sobota, września 02, 2006

IV RP pluje w twarz łże-obywatelom

Był sobie taki pan, co się zwał Michalkiewicz. Żyłem sobie spokojnie, nieświadom jego istnienia, aż dopóki nie dowiedziałem się o jego antysemickim felietonie, wygłoszonym na antenie Radia Maryja. (Są tacy, co twierdzą, że felieton nie był wcale antysemicki, bo w końcu sformułowanie "przedsiębiorstwo holocaust" wymyślił Żyd; warto zauważyć, że rzekomego wtykania polskich flag w psie kupy dokonał rysownik narodowości jak najbardziej polskiej, co nie powstrzymuje prokuratury od ścigania go za znieważenie symboli państwowych) Sąd uniewinnił pana Michalkiewicza od zarzutów, zaś KRRiT uznała, że przekonują ją argumenty o. Rydzyka, który napisał w liście do Rady, iż "felieton Michalkiewicza dotyczący żądań organizacji żydowskich mieści się w zasadach demokratycznego państwa, które gwarantuje swobodę wyrażania poglądów i idei". Dwa dni po wydaniu wyroku uniewinniającego ogłoszono, iż pan Michalkiewicz został zatrudniony w Polskim Radio.

Jakoś tak wydanie wyroku na Michalkiewicza zbiegło się z kilkoma innymi wydarzeniami. Bezdomny Hubert H. jest ścigany za obrazę głowy państwa. Emerytka Wanda G. została skazana za obrazę ministra od wasserwanny. Olsztyński prawnik został skazany za to, że w prywatnym liście do prezydenta miasta określił urzędnika mianem ignoranta. Żadna z tych wypowiedzi nie mieści się, jak widać, w zasadach demokratycznego państwa, które gwarantuje swobodę wyrażania poglądów i idei; nie zmienia tego nawet fakt, że Michalkiewicz za swoją wypowiedź został opłacony, a wygłoszona została ona na antenie radiowej; Huberta H. słyszało kilku policjantów, Wanda G. pisała listy do telewizji (bynajmniej nie w intencji uzyskania swojego programu, w którym mogłaby lżyć ministrów), a olsztynianin napisał prywatny list. Co mają wspólnego te trzy sprawy? Wszyscy troje ośmielili się podnieść rękę nieczystą na nasze "demokratyczne" władze. Nie spodziewam się, żeby któraś z tych osób została w najbliższym czasie zatrudniona przez Polskie Radio.

W Polsce, jak wiadomo, nie ma antysemityzmu ani homofobii. Potwierdzają to orzeczenia sądów, które jakoś tak nie umieją się dopatrzeć u Michalkiewicza obrazy Żydów, a w porównywaniu homoseksualistów z nekrofilami -- obrazy homoseksualistów. Potwierdza to sam premier Kaczyński, który w Brukseli z naciskiem powtarza, że Polska jest bardzo tolerancyjnym krajem. I tylko fakty troszkę zgrzytają w tej pięknej wizji, ale tym gorzej dla faktów. W końcu mamy pluralizm; z pieniędzy podatników opłacani będą zarówno pan Michalkiewicz, jak i jego "przeciwwaga" -- Michał Ogórek z Gazety Wyborczej. W ten sposób przeciwwagą dla autora książki "Studia nad żydofilią" będzie autor książki "Najlepszy Ogórek, czyli kalendarz na każdy dzień". (Ciekawe swoją drogą, kogo pan Wolski postrzegałby jako przeciwwagę dla Jerzego Urbana, skoro Michalkiewicz okazuje się być takim prawicowym Ogórkiem?)

Jako, że mamy już dziennikarza prawicowego oraz dzikiego lewaka, w Radio pojawią się również głosy ścisłego centrum polskich mediów, czyli panowie Igor Zalewski (Wprost, Dziennik), Maciej Rybiński (Fakt, Dziennik) i Rafał Ziemkiewicz (Newsweek, Gazeta Polska). Dzięki tak doskonałemu wyważeniu opinii mamy pewność, że wszyscy obywatele znajdą w Radio swoich reprezentantów; jest to pewność równie silna, jak ta, że w Polsce nie ma antysemityzmu, ani homofobii, a wynikająca z tego, że łże-obywatele, którzy zechcieliby twierdzić inaczej, dostali właśnie w papę; w Polskim Radio obowiązywać będzie pełna i stuprocentowa wolność słowa, pod warunkiem, że będzie to słowo prawicowe.

10 Comments:

  • I jak, ulżyło?

    By Anonymous CeZ, at 6:52 PM  

  • a ja czekam na jakąś dużą akcję masowych rezygnacji z usług tv i radia publicznego. z wypowiedzeniem abonamentu. przecież nie można tak spokojnie pozwolić, aby misja mediów publicznych równała sie z misją radia maryja

    By Anonymous lis, at 10:41 PM  

  • Ja życzę panu Michalkiewiczowi bardzo krótkiej kariery. Moze go szczęśliwie szlag trafi na antenie.
    Poza tym obawiam się,że tam to n bedzi emniej żydozerczy.Bo sie zaczna dopitalać. Ale swojadrogą, pomysła zz zatrudnieniem tej gnidy przez szacowne Polskie Radio jest iscie zsatański, tfu.
    Z rozmysłem przestwiłam radio w kuchni na stację komercyjną.Na wyraźne żądanie rodziny.
    Po 30 latach słuchania Matysiakó, bedą słuchać Rozmó Rolowanych.
    Moze im zaszkodzić, obawiam się.

    By Anonymous Meg, at 12:04 AM  

  • lis: nie można zrezygnować z usług TV i radia publicznego, jako, że abonament płacisz za to, że posiadasz odbiornik TV/radio. To, co sobie na tych odbiornikach oglądasz i odbierasz, to Twoja sprawa. Tak więc możesz sobie pozwalać, albo nie, a abonament masz płacić, albo będziesz przestępczynią.

    Meg: właśnie w tej notce opisałem, jak się do Michalkiewicza "zaczęli dopitalać", po czym został uniewinniony od wszelkich łże-zarzutów, a w nagrodę dostał robotę za pieniądze podatników. Nie bez powodu notka ma tytuł taki, jaki ma.

    By Blogger Oliveira, at 10:56 AM  

  • Drogi Oli,
    Chodziło mi tylko o to, że być może, tego nie wiem i łudże sie nadzieją, że pan Michalkiewicz w publicznym Polskim Radio może zacząć zachowywać sie w sposób bardziej wyważony. Raz, dlatego,że będzie się obawiał. Nie wiem czego, szefó, opinii publicznej, sąsiada, czy też własnego sumienia. Albo poczuje,że zostal jakoś tam wyróżniony i wrzucony w nurt wieloletniej tradycji owego radia przestanie opowiadać bzdury, tylko sięgnie po bardziej wyważone sądy i słowa.

    Zaznaczam, ja tego nie wiem. Ja się łudzę. Radyjo to jednak rozgłośnia o określonym klimaciei kolorycie, z dosć ograniczonym zasiegięgiem. AL Poslie Radio to jednak zasieg, tradycja i wyższe loty.
    Innymi słowy , mam nadzieje, na case chama w Luwrze. Że zamilknie przed portretem Mony Lisy. I przestanie żuć gumę. Nie,zeby rozumiał i doceniłą. ALe zacznie sie zastanawic, skad on tę paniusie zna.
    Pozdrawiam,

    By Anonymous Meg, at 10:18 PM  

  • masowo zrzec się odbiorników!!! ;-p

    By Anonymous lis, at 6:46 AM  

  • Ja miałem okazję czytać osobiście pełną wersję słynnego felietonu Michalkiewicza. Podawane w mediach urywki były wybrane tak, aby wydawało się, że felieton jest obrzydliwym, antyżydowskim dziełem. Oczywiście, felieton negatywnie oceniał działania żydów i - wydaje mi się - że je znacznie wyolbrzymiał. Ale, że jako nie jestem ekspertem w tych sprawach, nie potrafię powiedzieć ile w tych treściach było prawdy.
    Natomiast sformuowanie "przedsiębiorstwo holokaust", tak często powtarzane w mediach, oznaczało co innego, niż najpewniej wszystkim się wydawało. Tzn, nie wiem jak Wy, ale ja słysząc to po raz pierwszy, myślałem, że Michalkiewicz naśmiewa się w ten sposób z zagłady Żydów, w czasie wojny. Myślałem, że przedsiębiorstwem nazywał obozy zagłady i akty ludobójstwa. Tymczasem, było zupełnie inaczej. Michalkiewicz nazywa przedsiębiorstwami holokaust organizacje, które starają się o kasę pod pretekstem zadośćuczynień, za to co się stało w czasie wojny. Twierdzi on także, że wiele z oficjalnie istniejących grup tego typu oskarża Polskę o mordowanie Żydów w polskich obozach koncentracyjnych i o zabór żydowskiego mienia. Co do obozów, to z opowiadań mych dziadków pamiętam jeszcze, jak mówili, że sami byli w obozach, tak samo jak Żydzi, mimo że nic mi nie wiadomo, abym miał żydowskie korzenie. Natomiast zabór mienia - z tego co wiem, Polska, pod władaniem ruskich pozabierała wszystkim bogatszym, by niby dać biedniejszym. A co z tego wyszło - sami widzimy. Czy więc Żydzi mieliby rację, dochodząc swoich roszczen? Niekoniecznie. Może tylko trochę.
    Ponadto, Michalkiewicz podaje przykłady akcji żydowskich, które miały oczernić Polskę w oczach świata. Powinniście pamiętać sprawę Jedwabnego i podobnych miejsc. Ja nigdy nie wiem o co tam chodziło, ale pamiętam, że Żydzi oczekiwali wtedy żeby ich za coś przepraszać i robili z tego jakiś wielki problem. Jak dla mnie cała ta kwestia ma podobne, albo i mniejsze znaczenie niż lustracja. Bo lustracja dotyczy przynajmniej osób żywych, które teraz się dobrze mają, dzięki temu, że wcześniej miały się zbyt dobrze, a sprawy przepraszania Narodu Żydowskiego dotyczą dawno martwych ludzi - i nawet nie wiem kto miałby za nie odpowiadać.

    Podsumowując:
    Michalkiewicz pisząc o Żydach robi nastrój taki, w jakim niektórzy opisują masońskie kliki, czy też gejowską mafię. O ile co do gejowskiej mafii, to chyba wiem, że to jakaś kompletna bzdura, to co do pozostałych tematów pewności mieć nie mogę (choć przykład gejowskiej mafii wskazuje, że tamto także pewnie będzie kompletną bzdurą).
    Niemniej, jak ktoś chce sobie pisać, że żydzi, geje, czy cykliści organizują się w grupy, chcące wyłudzić masę kasy, to niech sobie pisze. Dla jednych będzie brzmiało to paranoicznie, a dla innych poważnie. Jednak w żadnym z tych przypadków nie występuje obrażanie. Gdyby było, to stwierdzenie, że PiS z Samoobroną i LPRem chcą zgarnąć dużo kasy, mając wszędzie swoich ludzi byłoby także obrazą. A przecież dobrze wiemy, że dużo kasy zgarną.

    By Anonymous Chłopiec, at 4:47 AM  

  • Chłopcze, bez urazy, ale Twój post brzmi, jakbyś się z LPR na łby pozamieniał. Czy mam rozumieć, że skoro szedłeś na uczelnię techniczną, to w LO na historii spałeś? Nie wiesz, co się stało w Jedwabnem, Kielcach i Myślenicach? Uważasz, że Żydzi chcą, by ich za „coś” przeprosić i robią z tego „problem”? „Coś”? „Problem”?

    To, że Twoi dziadkowie byli w obozie, o niczym nie świadczy. Mój dziadek dwa razy wiał Niemcom z transportu. Żydzi też tam byli. Widzisz, II wojna światowa to była taka wspaniała okoliczność, że wszyscy byli równi.

    Do reszty postu się nie odnoszę, bo mój mózg się za to na mnie obraża. Zalecam, zamiast wypraw na Skrę, wizytę w jakiejś dobrej bibliotece, celem zasypania tej przepaści w Twej wiedzy historycznej.

    Podsumowując, jeśli każdy wykształcony człowiek dysponuje taką wiedzą, to….ja się boję.

    By Anonymous Makaron, at 10:57 AM  

  • Zapomniałem dodać: z transportów wiał akurat ten dziadek, który miał....dziwnie niemieckie nazwisko.

    By Anonymous Makaron, at 11:00 AM  

  • Na historii we wcześniejszych latach spędzałem czas na kombinowaniu, jak ją wytrzymać, a w latach późniejszych na kombinowaniu, jak się przytulić do mego lubego (z ławki), żeby nauczycielka się nie czepiła.
    Niemniej, jestem absolutnie pewien że wśród tematów na historii dotyczącej XX wieku nie było nic na temat Jedwabnych, Kielc i Myślenic. Uczyliśmy się raczej o tym gdzie poszłą króta armia i ile liczyła jednostek, a także który król z kim się puszczał. Nie mam pojęcia co się działo w tych miejscowościach. Myślisz, że to może się powtórzyć i lepiej tam nie jechać?
    Nie wiem dokładnie, jaka jest wiedza innych ludzi na temat historii. Ja się starałem jej nie mieć, a teraz się okaże, na ile jej brak mi przeszkadza (bo Twoja krótka odpowiedź jeszcze wszystkiego nie wyjaśniła). Chyba przy okazji przeprowadzę badania wśród znajomych i popytam, co wg nich stało się w tych trzech miejscowośćiach.
    Poza tym, to że historia zawsze była nieciekawa było tylko jedną z jej wad. Druga wada, to fakt, że zależnie gdzie się stoi, historia dotycząca danego wydarzenia/regionu/narodu zawsze wygląda inaczej. O ile dobrze kojarzę, w LPR jest kilku profesorów historii. Chyba nawet jakieś książki pisali. To sprawia, że mam powody by sądzić, że w niektóych sprawach historycznych mogą mieć trochę racji.

    By Anonymous Chłopiec, at 6:22 PM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home