poniedziałek, listopada 06, 2006

Oczko mu się odlepiło! Temu misiu!

Wstawię w całości, bo zasługuje na to.

20 października 2005r., tuż przed wyborami na prezydenta Polski prawie cała Warszawa została sparaliżowana informacją o podłożeniu bomb. Podczas akcji znaleziono jedynie atrapy bomb, jednak cała prowokacja wyglądała na bardzo dobrze zorganizowaną. Pod akcja podpisały się nieznane nikomu organizacje "Gay Power" (wg niektórych mediów "Power Gay") i "Silny Pedał". Lech Kaczyński zebrał wtedy pochwały za sprawnie przeprowadzoną przez policję i służby miejskie akcję zabezpieczania miasta po alarmie o bombach. Dwa dni później wygrał wybory, choć wcześniejsze sondaże wskazywały na wygraną Donalda Tuska.

W miniony piątek stołeczni policjanci zatrzymali 33-letniego Romana W., menedżera klubu Toro, pod zarzutem podłożenia atrap ładunków wybuchowych. Romanowi odebrano paszport i postawiono zarzut usiłowania sprowadzenia powszechnego niebezpieczeństwa, mogącego spowodować panikę, za co grozi kara do 8. lat pozbawienia wolności. Policja wydała jedynie krótki komunikat, że "trwają dalsze czynności, których celem jest całkowite wyjaśnienie tej sprawy i ujęcie wszystkich sprawców". W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Roman zaprzeczył, aby był w jakikolwiek sposób związany z sabotażem.

Tymczasem dzień przed aresztowaniem Romana, nasza redakcja otrzymała pismo z Komendy Stołecznej Policji, z prośbą o podanie właściela stron www.gejowo.pl oraz www.gaypower.pl oraz... adresów IP oraz danych osobowych osób które komentowały newsy dotyczące Gay Powera na Gejowie!

Na przesłuchania zostali wezwani m.in. Szymon Niemiec i Robert Biedroń. Telefon Łukasza Pałuckiego (ambasadora ILGCN Polska) urywa się od telefonów dziennikarzy: - Od rana odbieram co chwilę telefony z pytaniem: Czy ma Pan numer komórkowy do "bombera"? W końcu nie wytrzymałem i powiedziałem jednemu kolesiowi, "bomber" przy telefonie, słucham?

Do naszej redakcji zgłaszają się dziennikarze z mediów ogólnopolskich z prośbą o informację. Sprawa nabiera rumieńców. Tymczasem policja krąży wokół napoju energetyzującego Gay Power. Producenci napoju Power Horse również powinni mieć się na baczności. Od geja do konia droga krótka.

A w tym tygodniu kolejne wybory...


Jakimiż to przesłankami kierowali się dzielni stróże prawa?


Co ma Pan wspólnego z organizacją Gay Power, która przyznała się do podłożenia atrap bomb w Warszawie?

- Nic nie wiem o żadnej organizacji. Gay Power to nazwa napoju energetyzującego [www.gaypower.pl - przyp. Gejowa]. Klub, w którym pracuję, wykupił prawo reklamowania się na nalepce tego napoju. Powiedziałem to policjantom. Wtedy mówili, że ta cała sprawa jest do umorzenia.

No i teraz pan Marcinkiewicz też ma jakiś sukces, którym może się pochwalić przed wyborami prezydenta miasta: złapał właściciela klubu, reklamującego się na nalepce od napoju. Brawo! Gratuluję również wyborcom pana Marcinkiewicza i życzę mu dalszych podobnych sukcesów, mając nadzieję, iż władze holenderskie odmówią mojej ekstradycji celem aresztowania mnie za pisanie komentarzy pod notką o Power Geju.

DODATEK: Ekskluzif! Otóż polskie władze mają nie JEDEN ale DWA sukcesy!!! Tak tak owieczki moje i baranki. Hubert H. już niedługo stanie przed sądem!!! "Kaczmarek przyznawał, że w całej sprawie nie zostały zachowane "gwarancje procesowe", m.in. Hubert H. nie został poinformowany o skierowaniu aktu oskarżenia do sądu - tak jak i Kancelaria Prezydenta. Jej szef Aleksander Szczygło - pytany, czy Lech Kaczyński będzie prosił o umorzenie sprawy Huberta H. - mówił, że prezydent nie może wpływać na działania sądu." Dobrze, że pan prezydent w końcu nauczył się nie wsadzać nosa w działania sądu. Ciekawe, czy Wachowskiego też przeprosi?

3 Comments:

  • No i przynajmniej mamy jasnosć w temaci Marioli. Tfu, Bombera. Wszystiemu są winni geje. Masoni oraz cykliści.

    By Anonymous Meg, at 10:25 PM  

  • "mając nadzieję, iż władze holenderskie odmówią mojej ekstradycji celem aresztowania mnie za pisanie komentarzy pod notką o Power Geju."

    Faktycznie ostatnio Holandia nieco zrewidowała swoją politykę odnośnie ekstradycji gejów. Niedawno okazało się, że jednak nie będzie ekstradycji Irańczyków-gejów do ich ojczyzny, po tym jak tam powieszono paru ich kolegów za to, że przespali się z facetami.

    By Anonymous Ajfel, at 5:09 PM  

  • ekscytujące, co?
    ubawiłam się po pachy tą dziwną skutecznością organów

    By Anonymous joe255, at 1:04 PM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home