sobota, marca 03, 2007

This is propaganda, you know

Wesoły Romek, zauważywszy, że jego nazwisko pojawiło się w gazetach idzie za ciosem i żąda, aby Sejm ustalił stanowisko w sprawie propagandy homoseksualizmu i morderstw żyć nadpoczętych. (A propos, kiedy czytacie, że Romek sprzeciwia się morderstwom dzieci i dewiacjom, nie mówi on o tej sprawie, bo to normalna, zdrowa, heteroseksualna rodzina była i nic ciekawego się z punktu widzenia Romka nie wydarzyło.) W uchwale mają się znaleźć m. in. słowa: "Sejm Rzeczpospolitej Polski "sprzeciwia się każdej formie propagandy homoseksualizmu, która niszczy rodzinę". Niestety gazeta.pl nie podaje, czy znajdzie się w uchwale definicja propagandy homoseksualizmu i tłumaczenie, w jaki sposób owa propaganda niszczy rodzinę. (Czyją? Romka?)

Socjopatyczna Malkontentka zastanawia się, cóż to jest ta propaganda homoseksualizmu (przez czas jakiś na moim blogu trwała świąteczna promocja, podczas której do każdych dwóch homoseksualizmów dodawałem jeden biseksualizm gratis): "Dobrze, niech będzie, że socjopatyczna upowszechnia poglądy feministyczne, ale jak można upowszechniać bycie homoseksualistą? Załóżmy, że wychodzę na postument pomnika w jakimś dużym mieście i gromko oznajmiam: jestem homoseksualistką. Czy zdanie oznajmujące jest upowszechnieniem? Czy zauważenie faktu, iż w naszym kraju lesbijki i geje mieszkają, uczą się, pracują, gotują, hodują chomiki, czy co komu wpadnie do głowy, jest szerzeniem idei? [...] Może w tym upowszechnianiu homoseksualizmu według wicepremiera chodzi o manipulację? O celowe i natarczywe oddziaływanie na społeczeństwo? Jestem częścią społeczeństwa i nie przypominam sobie, by ktokolwiek namawiał mnie do zmiany orientacji seksualnej, albo mówił, że ta homoseksualna jest lepsza. W życiu. Jednakże wiele razy słyszałam, jak namawiano homoseksualistów do zmiany ich sposobu uprawiania miłości i mówiono, że hetero jest lepsze, naturalne. Słyszałam, że homoseksualiści to zboczeńcy, że pedofile. Słyszałam wiele kłamstw, wiele manipulacji." Ja również. Ale większość społeczeństwa nie ma takich wątpliwości i doskonale wie, o czym mówi wicepremier: "Większość nie zgadza się z szefem LPR w tych trzech sprawach, ale znacząca część Polaków podziela jego poglądy. I tak 40 proc. ankietowanych uważa, że narasta "propaganda homoseksualna", dla 44 proc. homoseksualiści są odchyleniem od prawa naturalnego, a 38 proc. popiera zakaz aborcji w Unii Europejskiej."

Ręczę, że żaden z ankietowanych, a co gorsza -- również sam wesoły Romek nie potrafiłby wytłumaczyć, na czym polega propaganda homoseksualna i podać definicji prawa naturalnego. Jeśli uznać, że prawo naturalne to prawo, którym kierują się zwierzęta, po pierwsze homoseksualizm wśród zwierząt jak najbardziej występuje, po drugie zaś zacytuję jedną z moich ulubionych anegdot -- o ile pomnę, to poseł Cymański (a może Kamiński?) usłyszał kiedyś, produkując się w najlepsze w jakimś programie TV na temat nienaturalności homoseksualizmu "panie pośle, pan jest w Warszawie, a widzą pana w Gdańsku -- to jest dopiero nienaturalne". Po trzecie zaś nie sądzę, żeby rozwiązaniem problemu przestępczości było wprowadzenie prawa naturalnego, zgodnie z którym silniejszy wygrywa. Zwłaszcze, że niektórzy silniejsi mogliby używać np. szalenie naturalnego wynalazku, jakim jest broń palna. I tak dalej... Z propagandy nie muszę się nabijać, zrobiła to za mnie Malkontentka.

Tak naprawdę ciekawi mnie co innego. Skąd w ludziach bierze się homofobia? Cała ta "propaganda homoseksualna" oznacza tylko tyle, że geje i lesbijki chcą mieć tyle samo praw, co heteroseksualiści. Przeciw nim wytaczane są działa najcięższe: oskarżenia o niszczenie rodziny, o zaprzeczanie naturalnemu porządkowi, obrazę uczuć religijnych, pedofilię i promocję homoseksualizmu, który niechybnie spowoduje wymarcie całej Europy. Mogę tylko przyświadczyć Malkontentce, kiedy ta pisze "Uwielbiam na przykład pierwszą-lepszą, ale ani ja jej, ani ona mnie nie namówi na łóżkowe figle-migle. Jesteśmy hetero i nawet, jeśli ktoś będzie mnie usilnie namawiał, to nic z tego nie wyjdzie. Tak samo, jak nikt nie namówi oliveiry (poza tym, że on jest monogamiczny) na baraszkowanie w pościeli z Miss Rosji czy Urugwaju." To prawda -- mimo niezwykle nachalnej propagandy heteroseksualnej, objawiającej się w każdej gazecie, każdym niemal filmie, piosence rockowej czy reklamie, zupełnie nie czuję w sobie budzącego się do życia heteroseksualizmu. Tymczasem Giertych, mąż i ojciec, grzmi, iż "propaganda homoseksualna niszczy rodzinę", a 40% Polaków się z tym zgadza. Czyżby 40% Polaków nie było pewnych swojej orientacji seksualnej i obawiało się, że widok parady równości może ich i ich dzieci bez ostrzeżenia zamienić w rozpasanych homoseksualistów? Czyżby 40% polskich rodzin było tworami tak nienaturalnymi i delikatnymi, że widok całujących się chłopców może zmusić rodziców do rozwodu, a dzieci do popadnięcia w narkomanię i alkoholizm?

Kilka tygodni temu gazety rozpisywały się na temat "pierwszego geja w NBA". Po chwili pojawił się i pierwszy homofob NBA, niejaki Tim Hardaway, który wyznał: "First of all, I wouldn't want him on my team. And second of all, if he was on my team, I would, you know, really distance myself from him because, uh, I don't think that's right. And you know I don't think he should be in the locker room while we're in the locker room. I wouldn't even be a part of that. [...] Just buy him out his contract and let him go (laughs). You know, something has to give. If you got 12 other ballplayers in your locker room that's upset and concentrate and always worried about him in the locker room or on the court or whatever, you know, it's gonna be hard for your teammates to win and accept him as a teammate." Pod wypowiedzią komentarze 40% Polaków: "wreszcie jeden normalny", "to już się gejostwo nie może nie podobać?", "można poczuć pewien dyskomfort grając tyłem do kosza i mając Amaechi'ego "na plecach". No ale jak widać nie wolno o tym gadać".

Trudno jest mi pojąć sposób myślenia mężczyzn -- bo jakoś kobiety na ogół się w taki sposób nie wypowiadają -- którzy są przekonani, że w szatni NBA lub na boisku gej myśli wyłącznie o "obłapianiu". Nie uprawiałem nigdy żadnego sportu zawodowo, ale dość regularnie chodzę na siłownię i -- wierzcie mi, drodzy wystraszeni heterycy -- nie ocieram się niechcący o współ-trenujących, nie kradnę ich bielizny, nie czekam, aż schylą się po mydło, nie składam im propozycji, nie gwałcę, gdy pochylą się po sztangielkę. Przychodzę, ćwiczę, wychodzę. A po ćwiczeniach, kiedy biorę prysznic lub przebieram się w szatni, nie myślę bynajmniej o ciałach współ-trenujących, z prostego powodu -- jestem na ogół zbyt zmęczony, żeby myśleć o czymkolwiek. (Głupio mi to tłumaczyć, bo wydawało mi się oczywiste, ale najwyraźniej 40% Polaków potrzebuje to usłyszeć...) No, ale może świat sportu zawodowego wygląda inaczej? Może zawodowi sportowcy w ogóle się nie męczą, w szatni odbywają stosunki seksualne (ale tylko hetero, oczywiście), a na boisku poświęcają cały czas wyłącznie pilnowaniu, czy ktoś ich nie dotyka i czy oni sami kogoś nie dotykają? Tylko jakim cudem przy całym tym seksie i jednoczesnym niedotykaniu koszykarze znajdują czas na treningi? I czy przypadkiem ktoś, kto dowiedziawszy się, że w drużynie jest gej, nie byłby w stanie skoncentrować się na piłce, tak bardzo obawiałby się niespodziewanego gwałtu analnego... nie powinien leczyć się psychiatrycznie?

Czy Sejm przyjmie uchwałę o propagandzie homoseksualizmu, zobaczymy zapewne już niedługo. (Szczerze mówiąc głównie mnie ciekawi, co zrobi PO.) Niemniej jednak informacja, że 40% Polaków potrzebuje się leczyć psychiatrycznie trochę mną wstrząsa; jak się okazuje, nachalna propaganda homofobii, uprawiana przez posłów, rząd, media elektroniczne i papierowe, Elizę Michalik, Młodzież Wszechgłupią, NOP, księży (tacy mężczyźni w sukienkach, żyjący w celibacie, zapraszani na ogół do mediów jako specjaliści ds. normalności i związków homo- i heteroseksualnych), polskie komedie, seriale autorstwa Ilony Łepkowskiej, utwory hip-hopowe, koszykarzy NBA... cóż, propaganda skutkuje. Ale nie spodziewam się w tej sprawie żadnej uchwały Sejmu, wzywającej do tolerancji i poszanowania godności homoseksualnych istot narodzonych. Nie takie wartości Polska ma do zaoferowania Europie.

12 Comments:

  • 1) Giertych ma rację, że sprawę podnosi. Bo strachliwość rządu przyczyniła się do skandalu, za który tylko on sam ma ponosić odpowiedzialność.

    2) Skąd "propaganda homoseksualizmu"? Mam znajomego, wcale inteligentny, wykształcony, ma samych dość "liberalnych" znajomych i kumpli. I opowiada o przerażającej go propagandzie homoseksualizmu. Bo kiedyś tego nie było, więc skąd się to teraz bierze? Jego odpowiedź jest prosta -- z propagandy! Wiem na czym polega jego błąd w rozumowaniu, ale też przyznaję, że przy ujawnianiu się mniejszości, ktoś może taki błąd popełnić. W każdym razie część z tych 40% tu można zaliczyć.

    3) Czytałem o badaniach psychologicznych, z których wynika, że u heteroseksualni mężczyźni, którzy nie są homofobami, nie podniecają się homoseksualnymi filmami porno. U 'homofobów' wyniki już nie były takie jednoznaczne. Być może więc część tych zachowań wynika z obawy przed własnymi skłonnościami? Bo przynajmniej na mnie opowiadanie o propagandzie homoseksualnej robi fatalne wrażenie właśnie dlatego, że jestem głęboko przekonany, że żaden mężczyzna mnie nie pociąga seksualnie. Że taka myśl, by coś mogło to sprawić jest zupełnie absurdalna.

    By Anonymous PAK, at 9:41 AM  

  • Cieakwy blog, tak w ogóle ;) A skąd się bierze homo- czy jakakolwiek fobia? Skoro jest to "nieprzystosowawcza reakcja unikania na bodźce obiektywnie nieszkodliwe, która zakłóca normalne funkcjonowanie." (SŁownik PWN)no to wygląda, ze to irracjonalne..czyli - leczyć się trzeba, i to "kupą, mości panowie" Polacy ;)

    By Anonymous Anonimowy, at 2:39 PM  

  • pak: dokładnie, też mi się wydaje, że jeżeli mężczyzna jest przekonany, że pociągają go wyłącznie kobiety, nie ma powodu być homofobem.

    anonymous: witam na blogu i zachęcam do wymyślenia nicka :) Ja widzę trzy powody homofobii -- 1. propaganda homofobiczna, o której wspomniałem, która powoduje, że dowiadując się, że ktoś jest gejem homofob myśli "ojej, on uprawia seks analny, to jest ohydne, nie chciałbym, żeby mi coś takiego zrobili". Innymi słowy, homofob nie widzi w geju człowieka, tylko odbytnicę. Czy to zdrowe i normalne? Niech sobie każdy sam odpowie na to pytanie. 2. to, o czym wspomniał pak -- wypierane tęsknoty homoseksualne. 3. homofobia polityczna -- pisał o tym chociażby uenifeu, a i na lokalnym podwórku mamy liczne przykłady.

    I na koniec zagadka: kogo ma na myśli webmaster onet.pl, jakiego też człowieka, który nie wsławił się absolutnie niczym oprócz homoseksualizmu, tytułując artykuł "Al Pacino o słynnym homoseksualiście"? (taki tytuł widnieje na pierwszej stronie portalu)

    By Blogger Oliveira, at 4:09 PM  

  • Ja nie wiem, z czego się bierze homofobia. Może z powodów, które przytoczyliście. Myślę, że na pewno po części z (przeważnie podświadomego) strachu przed czymś nieznanym, innym, obcym. A co nieznane to złe;)

    A propos fobii. Ja mam arachnofobię, wersja rozszerzona na niemal wszystkie owady(wyjątek robię dla motyli i bedronek). I ja nie umiem powiedzieć, skąd mi się to wzięło. Nie odczuwam też potrzeby, żeby z tym walczyć.

    Pocieszam się tylko tym, że moje dziecinne lęki nikogo nie krzywdzą.

    PS. Interesujący blog:)

    By Anonymous Elenoir, at 6:35 PM  

  • Oliveiro, niby taki mądry jesteś, a nie rozumiesz, że propaganda homoseksualna (ja wolę określenie promocja homoseksualizmu) to wszystkie zachowania, które odróżniają geja od nas, normalnych. Jesz obiad w barze - nie promujesz. Mieszkasz ze swoim partnerem - promujesz. Jesteśmy tolerancyjni, ale to, że was tolerujemy, nie oznacza, że będziecie robić, co wam się podoba. Prawdziwy polski gej może i nie wstydzi się, że jest homo, ale na pewno nie będzie robił z tego powodu hecy. Najlepiej jeszcze, żeby realizował się w jakimś przynależnym sobie zawodzie. Czyli, jak to ładnie zsumował jakiś mój dyskutant internetowy, "mam kumpla fryzjera, który jest gejem, i ten kumpel mówi, że te wszystkie parady są bez sensu i mu się nie podobają".

    Homofobia, no cóż... Wydaje mi się, że nam we wiosce lepiej niż kładzenie dróg idzie budowanie murów obronnych. A przydałoby się, żeby były przeciwko czemuś, no nie? Musi być jakiś kontrprzykład dla naszej fajności i normalności, najlepiej taki, który gwałci nasze dzieci (w wersji alternatywnej toczy im krew na macę). Mentalność narodową najlepiej cementuje się zagrożeniem z zewnątrz. Wy jesteście nawet lepsi od Żydów, bo czekacie w uśpieniu tu, na miejscu, aż nadejdzie liberalizacja obyczajowości, i wtedy nam dopiero pokażecie, co to znaczy deprawacja najmłodszych i rozbijanie podstawowej komórki społecznej. Taka V kolumna, you know?

    By Anonymous bart, at 7:41 AM  

  • Ups, miało być "tożsamość narodową", nie "mentalność". Bezsens ten sam.

    By Anonymous bart, at 7:43 AM  

  • Romek boi sie tego,co inne. Zresztą on wz domu nie wyniósł tolerancji i akceptacji dla odmienności. Bez sensu to.. A swoja drogą, to włąśnie pisze do Romka,żeby mi wyjaśnił, na czym porpaganda homoseksualna wygląda... BTW, Wierzejowi, czyli naczelnej tubie homofobicznej w LPR urodziła sie córka... Jeżu.. jak on to zrobił....

    By Anonymous Meg, at 8:56 AM  

  • bart: czyli jednak propaganda homofobii?

    Meg: moja pierwsza myśl była taka: "cóż to za żałosny człowieczek, który tak strasznie się boi podejrzenia o homoseksualizm, że jak mu się urodziło dziecko, zaraz popędził do mediów żebrać, żeby mu zdjęcia robiły i pokazały niedowiarkom, że on jest HETERO"...

    By Blogger Oliveira, at 9:01 AM  

  • Propaganda homofobii? W wymiarze kretynów, którzy walkę z pedalstwem wypisują sobie na sztandarach partyjnych, na pewno tak. Ale wiesz, to ziarno pada na podatny grunt w narodzie, który zawsze zamieszkiwał teren położony na uboczu, a w dodatku zamiast twórczo rozwijać ideały Oświecenia, musiał stawać przeciwko różnym ciemiężcom.

    By Anonymous bart, at 9:36 AM  

  • Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    By Anonymous Blizna05, at 1:06 PM  

  • podtrzymuję, to co napisałam ostatnio, jak widać z komenatzry pana b. podlegamy opresji heteroseksualnej całe życie - ja sobie wypraszam.

    By Anonymous socjopatyczna_malkontentka, at 9:36 PM  

  • Jeszcze tylko słówko i już uciekam na swojego bloga: mi od propagandy dużo niebezpieczniejsza wydaje się legitymizacja homofobii.

    By Anonymous bart, at 10:42 PM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home