietolerancję. Ostatnio pochwała gen. Franco wygłoszona w PE przez Macieja Giertycha. Wreszcie afera z "Tageszeitung" i odwołanie szczytu weimarskiego.
Aleksander Smolar: Unikałbym tak dramatycznych słów jak katastrofa. Jak mawiał Talleyrand, "to co przesadne - jest bez znaczenia". Zachowajmy te słowa na czas prawdziwych katastrof." Pod spodem komentarze: "Drugi. I to będzie cały komentarz tego bełkotu", "Zgadza sie. Praktycznie kazde zdanie jest przeklamaniem i pelna obrona niemieckich interesow.", "Smolar jak zwykle smoli i to zaczyna smierdziec." Etc., etc.

"W tym tygodniu rozpoczyna się w Petersburgu szczyt G8 - siedmiu najbardziej uprzemysłowionych państw świata i Rosji. Europejczyków czeka delikatne zadanie: muszą wykonać gest, który zrównoważy ich politykę wobec Moskwy. Czy ma to być sygnał zaufania do odzyskującego siły mocarstwa, którego bogactwa energetyczne mają dla nas zasadnicze znaczenie, czy też raczej gest dystansu wobec reżimu, który coraz wyraźniej daje upust swoim autorytarnym skłonnościom?" Komentarze: "potrzebne jest nagle, druzgocace bombardowanie kacapobolszewi przez USA, atomowe oczywiscie", "rola eurokołchozu dobiega konca. Eurokolchoz spelnil, jak niektorym sie wydaje, swoje zadanie i zaczyna byc nie potrzebny. jakos dziwnie nikt z felietonistow i znawcow UE nie chce czy nie moze zauwazyc ze istnieje pewna korelacja w UE; wiecej Niemiec wiecej w Europie Rosji w Europie. Czyzby G.Ash i inni mieli klapki na oczach."

To są oczywiście tylko pojedyncze, wybrane spośród pierwszych kilku komentarze -- bynajmniej nie te najpaskudniejsze. Powstało już kilka prac magisterskich i licencjackich na temat zjawiska komentatora internetowego. Komentator internetowy wierzy w swoją anonimowość: "w internecie nikt nie widzi, że jesteś psem". Niektórzy mają zwyczaj wskakiwania na dowolne forum, bluzgania bez opamiętania na dowolny temat, na ogół kompletnie nieznany (patrz komentarze do rozmowy z Aleksandrem Smolarem) i oddalania się w nieznanym kierunku. Inni lubią zarzucać rozmówcy, że powiedział coś, czego jako żywo nie powiedział i domagać się wyjaśnień. Kolejni dowartościowują się przez obrażanie autorów artykułów (tu znowu patrz komentarze do rozmowy z Aleksandrem Smolarem). Inni próbują być "kontrowersyjni", przez co rozumieją pisanie nieskoordynowanych bredni, często niezwiązanych z tematem artykułu. Na koniec pozostają komentatorzy niepoprawni politycznie.

Poprawność polityczna to takie zabawne pojęcie, które w Polsce postrzega się jako narzędzie tortur, nieco podobne do knebla. Pisanie rzeczy niepoprawnych politycznie (np. o "kacapobolszewi" lub "nielubieniu gejów") to w Polsce akt odwagi, akt heroicznego protestu przeciw kajdanom cenzury lewactwa. Wojciech Wierzejski, który w cywilizowanym kraju byłby w najlepszym razie kompletnie ignorowany, zaś najprawdopodobniej byłby obiektem śledztwa za podżeganie do przemocy, jest w Polsce idolem ludzi niepoprawnych politycznie, ponieważ "ma odwagę" występować przeciw "światowemu lobby pedalskiemu". Odwaga wyrażana w występowaniu przeciw opresjonowanej mniejszości to zaiste nowy, ciekawy rodzaj odwagi. Tak więc odważny, niepoprawny politycznie komentator (w skrócie ONPK) pisze o Gazecie Wyborczej "GWno" lub "Wyborczy szmatławiec", do osób niezgadzających się z nim mówi "żydówo" lub "geju j*bany". ONPK jest kompletnie odporny na logiczne argumenty -- zresztą na ogół się z nimi w ogóle nie zapoznaje, bo to "bełkot" i "histeria".

Dla mnie natomiast poprawność polityczna to taki rodzaj dobrego wychowania, narzucanego odgórnie. Nikt nie zabrania posłowi Wierzejskiemu rzucania dowolnych klątw na dewiantów w zaciszu domowym; niech sobie nawet poseł zaprosi kolegów z MW i razem z nimi oddaje się lekturze Szczerbca. Jednak wygłaszanie tekstów homofobicznych publicznie poprawność polityczna nakazuje traktować jak uporczywe puszczanie bąków w eleganckim towarzystwie; najpierw się takiego kogoś ignoruje, potem po cichu zapytuje, czy aby nie powinien się wybrać do gastrologa, w końcu uprzejmie, lecz stanowczo wyprasza z pokoju. Osoba, która po wyproszeniu za puszczanie bąków awanturuje się i żąda, aby natychmiast wpuszczono ją z powrotem na przyjęcie, bo jeszcze ma trochę gazów w zanadrzu bywa odprowadzana przez policję; jednak w krajach cywilizowanych na ogół już po pierwszym lub drugim pierdnięciu taka osoba przeprasza i obiecuje, że ograniczy swoje erupcje gastryczne do zacisza domowego. Jeśli natomiast wzorem Polski osoba pierdząca jest zapraszana do szczytu stołu, aby jej eksplozje gastryczne było słychać lepiej, nie ma się co dziwić temu, że kolejni goście zaczynają bekać, drapać się po jądrach, opowiadać plugawe dowcipy, a zdarza się i kupa na środku pokoju.

PS. "Miłość nie powinna szokować. Szkoda, że tak się dzieje, gdy łączy kobietę z kobietą i mężczyznę z mężczyzną..." Komentarze czytajcie sobie sami.

16 Comments:

  • W/g mnie poprawnosc polityczna to sztuczny twor wymyslony w USA, ktory mial na celu zastapienie okreslen negatywnych na bardziej lagodne. I tak np. zamiast Indianin mowi sie Native American, czy tez na Cyganow mowi sie Romowie. To prowadzi do absurdow,
    i jest naduzywane.
    Wypowiedzi WIerzejskiego nie maja nic wspolnego z barakiem poprawnosci politycznej to jest poprostu chamstwo. To zas ze ktos nazwie Zyda Zydem to nie swiadczy o baraku poprawnosci politycznej to jest poprostu nazywanie "rzeczy "po imieniu. Skoro ja jestem lesbijka to nie znaczy ze ma ktos o mnei mowic kobieta kochajaca inaczej, skoro jestem kierowca rajdowym to nie znaczy ze ktos ma mowic ze jestem kim? kierowczynia, a moze kierownica?? Bzdura .
    W Ameryce coraz czesciej uciekaja od poprawnosci politycznej bo ona poprostu sie nie sprawdzila. Osoby dobrze wychowane, inteligentne i madre nie musza uciekac sie do poprawnosci politycznej aby w swoich wypowiedziach nie urazac innych.
    Odnoszac sie zas do katastrofy kraju na polu miedzynarodowym to rzeczywiscie , jezeli juz nie osiagnelismy ten pulap to osoagniemy go lada chwila. Ani Kaczynscy ani ten rzad nie ma zielonego pojecia o polityce zagranicznej nie wspominajac juz o ekonomi i gospodarce.
    Rzekoma choroba Kaczynskiego wywolana artykulem w Tageszietung to nie jest sprawa blaha, to pociagnie za soba duze konsekwencje. Na tym spotkaniu Kaczynski mogl poruszyc sprawy bardzo wazne dl akraju , dotyczace np. rurociagu pod Baltykiem i wiele innych znaczacych kwesti , ktore moglybybyc poruszone na szczycie G8, ale jak widac Kaczynskiemu to poprostu "zwisa", jego interesuja sprawy tego kraju tak jak mojego psa, czyli wogole.
    Kaczory to osobiniki chore , chore na wladze, ktora zdobyli , ale nie wiedza co z nia teraz zrobic. Katastrofa jest wpisana w te rzady duzymi literami. Szkoda ze ci ktorzy na nich glosowali sa na tyle glupi aby tego nie widziec.

    By Blogger atkabe, at 12:19 PM  

  • Nie jestem zwolennikiem poprawności politycznej. Dziś na swoim blogu napisałem, że fryzjerowi nie jest potrzebna matura, napisałem też, że większość techników to zwykłe zawodówki ze zmienioną nazwą. Egalitaryści zapewne by mnie zjedli, na szczęście zagląda do mnie mało osób (co ja bredzę? ;)) i obędzie się bez tego.
    Pewnie profesor z Harvardu stwierdził, że mała ilość kobiet na kierunkach ścisłych może być spowodowana naturalnymi predyspozycjami. Oczywiście stracił pracę.
    O badaniach, które wykazały, że czarni są na ogół mniej inteligentni niż biali lepiej nie wspominać.
    Poprawność polityczna to rodzaj niewoli więc może lepiej, żeby główny przydupas Giertycha mógł wygłaszać te swoje brednie.

    Żeby nie być anonimowym internetowym komentatorem przedstawiam się:

    Grześ Korzeniowski z Libiąża (małopolskie) ;)

    ---
    Polityka, liberalizm, wydarzenia

    By Anonymous grzesie2k, at 7:30 PM  

  • Grzesiek: wydaje mi się, że autorowi chodziło o to, że w internecie aż roi się od debili. Po prostu w sieci każdy jest mądry a mnie skręca, jak widzę wpis od jakiegoś kolesia po zawodówie, w którym tenże obraża osobę, która ma kilka fakultetów. Dla niego nie jest ważne, co dana osoba powiedziała, ważne jest, że można ją obrazić w stylu "Ale ten #####* pi***li głupoty"
    Co do poprawności, to ja np uważam, że osoby z wykształceniem poniżej średniego powinny nie mieć praw wyborczych i piastować pewnych urzędów. Nie chciało się chodzić do szkoły, to teraz się nie będzie decydowało o losie tych wykształconych.

    *wstaw nazwisko dowolnego profesora.

    By Anonymous Babcia_Norfolk, at 7:42 PM  

  • Maggie: "kochający inaczej" to wyjątkowo dziwny twór -- bo akurat co jak co, ale geje i lesbijki kochają tak samo. Nie bardzo widzę tu odpowiednik w języku angielskim. Natomiast można o lesbijce powiedzieć "lesbijka" a można "babochłop" -- zgadnij, które z tych słów podpowie poprawność polityczna.

    Co do kierowcy rajdowego, polecam felieton o osobach błyskawicznie zmieniających płeć.

    grzesie2k: nie bardzo rozumiem, co ma wspólnego matura fryzjera z poprawnością polityczną -- możesz wytłumaczyć? Co do techników, szczerze mówiąc moja wiedza sięga tylko i wyłącznie faktu, iż mój brat do jednego kiedyś uczęszczał, tak więc nie mam zdania...

    By Blogger Oliveira, at 7:45 PM  

  • Po prostu poprawość polityczna nie zezwala na stwierdzenie, że ludzie nie są równi (czyli są różni). Stwierdzenie, że osoba wykonująca pracę fizyczną czy manualną nie musi mieć wysokich kwalifikacji intelektualnych jest sprzeczne z egalitarnyzmem, który leży u podstaw politycznej poprawności.

    ---
    Polityka, liberalizm, wydarzenia

    By Anonymous grzesie2k, at 10:27 PM  

  • Oliveira, "babochlop " ma sie ni jak do "lesbijki" Lesbijka jest kazda kobieta homoseksualna i ta ktora nosi sukienki i buty na szpilkach i ta ktora nosi spodnie , trampki i jezdzi motocyklem. Okreslenie babochlop odnosi sie do tzw. meskich kobiet, podobnie zreszta jak "ciota" odnosi sie do przegietych gejow.
    Felieton ktory mi poleciles przxeczytac nie zrobil na mnie wrazenia, nie jestm feministka i te wszystkie feministyczne teksty do mnie nie trafiaja. Sam musisz przyznac ze niektore nazwy zawodow z punktu widzenia PP lub feminizmu sa absurdalne, jak chocby piekarz a kobieta to kto piekarka??
    To ze nazwe siebie socjologiem, psychologiem czy piekarzem ansolutnie nie powoduje ze zmieniam plec bo wciaz jestem kobieta , mimo tych koncowek nic mi nie przyroslo miedzy nogami . W ameryce jak ktos jest psychologiem to jest psychologiem kropka, nie ma zadnych innych koncowek i feministki nie dra wlosow z glowy a tu wymyslaja nazwy ktore wzbudzaja jedynie smiech .

    By Blogger atkabe, at 9:02 AM  

  • Maggie: nie widzę niczego absurdalnego w określeniu "piekarka", natomiast absurdalne wydaje mi się przekonanie niektórych kobiet, że jeśli nazwą się "nauczycielem" zamiast "nauczycielki", staną się lepsze, mądrzejsze i bardziej poważane przez facetów.

    Grzesie2k: kurczę, ciągle za mało łopatologicznie. Z przekonania, że ludzie są równi absolutnie nie wynika, że nie mogą być różni; co więcej, była jakiś czas temu kampania "różni, ale równi". I naprawdę nie przypominam sobie wypadku, w którym ktoś zostałby uznany za niepoprawnego politycznie dlatego, że powiedział, że osoby pracujące fizycznie nie muszą mieć wysokich kwalifikacji umysłowych. Mam nadzieję, że nie chodzi Ci po prostu o ustawienie sobie wroga metodą Korwina-Mikke walczącego z feministkami?

    By Blogger Oliveira, at 9:43 AM  

  • Zdaje mi się, że mylisz poprawność polityczną z dobrym wychowaniem. Jeżeli kogoś obrażam to nie jestem niepoprawny politycznie tylko jestem chamem.
    Political correctness to amerykańska wersja prawa Jante i jako taka polega na nie wytykaniu innym, że są "gorsi" (jako "gorszy" może być uznane: wyższy, niższy, grubszy, chudszy, głupszy, mądrzejszy etc.).
    Ja tak rozumiem pp, jeżeli Ty rozumiesz ją inaczej to napisz jak bo chyba konflikt tutaj leży w rozumieniu pojęć ;)

    ---
    Polityka, liberalizm, wydarzenia

    By Anonymous grzesie2k, at 10:44 AM  

  • Chyba nie przeczytałeś notki :P zakładając, że PC polega na niewytykaniu innym, że są gorsi, co ma to wspólnego z wykształceniem fryzjerów?

    By Blogger Oliveira, at 10:48 AM  

  • Oliceira; nie chce mi sie sprawdzac w slowniku , ale nie wydaje mi sie aby slowo "piekarka " tam sie znajdowalo, osobiscie kojarzy mi sie z jakims przedmiotem do wypieku a nie z osoba.
    prawde mowiac nie znam kobiet ktore wolaly by byc nazywane nauczycielami, zamiast nauczyciekami tylko dlatego aby podniesc swoje uznanie wsrod kolegow, ale skoro takie kobiety sa to swiadczy tylko o ich glupocie. Natomiast istnieja takie nazwy zawodow ze po dodaniu koncowki zenskiej brzmia smiesznie i poprostu absurdalnie. Podobnie zreszta jak zmieniajac koncowki zenskie na mieskie , jak nazwac faceta ktory sprzedaje kwiaty?? kwiaciarz?? Nie dajmy sie zwariowac .

    By Anonymous maggie, at 11:02 AM  

  • Chcesz powiedzieć, że do faceta, który sprzedaje kwiaty mówisz per 'kwiaciarka'? 8-o

    By Blogger Oliveira, at 11:04 AM  

  • Maggie: według słownika języka polskiego:

    kwiaciarz m II,DB. -a;lm M. -e,DB. -y
    «specjalista w zakresie kwiaciarstwa; ten, kto sprzedaje kwiaty»

    http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=28076

    By Anonymous Babcia_Norfolk, at 11:13 AM  

  • Ehhh już nie wiem jak bardziej łopatologicznie mam to wytłumaczyć :P Może później spróbuję ;)
    Co do słowa "kwiaciarz" to ono jest w porządku w przeciwieństwie dla takich cudów jak "psycholożka" czy "przedszkolanek" ;)

    ---
    Polityka, liberalizm, wydarzenia

    By Anonymous grzesie2k, at 12:06 PM  

  • A dlaczego 'kwiaciarz' jest w porządku, a 'psycholożka' nie? Jesteś może prezesem jakiejś instytucji do spraw decydowania jakie wyrazy są w porządku? Co do fryzjerów, dopóki mi nie wytłumaczysz wystarczająco łopatologicznie, pozwalam sobie czynić założenie, że w związku ze swoimi uprzedzeniami wobec PC zarzucasz "poprawniakom" (polecam artykuł Jacka Żakowskiego w aktualnej Polityce, jak na zamówienie :)) pomysły, których jako żywo nie mają. Trochę jak Jarosław Kaczyński i liberalizm.

    By Blogger Oliveira, at 9:27 AM  

  • Słowa "kwiaciarz", "kwiaciarka" i "psycholog" znajdują się w słowniku języka polskiego. Słowa "psycholożka", które - nie oszukujmy się - brzmi komicznie, dziwnym trafem znaleźć nie mogę. Poprawność językowa jest dla mnie ważniejsza niż dobre samopoczucie feministek.
    Z fryzjerami nie będę tłumaczył bo nie mam pojęcia czego możesz nie rozumieć. Często mówię i piszę mętnie ale raczej wszyscy rozumieją ;)

    ---
    Polityka, liberalizm, wydarzenia

    By Anonymous grzesie2k, at 6:31 PM  

  • Był czas, kiedy w słowniku języka polskiego nie można było znaleźć takich słów jak: komputer, samolot, etc. Był czas, kiedy na świecie nie znalazłoby się grześka2k. Teraz znajdujemy i jedno i drugie. Będzie czas, kiedy znajdziemy i psycholożkę, chociaż może trzeba poczekać, aż takich "grześków" już nigdzie nie znajdziemy.

    By Anonymous Życzliwy, at 6:53 PM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home