czwartek, października 26, 2006

Podłość i Skörwysyństwo

"Zapis obecnie obowiązujący w art. 38 konstytucji brzmi: "Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia". Klub Ligi chce, aby dopisać do niego trzy słowa: "od momentu poczęcia". [...] Zdaniem Marka Kotlinowskiego (LPR), który przedstawiał uzasadnienie do projektu, konstytucja musi być zgodna z prawem naturalnym. [A co to niby jest? -- aut.] Jak podkreślił, prawo do życia nie jest kwestią światopoglądu. - Uważam, że ustawa zasadnicza, fundament porządku prawnego, musi być zgodna z prawem naturalnym - zaznaczył. Podkreślił jednocześnie, że starania o zmianę zapisu w konstytucji nie jest narzucaniem katolickiego światopoglądu, ale przejawem troski o zdrowie i życie ludzkie, a troska - jak dodał - jest jednym z podstawowych obowiązków państwa."

"Posłowie Ruchu Narodowo-Ludowego opracowali Narodowy Program Wspierania Rodziny. Oprócz wprowadzenia bezwzględnego zakazu aborcji, postulują także opodatkowanie bezdzietnych małżeństw - pisze "Gazeta Poznańska". [...] - Dzietność jest istotną cechą rodziny - twierdzi Anna Sobecka. - Należy przyjąć, że rodzina i to wielodzietna jest normą, nie ekscesem. Stąd propozycje, by matki wychowujące dzieci otrzymywały pensje i nabywały prawa do emerytury, bezdzietni zaś mają się na to złożyć."

"Jarosław Kaczyński poparł pomysł szkół specjalnych dla niepokornych uczniów, których utworzenie proponuje minister edukacji Roman Giertych. Według niego, warto rozważyć obniżenie wieku, od którego osoba niepełnoletnia odpowiada za pewne rodzaje przestępstw jak dorosły. Obecnie jest to 15 lat. [...] Premier Kaczyński powiedział też, że agresywni uczniowie muszą zostać ze szkół usunięci. J.Kaczyński poparł pomysł szkół specjalnych dla niepokornych uczniów, których utworzenie proponuje minister edukacji Roman Giertych. [...] Zdaniem premiera, warto również zastanowić się nad kwestią odpowiedzialności cywilnej rodziców dzieci, które dopuszczają się takich czynów i przenoszenia tej odpowiedzialności na sprawcę w chwili osiągnięcia przez niego pełnoletności."

Koalicja się bawi. Trochę nieładnie się bawi, moim zdaniem. Bawi się ludzkim życiem. I nie mówię tu o życiu poczętym; mówię o życiu jak najbardziej narodzonym, dorosłym, płci żeńskiej, życiem zgwałconym, życiem zagrożonym śmiercią wskutek ciąży, życiem małżeństw, które dzieci mieć nie chcą lub nie mogą, życiem uczniów i życiem rodziców. Według premiera warto rozważyć obniżenie wieku, od którego osoba niepełnoletnia odpowiada za pewne rodzaje przestępstw poniżej 15 roku życia. Ciekawe, jakie to by były pewne rodzaje przestępstw i o ile warto rozważyć obniżenie wieku? Uczniowie, którzy się "bawili" oraz uczennica, która popełniła samobójstwo służą Giertychowi za pretekst do szybszego wprowadzenia obozów dla... no właśnie, dla kogo? Dla chłopców, którzy rozebrali koleżankę? Dla chłopców, którzy mają długie włosy i ubierają się w czarne koszulki? Dla dziewczynek, które malują paznokcie czarnym lakierem i nie chodzą na religię? Dla chłopców, którzy podglądają kolegów pod prysznicem? Dla dzieci płci obojga, które zostają przyłapane na masturbacji? Które rzucają kulkami papierowymi w nauczycielkę? Które podpalają samochody, sprzedają narkotyki i grożą pierwszoklasistom nożem?

Hipokryzja i obłuda -- oto prawdziwa rewolucja moralna IV RP. Popierający buraczano-kartoflaną koalicję na ogół bronią się: SLD był gorszy. Osobiście uważam, że sednem sprawy nie jest to, czy był gorszy, tylko to, że SLD nie szedł do władzy pod hasłem odnowy moralnej. Sama odnowa moralna w polityce jest zjawiskiem wielce przeze mnie (i, jak sądzę, nie tylko) pożądanym; gdybym znał sposób na doprowadzenie do takowej odnowy, byłbym głęboko zachwycony. Moja wizja odnowy moralnej pokazuje polityków, którzy przyłapani na niepłaceniu abonamentu TV natychmiast z własnej inicjatywy odchodzą z zajmowanych stanowisk; którzy stwierdzają, że ich prywatny światopogląd (dajmy na to katolicki) nie może wpływać na prowadzoną przez nich politykę; dla których priorytetem jest rozwój, nauka, przyszłość; którzy nie korzystają z ludzkich tragedii po to, żeby robić sobie publicity i nabijać punkty w wyborach; dla których władza nie jest wyłącznie środkiem do zdobywania większej władzy i narzucić swoje widzimisię, lecz raczej środkiem służącym... cóż... naprawie Rzeczpospolitej. Moja wizja odnowy moralnej pokazuje też wyborców, którzy odmawiają głosu -- taki kaprysik niewinny -- politykom skazanym, skompromitowanym i zamieszanym w prawdziwe, a nie wygenerowane na zamówienie innych polityków afery. Taka odwrotność ciemnego ludu, który wszystko przełknie, a potem zagłosuje na tego pana, który lud zdiagnozował.

Tymczasem rewolucja moralna w wykonaniu barszczu na kartoflach polega jak na razie na tym, że z zapałem cofamy się w czasie, w miarę możliwości jak najdalej. Jak powiedział wiceminister edukacji -- "O, świat sobie już radził bez tolerancji i poradzi sobie dalej. Nie może być tak, że kilku maniaków będzie decydowało o losach cywilizacji...". Kiedy świat sobie radził bez tolerancji? Na przykład w latach 1939-1945. O kim pan wiceminister mówi per 'maniak'? Trudno powiedzieć -- z rozmowy wynika, że albo o dyr. Sielatyckim, zwolnionym z pracy za wydanie podręcznika Rady Europy, albo o Darwinie (który wymyślił swoje bzdurne teoryjki, bo był wegetarianinem i brakło mu ognia wewnętrznego). Podręcznik już losów cywilizacji nie zmieni, bo "Cały nakład jest pod kluczem, nie będzie upowszechniony". Czy pan wiceminister zmieni losy cywilizacji? Pozwalam sobie powątpiewać. Tym zaś, którym się wydaje, że IV RP to normalny kraj muszę wyznać w sekrecie, że z daleka wygląda to jak skrzyżowanie szpitala psychiatrycznego z wyjątkowo kiepskim odcinkiem "The Black Adder". Całą rewolucję moralną najlepiej podsumował fakt, że Renata Beger, która nagrała rozmowę z panem Mojzesowiczem dostała naganę, a sam Mojzesowicz -- upomnienie. Bo o ile oferować spłatę kredytów z pieniędzy państwowych, dowolną ilość stanowisk dla posłanki, jej rodziny i znajomych jest wolno, o tyle pokazywać ciemnemu ludowi, jak się buduje rewolucję moralną wolno nie jest.

PS. "Ogłoszony został światowy ranking wolności prasy, opracowany przez Reporterów bez Granic [...] Wpółdoczwarta RP zajęła w nim “zaszczytne” 58. miejsce (a w Europie - ostatnie…), ustępując m. in. monarchii absolutnej pt. Wyspy Tonga..." No i gdzie ten pracownik MSZ, który miał zwalczać z ogniem paszkwile Układu, który programuje zachodnie lewackie media, aby wpajały Polakom aborcję i eutanazję z mlekiem homoseksualnej matki? Niech no zaraz jakiś międzynarodowy nakaz aresztowania za tymi reporterami wyśle...

poniedziałek, października 23, 2006

Tej notki jeszcze nie było...

14 stopni, za oknem pada. Narysowałem chłopca i dziewczynkę w mundurkach szkolnych (nie, nie brunatnych, za to przyozdobionych Pippi Langstrump i Karlssonem z Dachu). Słucham soundtracku z Velvet Goldmine. Amsterdam. Cóż, pada, zamiast spaceru zajrzyjmy do gazety...

"działalność zespołu płk. Lesiaka to "prawie zbrodnia" Ambitny uczeń przegra konkurencję na studia z ubiegłorocznymi maturzystami i z kolegami, którzy wybiorą łatwiejszy egzamin inwigilacja świata polityki i mediów przez służby specjalne była poważnym naruszeniem prawa i reguł demokracji Po pierwsze, opanować media publiczne. Po drugie, obalić autorytety. Po trzecie, zdyskredytować opozycję. Po czwarte, rozprawić się z niezależnymi mediami, bo legalnie przejąć ich nie można. Lekarze uciekają z małych miejscowości, bo nie mają gdzie dorobić A dinozaury żyły w tych samych czasach co ludzie - przecież Polacy zapamiętali smoka wawelskiego - mówił w sobotę ojciec ministra edukacji narodowej, europoseł LPR Maciej Giertych Zdaniem prezydenta, interesujące jest to, że przez pierwsze siedem lat III RP szefem kadr policji był były oficer służb bezpieczeństwa PRL..."

U Makowskiego wyczytałem (f komentażah) dyskusję o tym, jak to żałośni są ci, co wyjeżdżają z kraju-raju z uwagi na piniondze (gupi piniondz bo tonie), albo co gorsza politykę (bo wystarczy wyłączyć radyjo i nima polityki). "Naprawdę wierzysz w to, że oni uciekają stąd ze “wstydu”, “duszności”, “niezrozumienia”? Przecież to poza. Gęba. Tragicznego emigranta, nierozumianego w kraju. Bo tak lepiej/ wygodniej/ patetyczniej/ sumienie spokojniejsze/itd. niż powiedzieć jadę za kasą albo jadę na uniwerek bo tu mnie geriatryczni blokują/bo są lepsze możliwości badawcze itp." Teraz wiem. Ja. Żałosny jestem. Za kasą. Bo politykę. Mam. W poważaniu aktualnie. I -- wiecie co? Zdrowszy jestem.

Moje główne życiowe problemy aktualnie, to:

1. Czy kupić torebkę męską (NIE tzw. pederastkę) z pseudoskóry z czachą (19.90 euro) czy też taką z napisem Aerofłot (39.90 euro, ale o ileż bardziej kul, si i dżezi)
2. Skąd wziąć damski żakiet zamszowy koloru blek w moim rozmiarze (XXL jest trochę za mały)
3. Czy warto zainwestować w ziele za 8 euro za porcję, czy też nie i dlaczego.
4. Czemu ci cholerni Holendrzy do wszystkich gotowych surówek i sałatek pakują po pół kilograma majonezu na pudełko? Przeca tego się jeść nie da. Szaleńcy.
5. Finanse trochę zgrzytają. Przeżyjemy, ale na razie jedziemy na pożyczkach. W każdym razie generuje mi to problem #6.
6. Skąd wziąć 80 euro na półpłaszczyk dla Szacownego Małżonka, który w owym wygląda jak weźmnie i w związku z tym musi go otrzymać jak najprędzej, aby moje doznania estetyczne mogły być zaspokojonemi.

Muszę Wam wyznać w sekrecie, że wbrew delusions of grandeur, które mnie kiedyś tykały dość gwałtownie, chyba jednak nie mam w sobie materiału na polityka. Nie lubię się babrać w g...błocie, nie lubię kłamstw, teczek, stacjikolejowychwchoszczowej, nie kręci mnie bycie kątrofersyjnym i nie mam ochoty zawiązywać jedynej słusznej koalicji z Przed Bogiem W Tym Świętym Miejscu Państwu Przysięgam, Że Już Nigdy andrzejem.lepperem. Są tacy, którzy nawet Smoka Wawelskiego wciągną w kampanię wyborczą i uznają za dowód naukowy na to, że każdy idiota może być wiceministrem edukacji. Są tacy, którzy (w liczbie 35 milionów mniej-więcej) godzą się bez szemrania na takich wiceministrów. I są tacy, którzy z dniem 1 października zaczęli płacić podatki w kraju, w którym Smok Wawelski nie jest tematem matury z biologii. To moja zamotana odpowiedź dlaVerto. Dla Verto jestem Tragiczny. Dla siebie samego... jestem zadowolony z życia. Stuprocentowo, bez wyjątków, bez wyłączania radia i bez Smoka Wawelskiego.

A teraz wybaczcie, kochani. Muszę napisać parę pilnych maili na tematy prywatne i napić się piwa. Baj, baj.

czwartek, października 19, 2006

Nie było mnie przez kilka tygodni...

...wracam, a tu:

1. Renia Beger nagrywa propozycje korupcyjne w wykonaniu Rewoluntów Moralnych. Rezultat: w odnowionym rządzie PiSs-Samoobrona-LPR nie ma miejsca dla Reni, ponieważ... eee... zapomniałem dlaczego. Spytajcie Jarosława.

2. Maciej Giertych żąda usunięcia ze szkół gorszącej i kłamliwej tezy, iż istnieje jakaś ewolucja. (Kiedy spojrzeć na Romana, syna Macieja, rzeczywiście można zastanawiać się nad prawdziwością teorii ewolucji...) Sekundują mu nauczyciele w liceach.

3. Anna Sobecka żąda rejestracji wszystkich związków w ogóle (ciekawe, czy homoseksualnych też?) albowiem nierejestrowane związki są genezą alkoholizmu wśród dzieci. Poza tym domaga się wprowadzenia bykowego, albowiem "Rodziny, które nie wychowują dzieci, winny być obciążone podatkami, ponieważ nie uczestniczą w trudzie budowania społeczeństwa".

4. Ceną za powrót Lepcia do koalicji jest 800-złotowy zasiłek dla bezrobotnych, wypłacany tak długo, aż bezrobotnemu znudzi się otrzymywanie 800 zł co miesiąc i poczuje głęboką chęć podjęcia pracy. Na przykład w supermarkecie, za 900 zł co miesiąc. Chęć ta weźmie się zapewne z altruistycznej chęci ulżenia budżetowi IV RP.

Czyż IV RP nie jest zabawna? (Muszę przyznać, że moje poczucie humoru bardzo się... hmmm... rozbudowało wraz z przenosinami za granicę.) Naprawdę, są chwile, kiedy mi nawet żal wyborców PiSs. Rzadko, bo rzadko -- czytając komentarze galbinki i jej podobnych robaczków doznaję na ogół słodkiego uczucia, że Polacy zasłużyli sobie na IV RP i PiSs. Czasem jednak bierze górę współczucie dla tych, którzy jednak sobie nie zasłużyli, a z różnych powodów nie są w stanie wyjechać. Niestety, mam dla Was tylko trzy porady: 1. rozważcie jednak kwestię wyjazdu; 2. oglądajcie często filmy Monty Pythona, aby wyrobić sobie poczucie humoru, pozwalające przyjąć z uśmiechem najgłupsze pomysły Rewoluntów Moralnych; 3. nauczcie się robić koktajle Mołotowa i ruszcie dużą grupą na uroczy budynek na Wiejskiej. Bo -- pomijając żarty i krotochwile -- najgorszym, co się przydarzyło w ostatnich tygodniach było zorganizowanie przez PO niejakiego Błękitnego Marszu. Zamiast porządnej, ognistej demonstracji antyrządowej, kanalizującej wściekłość ludzi i ukierunkowującej ją na twórców IV RP, dostaliśmy masówkę z okazji kandydowania HGW na prezydentkę Warszawy. W rezultacie zamiast obalenia rządu, przyspieszonych wyborów i ostrego kursu na reformy i gonienie Europy mamy powrót koalicji LepPeRoPiSs oraz dyrdymały o ubekistanie, który nagrał rozmowę z Beger celem bronienia postkomuny. Zaś naród, który po tekście "nie możemy pozwolić na przyspieszone wybory, ponieważ prowokacja z taśmami mogłaby zmodyfikować ich wyniki" nie odnosi wrażenia, że PRL powrócił... cóż, taki naród naprawdę zasługuje na IV RP.