niedziela, stycznia 14, 2007

Taki kraj, jakie wiadomości... czy odwrotnie?

"Wszystko tu było bezprecedensowe - i posługa arcybiskupia trwająca dwa dni, i odwołanie ingresu w chwili jego rozpoczęcia, i krzyk tłumu podczas mszy... W dwa lata po śmierci Jana Pawła II Kościół w Polsce znalazł się w kryzysie. Wciąż nie jest jasne, jak mogło do niego dojść. [...] Polski Kościół przez lata ostrzegał przed środowiskami liberalnymi i lewicowymi - teraz atak przyszedł ze strony ortodoksyjnie katolickiej, ostentacyjnie prawicowej. Latami mówił o rozliczeniach z minionym systemem - dziś to jego oskarżono o brak rozliczeń. Skupiał się na problemach typu "chrześcijaństwo w konstytucji europejskiej" - teraz walczą z nim ci, którzy chrześcijaństwa w życiu publicznym chcieliby jeszcze więcej. [...] Jan Paweł II sprawę Miłosierdzia Bożego postawił w centrum swego nauczania. Kiedy jednak z minionych lat usiłuję sobie przypomnieć jakiś głos na temat miłosierdzia w życiu publicznym, sztuki wybaczania, gotowości do pojednania - wówczas nie przychodzi mi do głowy nikt z biskupów czy z katolickiego laikatu, lecz tylko Adam Michnik."

"Jeśli Instytut wiedział, że istnieją dokumenty, z których może wynikać, że abp Wielgus współpracował z SB, to bylibyśmy najszczęśliwsi w świecie, gdyby Instytut mógł skontaktować się czy z nuncjaturą apostolską, czy z Episkopatem, i przekazać tę wiedzę. Wiadomo, że Ojciec Święty jest w pełni niezawisły, gdy chodzi o nominacje biskupów, natomiast musi mieć rzetelne informacje. [...] Myślę, że ksiądz Isakowicz-Zaleski nie chce krzywdzić Kościoła, on pewnie kieruje się dobrymi intencjami. Ale nie może być instytucją, która lustruje duchowieństwo polskie. To nie jest jego zadanie. Niechże uruchomią się komisje diecezjalne, to wówczas ksiądz Zaleski nie będzie miał co robić, nie będzie musiał się tym zajmować."

"Jak podkreślają biskupi w liście, tylko krytyczna i rzetelna analiza wszystkich dostępnych źródeł pozwoli nam zbliżyć się do prawdy. "Odczytywane jednostronnie dokumenty, sporządzone przez wrogich Narodowi i Kościołowi funkcjonariuszy aparatu represji komunistycznego państwa, mogą poważnie krzywdzić ludzi, niszczyć więzi społecznego zaufania i w konsekwencji okazać się pogrobowym zwycięstwem nieludzkiego systemu, w jakim przypadło nam żyć" - uważają hierarchowie. [...] Hierarchowie wzywają w nim również rządzących i parlamentarzystów, by zapewnili takie korzystanie z materiałów, znalezionych w archiwach pochodzących z czasów PRL-u, by "nie prowadziło to do naruszania praw osoby ludzkiej i poniżania godności człowieka oraz by istniała możliwość weryfikacji tych materiałów przed niezawisłym sądem". "I nie wolno też zapominać, że materiały te obciążają przede wszystkim ich autorów" - podkreślają biskupi w liście do wiernych."

"Andrzej Lepper opowiedział się po stronie arcybiskupa Stanisława Wielgusa. Podczas zjazdu z okazji 15-lecia związku zawodowego Samoobrona szef partii deklarował, że będzie bronił kościoła. Wzorem ojca Tadeusza Rydzyka, Lepper zachęcał działaczy Samoobrony do wysyłania listów poparcia do arcybiskupa. [...] Andrzej Lepper jest przekonany, że obecny rząd z udziałem jego partii jest skazany na sukces. W przemówieniu podsumował jego dotychczasową działalność i przypomniał najważniejsze fakty z historii Samoobrony. Zwrócił uwagę, że już 15 lat temu działacze związku alarmowali, iż transformacja gospodarcza idzie w złym kierunku. Teraz, zdaniem Andrzeja Leppera, mamy tego efekty. Wicepremier wskazał między innymi na "złodziejską prywatyzację" czy masową emigrację młodych ludzi poszukujących pracy."

"Samoobrona opowie się za deubekizacją - zadeklarował w niedzielę wiceprzewodniczący tej partii, Krzysztof Filipek w Radiu Zet. Projekt ustawy w tej sprawie zgłosiło PiS. Deubekizacja ma m.in. polegać na odebraniu przywilejów emerytalnych i rentowych funkcjonariuszom PRL-owskich służb bezpieczeństwa."

"Wielkim bólem napełnia mnie to, gdy widzę, że moja Polska, naród, który czerpie z katolicyzmu, nie umie przebaczać i nie zna litości" - wyznał [Tadeusz] Mazowiecki w rozmowie z katolicką gazetą."

"Miłościwie Nam Panujący rzekł ostatnio odnośnie decyzji arcybiskupa Wielgusa o rezygnacji z funkcji metropolity warszawskiego: " Chrześcijański, czy katolicki system wartości jest jedynym powszechnie przyjętym systemem wartości w naszym kraju i on nie ma alternatywy. Stąd też waga tej decyzji w naszym kraju jest nieporównanie inna, niż w innym kraju.".

Nie powiem co wykrzyknąłem jak to usłyszałem, bo łatwo się domyślić (chyba, że się słucha pewnego radia i nosi beret z pewnego materiału, to już nie tak łatwo). Pomijam, że wypada przeczytać Konstytucję, bo bardzo ciekawych rzeczy można się dowiedzieć z tejże lektury, gdyby tylko do niej zerknąć. A to, że Polska to kraj świecki i się nie miesza religii z państwem. A to, że każdy ma prawo do swoich poglądów i systemu wartości, i że nie ma systemów gorszych lub lepszych. Wypadałoby również być może poczytać inne lektury, a wówczas zauważyłoby się, że Prezydent to taki urząd, który ma łączyć, nie dzielić. I że wypowiedzi, że dla jakiegoś-tam religijnego systemu wartości nie ma alternatywy wstyd wypowiadać. [...]

Taka Polska, jaką przedstawia Miłościwie Nam Panujący to nie mój kraj. W takiej Polsce nie chcę mieszkać. I poranne czytanie kolejnych rewelacji z kraju zastępuję czytaniem o sporcie. Poczytam sobie jak to Adaś nasz lata zamiast wypocin Miłościwych, jak to Otylia wygrała plebiscyt zamiast usług gastronomiczno-taksówkarskich policji i czuję się zdrowszy.

Niestety martwi mnie wtedy tylko jedno. Miłościwi brzydzą się społeczeństwem obywatelskim. Ja brzydzę się obłudą i hipokryzją. A to znaczy, że czytając o sporcie zostawiam Polskę samej sobie, to znaczy Miłościwym."

7 Comments:

  • Witaj Oli.
    Nie wiem czy zwróciłeś uwagę, że to, co "miłościwie nam panujący" powiedział na temat "jedynego słusznego" obowiązującego w Polsce systemu wartości jakoś nie zostało wyłowione z informacyjnego szumu. Zdecydowana większość komentatorów albo nabrała wody w usta albo przeszła nad tym stwierdzeniem do porządku dziennego. Jeden głos znalazłem na "gazecie" i jeden w publicznych wiadomościach, przy czym ten drugi pozostawiony zupełnie bez komentarza, albo raczej z komentarzem ale w sprawie Wielgusa, o wypowiedzi pana K. ani słowa. Wrzawa pojawiła się tylko na co bardziej "lewackich" i "wykształciuchowskich" blogach. I tu mnie trochę zemdliło. Bo w sumie rozumiem, że wszyscy mogli się już przyzwyczaić do różnych wypowiedzi na poziomie flory psiankowatej w wykonaniu swoich czołowych przedstawicieli, to jednak - jakby na to nie patrzeć - było to rażąca dyskryminacja, tak jawna i nawet nieopakowana w mydlące oczy słówka. Pytam więc, czy wszyscy posnęliśmy czy też jakaś inna blokada na rzeczywistość powstała nam w głowach???
    Pozdrawiam mocno

    By Anonymous autremika, at 11:05 AM  

  • A czy czytajac pierwsze strony gazet w jakis sposob nie pozostawiasz swej ojczyzny samej sobie? Czy to cokolwiek zmienia? Czy pisanie bloga zmieni to co dzieje sie w Kaczystanie?
    Prez nastepne kilka lat nic sie nie zmieni, chyba ze dojdzie do wczesniejszych wyborow ? A nawet gdyby, elektorat Kaczynskich jest prosty jak swinski ogon, im wystarcza igrzyska, teczki, szafy,afery itp. Elektorat Kaczynskich czyta ND , byc moze Gazete POlska i Fakty, oglada publiczna TV, wiec co ma sie zmienic i kiedy?
    Zmiany nie nadejda ani za 2 lata, ani za 10, do tego trzeba zmiany calego pokolenia . W Hiszpani w latach 80tych bylo tak samo jak u nas teraz, a nawet jeszce gorzej. proces zmian zajal in 25 lat.
    Jezseli Kaczynscy zrujnuja to co zostalo zbudowane do tej pory i rzeczywiscie gospodarka legnie w gruzach a polityka zagraniczna przestanie istniec i bedziemy miec samych wrogow lacznie z USA to zaczna sie zmiany. Poki co gospodarka kwitnie a to najbardziej kreci ludzi. Tak ajest prawda . I to czy ktos wyrazi swoje zale na blogu, czy w artykule prasowym nic nie zmieni. To czy zaczniesz czytac gazete od tylu , czy przodu, czy wogole zrezygnujesz z lektury prasowej , komu to pomoze czy zaszkodzi?? Napewno nie Kaczynskim.

    By Blogger atkabe, at 1:14 PM  

  • BTW zapraszam na swojego bloga:)
    http://realiaszaraka.blogspot.com

    By Blogger atkabe, at 1:16 PM  

  • autremika: zwróciłem uwagę. Następna notka będzie (między innymi) o tym, a jej tytuł "Marazm".

    atkabe: zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości, choć Istota mi świadkiem, że wcale nie chcę. :/ Dlatego mieszkam za granicą... gdybym wiedział, jak zmienić 33 1/3 RP w kraj nadający się do zamieszkania, to bym zmieniał. I o tym też będzie następna notka.

    By Blogger Oliveira, at 8:08 PM  

  • wiesz co? Myślałam, że jak wyjedziesz to będziesz pisał bardziej optymistycznie. Że z daleka to mniejsi się wszyscy wydają (jeszcze mniejsi). A Ty co? Dołujesz człowieka. Już nawet gazet nie czytam. Mam dość. Przychodzę tutaj a Ty łup. Po łbie socjopatycznej. Ja wiem, wiem jest drgugi blogasek, o fajnych rzeczach, o książkach, o Ściurze, o życiu itd. Jesteś, jak moja dentystka - muszę tu przychodzić.

    By Anonymous socjopatyczna_malkontentka, at 11:32 PM  

  • socjopatyczna: nie da się pisać optymistycznie o 33 1/3 RP. Nic na to nie poradzę. Mogę ewentualnie zaniechać pisania w ogóle, co też rozważam. I o tym też będzie w nowej notce...

    By Blogger Oliveira, at 11:41 PM  

  • Oli pisz - porzucisz nas?

    By Anonymous socjopatyczna, at 9:36 PM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home