piątek, września 15, 2006

Notka niedokończona o Orianie, Benedykcie i Jarosławie

Muszę przyznać, że inne mam postrzeganie ostatnich dzieł Fallaci, niż Tomek Łysakowski. Nie myślę o niej jako o dzielnej, odważnej kobiecie, która się nie bała napisać "że ulubioną rozrywką muzułmańskich imigrantów we Włoszech jest defekacja pod katedrami" (a homoseksualistów -- gwałcenie dzieci?), tylko raczej o fanatyczce, której nienawiść przesłoniła świat. Taka antyislamska odmiana Wierzejskiego, tylko -- tego nie odmówię -- o wiele inteligentniejsza. Nie wątpię, że gdyby Wierzejski umiał -- i gdyby ktokolwiek chciał toto czytać -- zamiast bloga o fiksacjach analnych publikowałby dzieła podobne do "Wściekłości i dumy".

Przemysław Wielgosz napisał w Przeglądzie raptem dwa miesiące temu: "Przypomnijmy, że po wydarzeniach z 11 września 2001 r. Fallaci w kilku książkach zaatakowała religię muzułmańską, Koran, społeczeństwa arabskie i arabskich imigrantów oraz ich kulturę. Wbrew temu, co sugeruje Smith, oraz część relacjonującej proces prasy, kwestia obrazy religii nie gra tu roli zasadniczej. Fallaci poszła znacznie dalej, niż było dane zauważyć muzułmańskiemu liderowi. Wykreowała Arabów na diabolicznego Innego, zagrażającego naszej tożsamości, naszym domom i dzieciom. Sięgnęła do nieco tylko zmodyfikowanych haseł antysemickich, przypisując Arabom genetyczną skłonność do terroryzmu i przemocy, brak kultury i zdolności do demokracji, wrogość do wolności i kobiet, niezdolność do myślenia i racjonalnego działania. W "Sile rozumu" nie zabrakło też wątków antyimigranckich, gdy autorka dostrzegła w imigrantach forpocztę islamskiej inwazji mającej zalać Europę. Wygrzebując ze śmietnika historii najróżniejsze rasistowskie fantazmaty i wzywając do czynnej rozprawy z obcymi, autorka ożywiła trupa, który wydawał się pogrzebany po klęsce faszyzmu w II wojnie światowej. Jednym słowem, Fallaci wyprodukowała paszkwil, którego nie powstydziliby się propagandziści NSDAP."

Bardzo boimy się złych, nieznanych Arabów. Nigdy nie moglibyśmy z nimi mieć nic wspólnego. Zwłaszcza katolicy, którzy zupełnie inaczej postrzegają rzeczywistość, życie i całą resztę. Na przykład niedawno Jarosław Kaczyński udał się z wizytą do Parlamentu Europejskiego, aby bronić Polski przed fałszywymi i z gruntu nieprawdziwymi łże-oskarżeniami o homofobię i antysemityzm. Święty ów mąż stwierdził, iż "problem homofobii w Polsce jest cokolwiek wymyślony", zaś homoseksualiści "zajmują bardzo wysokie stanowiska w życiu publicznym. I żeby było jasne, to są również ludzie z prawej strony". Niestety żadne nazwiska nie padły, ale wszelkie obawy, zarówno w Łunii jak i wśród polskich homoseksualistów natychmiast się rozproszyły. Wzeszło słońce, a wraz z nim na niebie pojawiła się tęcza.

3 dni temu Benedykt XVI powiedział w Ratyzbonie, że nawracanie przemocą jest sprzeczne z istotą Boga. Nawiązując do pism XIV-wiecznego cesarza bizantyjskiego Manuela Drugiego, papież powiedział, że choć jeden z pierwszych wersów Koranu mówi, iż "nie ma przymusu w religii", to w innych miejscach księga ta dopuszcza nawracanie siłą. Papież dodał, że chrześcijanie i muzułmanie inaczej rozumieją Boga. Jaka jest reakcja wyznawców islamu? Oczywiście zupełnie inna. "Rzecznik pakistańskiego MSZ Tasnim Aslam powiedział, że "ktokolwiek twierdzi, iż istnieje coś szkodliwego i niehumanistycznego w islamie, pokazuje tylko swoją ignorancję tej wielkiej religii". "Z pewnością to nie muzułmanie prześladowali wiernych innych religii" - dodał rzecznik, zapewniając przy tym, że islam to "najbardziej tolerancyjna religia"." Wszelkie obawy, zarówno w Łunii jak i poza nią natychmiast się rozproszyły. Wzeszło słońce, a wraz z nim na niebie pojawiła się tęcza.

Spoczywaj w spokoju, Oriano.

3 Comments:

  • Oriana święta nie była, miała zresztą w swym dorobku także wypowiedzi ocierające się o homofobię (mimo że zapewniała, iż była swego czasu kumpelką Pasoliniego, sceptycznie odnosiła się do małżeństw homo), niemniej Wielgosz posądzając Fallaci o przypisywanie Arabom "genetycznej skłonnosci do terroryzmu", mimo wsystko przesadził. Autorka co prawda uogólniała, ale rzeczy, z którymi mieszkańcy Zachodu stykają się od dawna. U nas to egzotyka, ale w Wielkiej Brytanii czy Kuwejcie na porządku dziennym są newsy, od których włosy stają na głowie:
    Kuwaiti slit 14 yo daughter's throat
    Kurdish Muslim cut daughter's throat for meeting a Christian
    Sister stabbed to death for loving the wrong man

    Nie wspominam już o tym, co w krajach muzułmańskich spotyka gejów. Nawet w tych, które nie kryminalizują homoseksualizmu (np. w Jordanii) kończą oni przeważnie zamordowani przez rodziny nazajutrz po coming oucie. Takie życie.

    By Anonymous tomek ł., at 1:15 AM  

  • Odnosząc się do treści tylko stąd:
    1.Czy doniesienia na temat różnych objawów terroryzmu, które jako sprawców podają najczęściej wyznawców islamu powinniśmy traktować jako fałszywe, czy też nie zauważać wątku islamskiego w tychże sprawach?
    2.Czy kobiety/geje/inne różne takie mają w krajach muzułmańskich poważanie? Albo czy mają choćby takie jak w Polsce? Ja w Arabii jeszcze nie mieszkałem, ale to co dociera do mnie z tivi czy gazet mówi, że wspomniane odmiany ludzi mają tam ciężki żywot.

    Nie posunąłbym się do stwierdzenia, że muzułmanie mają genetycznie zakorzenione tendencje do terroryzmu, bo przecież religia nie ma wiele do genów. Ciekawe, jak wiele jest aktów terroryzmu, w których katolicy czy jeszcze inni wierzący wysadzają się w islamskich miastach?

    By Anonymous Chłopiec, at 11:19 PM  

  • nie ma to jak porównać doświadczoną dziannikarkę, ktora ryzykując życie przekazywała swoje doświadczenie czytelnikom do mlodego kurdupla politycznego.

    to dopiero przejaw obiektywizmu.

    By Anonymous tomek, at 11:45 AM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home