wtorek, lutego 06, 2007

Nic dwa razy się nie zdarza?

Hrabia, który miał dwa pseudonimy operacyjne: Jeden (do 1960 r.) i Turgieniew, był gorliwym współpracownikiem... "Pierwszy raz zetknąłem się z taką teczką. Hrabia był agentem, który sam sobie wyznaczał zadania. To prawdziwa rzadkość" - przyznaje dr Krzysztof Kaczmarski.

Myślałem: "Jeśli nie ja, to kto?". W życiu chciałbym po sobie coś zostawić. Nie poszedłem do komisji, żeby mścić się ideowo. Jestem państwowcem. Myślę zdroworozsądkowo, stoi za mną rzetelność warsztatowa - mówi o sobie kierownik Wierzbowski.

Wojciech Dzieduszycki został zwerbowany w lutym 1949, współpracę z nim SB zerwała we wrześniu 1972 roku. Przez ten czas hrabia napisał ponad 400 raportów. Było też kilkaset notatek, jakie po spotkaniach z nim sporządzili oficerowie bezpieki. "To były prawdziwe elaboraty. Bardzo szczegółowe i wyczerpujące" - mówi dr Kaczmarski.

O tym, że weryfikuje w ratuszu, nie wiedział nikt. - Natura tego zajęcia jest dyskretna. Nie czułem się upoważniony - wyjaśnia. - Za pracę nie wziąłem grosza. Nie należy brać pieniędzy, jeśli robi się coś ważnego dla państwa.

W planie pracy z TW "Turgieniewem" sporządzonym w 1962 roku płk Niedbała zapisał, że Dzieduszycki jest "niechętny przyjmowaniu wynagrodzeń w formie pieniędzy". Wzdraga się, ma opory moralne. [...] "Wspomina o podróży kuszetką z Warszawy do Wrocławia, podczas której rozmawiał z inżynierem budownictwa z Tychów. Ten mocno krytykował budownictwo PRL-owskie. Pan Dzieduszycki skwapliwie to wszystko spisał. Wiele mówi ostatnie zdanie raportu: Niestety, nie mogłem dowiedzieć się nazwiska tego pasażera. Wysiadł w Opolu - mówi dr Iwaneczko.

To tyle z tematów ważnych. Z tematów zastępczych: "Jedna z mam wzięła becikowe, a oddała dziecko, tłumacząc, że zmaga się z chorobą alkoholową i nie jest jeszcze gotowa na jego wychowanie - mówi Katarzyna Rys z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krakowie. - Inna tłumaczyła, że leczy się psychiatrycznie i w tym momencie nie może się zająć dzieckiem, ale kiedyś je od nas odbierze. Kiedy? Tego nie wie..." Śliczny kraj nam koalicja zbudowała. Jak zwykle, serdeczne gratulacje składam wyborcom IV RP.

7 Comments:

  • O tym becikowym , to czytałam. Czy mi sie wydaje, czy pisaliśmy,że tak będzie? No,ale za wieszczenie nie płacą.....No, chyba ze otowrzymy salon wróżb i porad.

    By Anonymous Meg, at 9:34 PM  

  • Poza tym, dla jasnosci, becikowe jest za urodzenie, nie za wychowanie. Spełniły obowiazek? Spełniły! Obywateli przybyło? Przybyło! I o to chodziło! Dzięujemy Ci Piękny Romku.

    By Anonymous Meg, at 9:35 PM  

  • Blizna05: spierdalaj, trollu.

    By Blogger Oliveira, at 5:48 PM  

  • no właśnie. zachodząc w ciążę kobieta wywiązuje się z umowy z państwem: ty dasz nam obywatela, my ci damy 1000 pln. i tyle. proste? proste...

    a pan/i Blizna05 to chyba seryjnie wkleja swoje długaśne chaotyczne wypociny do wszystkich znalezionych blogów.

    By Anonymous aurelia aurita, at 2:46 PM  

  • Przepraszam że nie na temat, ale Nie mam już nic do powiedzenia na temat becikowego - bo naprawdę...; a przy tym sama nie wiem gdzie uwagi natury ogólnej zamieszczać:-)
    Trafiłam trochę po nitce do kłębka stąd na obywatela IV RP (moje aktualne źródło nadziei że da się wyrwać;-), a potem i na the queerest of the queer. I tu niespodzianka - nie tylko o "radosnym" życiu queer w Pl, ale i o depresji. Strzał w 10.

    BTW: ja właśnie zaczynam się leczyć. Trzymajmy kciuki, tak?

    By Blogger Ania, at 6:14 PM  

  • Ania: powodzenia. Trzymam kciuki. To się naprawdę da wyleczyć (piszę, bo wiem, że sam nie wierzyłem, że się da). Musi być dobrze!

    By Blogger Oliveira, at 6:55 PM  

  • Ania: da się! tylko do tego trzeba cierpliwości... ja właśnie wychodzę. a w zasadzie to już wyszłam, tyle że jeszcze czuję się dziwnie... powodzenia!
    a na Queerest też swego czasu się natknęłam :)

    By Anonymous aurelia_aurita, at 7:32 PM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home