sobota, grudnia 02, 2006

Ich Dziennik?

Gra, którą uprawia Dziennik i jego portal, dziennik.pl wydaje mi się dość przejrzysta. Nie jestem tylko pewien tego, kto jest mózgiem, stojącym za grą. Czy jest to sam Premier? A może zgoła dwojga imion Premier i Prezydent? Czy też naczelni Dziennika postanowili wziąć sprawy w swoje ręce? A może Dziennik postanowił przejąć rolę pisma rządowego od Naszego Dziennika?

Aktualnie na portalu możemy przeczytać: "DZIENNIK publikuje zdjęcie, które wskazuje na powiązania młodzieżówki LPR z osobami, które nie kryją sympatii do organizacji neofaszystowskich. [...] Na fotografii Szymon Wiącek, który według naszych informacji uczestniczył w 2004 roku w nazistowskiej imprezie na działkach w Zabrzu, dzierży w ręku trasparent Młodzieży Wszechpolskiej. Kilka metrów obok powiewa sztandar Ligi Polskich Rodzin. Obok sztandar Narodowego Odrodzenia Polski. "Jeżeli takie zdjęcie istnieje, to mogę wyrazić jedynie ubolewanie" - komentuje Robert Strąk, poseł LPR." Oraz, w dziale Opinie, artykuł Marcina Króla: "Usunięcie z rządu LPR byłoby korzystne także dla Prawa i Sprawiedliwości, które uzyskałoby silniejszą legitymizację demokratyczną" - pisze w DZIENNIKU Marcin Król, filozof i historyk idei. [...] Dlatego też, czego w Polsce ciągle się do końca nie rozumie, udział Ligi Polskich Rodzin w strukturach władzy jest nieżyczliwie komentowany w krajach zachodnich. Polska, czy raczej Prawo i Sprawiedliwość, popełnia wykroczenie względem najważniejszego celu demokracji – a mianowicie jej stabilności i przewidywalności. [...] Dlatego sądzę, że po klęsce Ligi Polskich Rodzin w ostatnich wyborach samorządowych, pokazujących dojrzałość polskiego społeczeństwa, które generalnie odrzuciło partie radykalne (także „Samoobronę”, ta jednak nie ma obecnie tak wyraźnie radykalnego oblicza), nadszedł czas, by partia taka jak LPR została wyeliminowana ze struktur władzy. Uważam również, że byłoby to korzystne nie tylko dla samego Prawa i Sprawiedliwości, które uzyskałoby silniejszą legitymizację demokratyczną, ale także dla całej Polski, której zupełnie niepotrzebne są spory wewnętrzne czy też „zimne” wojny wewnętrzne wzniecane przez Romana Giertycha i LPR. [...] W kraju, który ma się nieźle gospodarczo, w którym zmniejsza się bezrobocie, nie ma ideologicznej racji bytu dla LPR w strukturach władzy. Najwyższy czas, by premier i jego partia zachowali się po męsku [:Q -- O.] i pożegnali z kolegami z Ligi Polskich Rodzin."

Dodajmy do tego: "Lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk wykluczył, by Jan Rokita mógł zostać szefem klubu parlamentarnego PO. "Nie sądzę, żeby Rokita był szefem klubu, ale na pewno zostanie w Platformie" - powiedział Tusk w Gdańsku." Oraz: "Jakim przywódcą jest Donald Tusk? Jan Rokita milczy. Czy powody, dla których krytykował pan Grzegorza Schetynę, ustały? "Odmawiam odpowiedzi" - ucina. I przyznaje, że nie traktuje PO jak ojczyzny i jest gotowy w każdej chwili ją opuścić." Oraz: "Jan Rokita w rządzie? Wystarczy, że odejdzie z PO, a Jarosław Kaczyński będzie chciał, by ten polityk trafił do rządu. Według "Rzeczpospolitej" Kaczyński chce w ten sposób powstrzymać Rokitę i Marcinkiewicza przed stworzeniem wspólnej partii. I odebraniu wykształconych wyborców PiS-owi. Do tego Rokita w rządzie na pewno odebrałby Platformie wyborców z dużych miast."

Układa się to w logiczną całość, nieprawdaż? Wyciągnięcie z LPR "skrzydła liberalnego" i z PO "skrzydła konserwatywnego" pozwoliłoby wzmocnić PiSs tak bardzo, że być może i Lepper nie byłby już potrzebny do rządzenia. Roman Giertych jest politycznym bankrutem, czego posłowie LPR są niewątpliwie świadomi. Uderzenie w MW jest uderzeniem w LPR i próbą podzielenia go na dwie części: "faszystowską" i "odciętą". Roman próbuje ratować sytuację, już to wyrzuca się z pracy panią Więcek, już to donosi na prokuraturę, ale nie zmieni to faktu, że Giertych jest postrzegany jako twórca i ideolog MW. Dodatkowo nie lubi go Rydzyk ani inteligencja, której warto by się może jakoś podlizać.

Marysia "Margines" Rokita, z drugiej strony, ma w tej chwili do wyboru bycie regularnie opieprzanym Złym Gliną, który już za chwileczkę, już za momencik ma dostać stanowisko szefa klubu, ale jakoś ciągle go nie dostaje, a na dodatek wyraźnie popadł w niełaskę -- lub ministrem w rządzie. Warto zwrócić uwagę, że Marysia, tak poważana przez co poniektórych komentatorów, nigdy nie piastowała żadnego specjalnie ważnego stanowiska, chyba, że za takie uznać fotel premiera gabinetu cieni. Pytanie, na które brak mi odpowiedzi, to czy Marysia długo wytrzyma pod butem prezesa Jarosława. Bo w PiS miejsca liderów są już zajęte i nie spodziewam się, jakoby cokolwiek miało się w tej sprawie zmienić.

PS. Uprzejmie zawiadamiam, iż od chwili ataku ddos na serwery Gazety Wyborczej portale gazeta.pl oraz gazetawyborcza.pl, jak i serwis blogowy blox.pl nie są dostępne z zagranicy. Testowane w Holandii (różni providerzy) oraz Grecji. Taka mała ciekawostka.

5 Comments:

  • Analitykiem jestes kiepskim. Dziennik z zalozenia mial byc gazeta centrowa, ale szyki sie zdziebko przemieszaly bo w wyborach zeszlorocznych miala powstac koalicja POPiS, nie powstala, wiec dzeinnik zaczal ulegac PiSowi, teraz sytuacja sie zmienila bo wyory samorzadowe mimo wszystko wygrala PO . Axel Springer juz ma prawicowego smiecia zwanego Faktem, wiec potrzebuje centowej gazety w zwiazku z powyzszym wydalil ze swojego grona kilku twardoglowych i teraz gazeta jest lub staje sie centrowa dlatego tez zaczyna atakowac LPR i PiS . Miejsce gazety zajela Rzepa, ktora pod przewodnictwem nowego glownego redaktoa pawla lisickiego stala sie gazeta twardoglowych ,PiSolubnych obywateli. Podobnie stalo sie z Neewsweekiem , przeszedl wyrazne zmiany, zmiany na lepsze, twardoglowi wylecieli a tygodnik stal sie czytelny nawet dla mnie.

    By Blogger atkabe, at 6:23 PM  

  • Bo każdy ma taki Dziennik na jaki zasłużył.

    By Anonymous Meg, at 9:01 PM  

  • maggie: dziękuję za komplementy i zawiadamiam, że nie czytuję Dziennika, (podobnie, jak Newsweeka, Faktu ani Wprost), tak więc nie analizuję linii politycznej pisma, tylko kilka konkretnych artykułów, z jakimi się zapoznałem.

    By Blogger Oliveira, at 11:44 AM  

  • sytuacja LPR-u przypomina mi sprawę w Heiderem w Austrii. I nacisk opinni publicznej. Dało się...

    By Anonymous socjopatyczna_malkontentka, at 3:05 PM  

  • Rokita poważne stanowisko miał - był szefem URM, przez niektórych nazywany był nadpremierem. No ale to tylko trochę ponad rok...

    ---
    Polityka, liberalizm, wydarzenia

    By Anonymous grzesie2k, at 10:23 PM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home