poniedziałek, lipca 16, 2007

Polska. Polska. Polska. Bla. Bla. Bla.

Zauważyłem coś, co wydaje mi się szalenie interesujące: pan Bartosz Węglarczyk, dziennikarz Wyborczej chyba wyrwał się z matriksu. Oto jego najnowsza notka blogowa:
Przebiliśmy się na drugą stronę wszechświata. Żyjemy w rzeczywistości, w której obowiązuje fizyka odwrotna do tej obowiązującej w normalnej rzeczywistości.
Oto LPR i Samoobrona zakładają partię, która nie tyle nie zgadza się, co jest wprost przeciwna WSZYSTKIM priorytetom w polityce zagranicznej rządu, w którym jednak pozostaje.

LiS jest więc przeciwny przyjmowaniu nowego traktatu UE. Jest przeciwny tarczy antyrakietowej. Jest przeciwny pozostawaniu naszych wojsk w Iraku. W trzech najważniejszych priorytetach polityki zagranicznej dwie partie rządzące mówią rządowi „nie”.

[...] Już nawet nie ma tego jak komentować, bo dzięki braciom Kaczyńskim takie słowa jak „cyrk”, czy „kabaret” niewiele już znaczą. Jarosław Kaczyński wpuścił hołotę do rządu i ta zachowuje się konsekwentnie jak hołota. Oczywiście wszystko dla dobra Polski. Polska. Polska. Polska. Bla. Bla. Bla.
Pan Bartosz mniej więcej od początku Leppergate zaczął się zachowywać dziwnie. Zupełnie nie jak dziennikarz, któremu wszystko jedno, o czym i co pisze, byle płacono na czas. Pan Bartosz zachowuje się jak człowiek, któremu nie jest wszystko jedno, który posiada rozum, sumienie i uczucia. Gorące uczucia. W blogu nagle zaczęły się pojawiać po cztery notki dziennie, czasami pojedyńcze zdania, tak urodziwe, jak np. "Nasi przeciwnicy to strasznie mali ludzie, marni pod każdym względem - intelektualnym i moralnym" lub "Jeśli polityk staje się śmieszny, to źle, bo polityk jest skończony. Jeśli państwo staje się śmieszne, to jest tragedia" Autor pierwszego? Jak mawia Matka Kurka, 148 cm kompleksów. Autor drugiego? Sam Endrju, lisi założyciel.

Pan Bartosz wyraźnie nie wytrzymuje nerwowo takich oto wypowiedzi: "Zrobiono mi wielką krzywdę i mógłbym to potraktować emocjonalnie. Ale jest jeszcze nasza Polska - powiedział Lepper, zaznaczając, że bardzo zależy mu na realizacji programu." Nie trawi rewolucji moralnej polegającej na nasyłaniu służb specjalnych na wicepremiera-przestępcę wziętego do rządu celem realizowania szczytnych haseł o uczciwości.

W komentarzach pod cytowaną na początku notką pojawiają się zarzuty, że pan Węglarczyk obraża uczciwego Leppera słowem "hołota", a sam by wolał, żeby rządziły "elyty" pod postacią Geremka. Nie będę się wypowiadał za pana Bartosza, ale osobiście... tak, chciałbym, żeby Polską rządziły "elyty" pod postacią ludzi szanowanych w całym świecie, a nie wielokrotni przestępcy, eks-liderzy organizacji zajmujących się paleniem swastyk i rozpowszechnianiem twardej pornografii, tudzież genialni stratedzy, którzy mszcząc się za upokorzenia doznane w przedszkolu uprawiają mowę nienawiści, szczują jednych na drugich i praktycznie uniemożliwiają jakikolwiek dialog społeczny. Rezultatem rządów pisilisu będzie społeczeństwo głęboko skłócone, niezdolne do porozumienia, nienawistne, rozbite, dodatkowo dzięki rządom ministra Giertycha przygłupie i łatwe do sterowania. Obywatele IV RP, z pałami na świadectwie maturalnym, z religią podnoszącą średnią, dewastujący stadiony, w przerwach między akcjami służb specjalnych i podpisywaniem lojalek zaczytujący się biografiami Jana Pawła II, mierzący czas życia od poczęcia do kary śmierci. Piękny to obraz, prawda?

Pan Bartosz na ogół pisuje o Stanach Zjednoczonych. Z jego poglądami czasami się zgadzam, na ogół się nie zgadzam. Jednak z panem Bartoszem i jego poglądami można dyskutować; logicznie i bazując na faktach. Jak można dyskutować z Lepperem, który mógłby to potraktować emocjonalnie, ale dla dobra "naszej Polski" tego nie zrobi? Z Giertychem, który dzieli Polskę na gombrowiczowską i sienkiewiczowską? Z Kaczyńskimi, Fotygą, Edgarem, Macierewiczem...? Polska. Polska. Polska. Bla. Bla. Bla.

Etykiety: , , ,

5 Comments:

  • naprawdę szło Ci o palenie swastyk, czy trochę Cię poniosło?
    mnie akurat swastyka się źle kojarzy (wcale nie z symbolem szczęścia) i chociaż ognisk na ulicach nie lubię, to chyba w tym przypadku zrobiłbym wyjątek

    By Blogger TyciTyci, at 10:27 PM  

  • TyciTyci: tu objaśnienie.

    By Blogger Oliveira, at 11:03 PM  

  • OK
    o pochodnie szło, a nie o degradację symbiliki nazistowskiej

    By Blogger TyciTyci, at 10:21 PM  

  • i przepraszam za literówkę

    By Blogger TyciTyci, at 10:22 PM  

  • Nie, to raczej zabawy w Ku-Klux-Klan skrzyżowany z NSDAP. Najbardziej mnie zachwyca we wszechpolakach to, że szczycą się i chlubią świetną znajomością polskiej historii.

    By Blogger Oliveira, at 11:00 PM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home