wtorek, sierpnia 15, 2006

Polak Arab dwa bratanki

Dziś kolejny post z serii "cytaty są tendencyjne".

"Oczywiście takie ryczałtowe konstatacje mogą dotyczyć tylko stanu całościowego. Nie mówią nic o indywidualnych zdolnościach Arabów, które jak wszędzie na świecie rozkładają się zgodnie z normalnym procesem genetycznym. Kto jednak wypowiada samodzielne opinie, ten w wielu państwach Maghrebu i Bliskiego Wschodu naraża swoje życie. Dlatego wielu najlepszych naukowców, techników, pisarzy i myślicieli politycznych żyje na wygnaniu. Według danych zawartych w „Arab Human Development Report” wyemigrowało 23 proc. wszystkich arabskich inżynierów, połowa arabskich lekarzy i 15 proc. przyrodoznawców. Co czwarty spośród 300 tys. absolwentów szkół wyższych w semestrze 1995/96 zdążył już opuścić swój kraj. Ten brain drain [drenaż mózgów] można porównać z wypędzeniem żydowskich elit z Niemiec lat 30. i zapewne będzie on miał równie dalekosiężne skutki."

Janusz Kochanowski: Co najmniej milion, a niektóre szacunki mówią nawet o dwóch milionach Polaków, pracuje za granicą. To największa w historii emigracja Polaków. W Anglii, gdzie oficjalnie pracuje ok. 250 tys. naszych obywateli, mówi się, że to największa imigracja od czasów hugenotów. A szacuje się, że w Anglii przebywa co najmniej drugie tyle Polaków.

"Jeszcze głębiej zakorzenione w dziejach arabskich są problemy, które wiążą się z pozycją kobiet. Trudno zmierzyć następstwa, jakie dla rozwoju społecznego ma sytuacja, gdy połowa ludności podlega daleko idącym ograniczeniom - nie tylko w sferze edukacyjnej i w życiu zawodowym."

Jest ich 16, wedle planów rządu ma być 18. A przy następnym dziecku 20. Tygodni urlopu, rzecz jasna. Acha, jak się urodzą bliźniaczki czy trojaczki – to tych tygodni ma być 28. I cała sprawa ma kosztować budżet 150 milionów złotych. No tak, ale na tym nie koniec, bo PiS ma jednak ochotę urlopy dalej przedłużać: za sześć lat ma być tych tygodni 26, na drugie dziecko 38, a na trzecie i kolejne – 52. Nerwowo szukam kalkulatora. Jak to 52?? Mnożymy przez 7 dni, wychodzi rok. Rok??? No dobra, spokojnie, takie trojaczki to jest potrójny wysłek, powiedzmy, że się należy. Ale co na to szef, albo szefowa, mamy rzeczonych trojaczków? Ma czekać? Zatrudnić kogoś na chwilę? A ten ktoś, albo ktosia - też ma czekać, zatrudniona tylko na rok? I tak z jednej strony oczyma wyobrażni oglądam rumiane buzie hipotetycznych trojaczków, zaglądam w oczy ich zmordowanej mamie, ale z drugiej – muszę ten roczny urlop jakoś wyjaśnić pracodawczyni, udręczonej urlopami kolejnych pracownic…

"W przypadku gwałtu winę przypisuje się kobiecie, dopóki nie ma dowodu na przeciwną interpretację - zakłada się, że kobieta swoim zachowaniem zachęciła mężczyznę. Przemoc w rodzinie nie podlega sankcjom. [...] Wszelako Christine Schirrmacher cytuje wyrok sądu kasacyjnego w Tunezji: "Razy i lekkie rany zadane kobiecie przez małżonka należą do natury normalnego pożycia małżeńskiego". W zestawieniu z takimi normami spór o chusty na głowie wygląda na próbę odwrócenia uwagi. W sumie wolno zakładać, że dyskryminacja kobiet, obok słabości kultury intelektualnej, ponosi główną winę za niedorozwój społeczeństw arabskich."

W badaniach CBOS z 1993 i 1996 roku 18% respondentek stwierdziło, że padło ofiarami "przemocy domowej". W grupie kobiet po rozwodzie aż 41% kobiet powiedziało, że były często bite przez mężów, a kolejne 21%, że zdarzało się to sporadycznie. Można przypuszczać, że wiele kobiet nie ujawnia, także w badaniach, że były maltretowane. Wskazuje na to m.in. dysproporcja między liczbą kobiet, które przyznają, że padły ofiarą przemocy i liczbą tych, które mówią, że znają inne kobiety bite przez swoich "partnerów".

Gwałt w polskim kodeksie karnym zagrożony jest karą od 2 do 12 lat więzienia (wcześniej od 3 do 15 lat). Bardzo rzadko jednak sądy orzekają wysokie, adekwatne do wagi przestępstwa wyroki. Na przykład sąd w Opolu skazał sprawców zbiorowego gwałtu dokonanego ze szczególnym okrucieństwem na 14-letniej dziewczynce na 1-2 lat z zawieszeniem na 5 lat. Z kolei sąd w Kaliszu pozbawił jedynie na 3 lata sprawcę gwałtu na 5-letniej dziewczynce. Często natomiast sądy obarczają winą za gwałt kobietę, ofiarę przestępstwa.


Cechą charakterystyczną naszych czasów jest ogólny zanik zmysłu wstydliwości, zwłaszcza u kobiet. Już Max Scheler stwierdził, że bez wątpienia dające się skonstatować w nowszych czasach zanikanie uczucia wstydu jest pewnym duchowym znakiem degeneracji rasy. Dla potwierdzenia powyższej tezy wystarczy wskazać na pewne fakty będące przedmiotem ogólnego doświadczenia. Pierwszy dotyczy sposobu ubierania się dziewcząt i kobiet, zwłaszcza od czasu powszechnego przyjęcia się tzw. mini spódniczek [...] Faktem jest, że wyzywający sposób ubierania się - do niedawna charakterystyczny dla dziewcząt i kobiet lekkich obyczajów, stosowany w kabaretach i podejrzanych lokalach rozrywkowych - stał się dziś publicznym strojem większości naszych dziewcząt i kobiet. Ten sposób ubierania się pozwoliły sobie dziewczęta i kobiety narzucić przez anonimowych dyktatorów mody bez najmniejszego oporu, nie mając z tym żadnego problemu wewnętrznego.

"Bernard Lewis opisuje, jak przekonani o własnej wyższości Arabowie już w dawnych czasach skłonni byli okazywać innym narodom brak zainteresowania i pogardę. Cytuje autorytety z X i XI wieku, które o narodach Północy mówią, co następuje: "Brakuje im gorących serc, ich charakter jest grubiański, intelekt tępy, ciała niezdarne, maniery nieokrzesane, a języki nieruchawe. (...) Te pośród nich, co żyją najdalej na Północy, najbardziej są głupawe, dzikie i nieczułe". Inne źródło podaje: "Brak im bystrości i jasności umysłu, a władzę nad nimi sprawuje niewiedza i błazeństwo, ślepota i głupota"."


"Oczywiście przekonanie o własnej wyższości nie jest czymś specyficznym, co wyróżnia mentalność arabską. Europejczycy i północni Amerykanie ani trochę nie ustępują pod tym względem innym kulturom. Natomiast dwa czynniki dodają temu przekonaniu Arabów osobliwej energii. Po pierwsze, wiara we własną supremację ma fundament religijny. Po drugie, koliduje ona z niedostrzeganą własną słabością. To prowadzi do narcystycznej urazy, która domaga się kompensacji. Toteż wytykanie win, spiskowe teorie i projekcje wszelkiego rodzaju należą do zasobu emocji zbiorowych. Gdyby dać im wiarę, wrogi świat zewnętrzny ma tylko jeden cel - upokorzyć arabskich muzułmanów. Ze skrajnym wyczuleniem reaguje się więc na każdą domniemaną bądź prawdziwą zniewagę. Nie jest tajemnicą, jak łatwo instrumentalizować tego rodzaju drażliwość. Każdy kolektyw przegranych szybko popada w stan pobudzenia, który można wykorzystać politycznie. Jakkolwiek błahy czy śmieszny może się wydać pretekst, pokusa, by zbić na nim kapitał polityczny, okazuje się nie do odparcia dla wszystkich reprezentantów interesu strategicznego."

Bez cytatów, bo za dużo: fundament religijny, celem świata jest upokorzyć Polaków, zbijanie kapitału politycznego.

"Można odnieść wrażenie, że emigracja nie zmniejsza u przegranych ryzyka psychicznego, lecz je zaostrza. Niezależnie od swej sytuacji ekonomicznej wykorzenieni emigranci z krajów arabskich stają do bezpośredniej konfrontacji z cywilizacją zachodnią i są wystawieni na trwały szok kulturowy. Dotyczy to zwłaszcza uchodźców mężczyzn. Wskutek pozornego nadmiaru towarów, opinii, opcji ekonomicznych i seksualnych pojawia się ambiwalencja atrakcji i odrzucenia. Wciąż żywa pamięć o tym, jak zacofana jest własna cywilizacja, staje się nieznośna. Następstwa dla własnej, i tak rozchwianej samooceny, są jasne jak słońce - podobnie jak gwałtowna potrzeba kompensacji tych następstw za pomocą teorii spiskowych i aktów zemsty. W tej sytuacji oferta islamistów - ukarać innych za własne niepowodzenie - dla wielu stanowi silną pokusę."

***

Wszystkie cytaty w cudzysłowie pochodzą, jak łatwo zgadnąć, z artykułu o terroryzmie w wykonaniu radykalistów muzułmańskich. Jakie są reakcje czytelników, łatwo zgadnąć: "sekta do delegalizacji", "islamofaszyzm = śmierć naszych dzieci", "islam jest zbrodnią tak jak faszyzm / hitleryzm", "islam - religia musi zdechnać", "Jedyną szansą dla Muzułmanów jest wprowadzenie nowych kategorii na nagrodę Nobla -na przykład za: porywanie samolotów, wysadzanie cywilów w restauracjach, zabijanie dzieci w autobusach szkolnych, samobójstw Jihadistów, odcinania głów, ataków na ambasady, i innych czynów barbarzyństwa.". Oczywiście nie wszystkie komentarze brzmią tak, jak te zacytowane, podobnie, jak nie wszyscy muzułmanie zajmują się podkładaniem bomb, nie wszyscy katolicy to wierni wyznawcy Radia Maryja, nie wszyscy wyborcy Układu PiS-LPR-Samoobrona mają taką obsesję na punkcie gejów jak Wierzejski i MW, etc. etc. Ale czy naprawdę pogarda, jaką czują polscy katolicy wobec muzułmanów tak bardzo się różni od pogardy, jaką czują wychowankowie Abu Hamzy wobec niewiernych? Czy gdyby "islam" zamienić w powyższych komentarzach na "chrześcijaństwo" czy też "katolicyzm" nie bylibyście, drodzy czytelnicy, wstrząśnięci tak niezwykłą dawką nienawiści? I czy czytając powyższe słowa wcale, ale to wcale nie macie wrażenia, że pod wodzą panów Rydzyka, Giertycha, Wierzejskiego, czy Kaczyńskich Polska wstępuje na drogę, na której końcu umieszcza się w samolotach bomby w imię Bożej Miłości?

4 Comments:

  • O tym, że atak na WTC sprzed 5 lat to był arabskie i muzułmańskie: scenariusz, reżyseria i wykonanie - nie słyszałeś?
    Zestawianie PiS i Giertycha z Attą jest prześmieszne, zaś MW nie mogłoby za Hezbollachem nawet butów nosić.

    By Anonymous Olgierd, at 2:28 PM  

  • Olgierdzie, być może się czepiam, ale czy zbyt wielkim wymaganiem byłaby prośba, abyś przeczytał tekst przed skomentowaniem go? Na przykład ostatnie zdanie polecam. Nazwisko "Atta" w tekście nie występuje. Nie porównałem MW z Hezbollahem. Ale cieszę się, że wykazywanie podobieństw pomiędzy fundamentalizmami katolickim i muzułmańskim wydaje Ci się prześmieszne -- poczucie humoru to ważna sprawa.

    By Blogger Oliveira, at 2:34 PM  

  • Nie nie mam takiego wrazenia, ci ludzie ktorych wymieniles to sa pionki w grze politycznej, przyszli zrobia balagan i sobie pojda a nastepne ekipy beda po nich sprzatac.
    Jezeli chodzi o Chrzescijanstwo-katolicyzm, to zabijanie w imie Boga juz bylo i pochlonelo miliony ludzi i tak naprawde to nikt za to nie przeprosil chociaz JP II cos tam kiedys wspominal, nie wazne.
    Fundamentalizm muzulmanski jest bardziej skomplikowany niz sie to wydaje. Im nie chodzi jedynei o Allaha . Chrzescijanom-katolikom zas zawsze chodzilo o Boga.

    By Blogger atkabe, at 8:50 PM  

  • Ależ oczywiście, że przeczytałem, dość dokładnie. Wiem toteż, że nazwisko Atta się tam nie pojawia, chodzi mi o pewne uogólnienie - czyli dokładnie o to, o co chodziło Tobie w tekście; ściśle do ostatniego akapitu piłem.

    By Anonymous Olgierd, at 10:41 AM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home