czwartek, lipca 19, 2007

Próbka PiS-bis

Projekt statutu miasta odwołuje się do Boga. Współrządzący miastem LiD tego nie chce. - W mieście, którym rządzę, zapis o Bogu będzie - twierdzi Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO). [...] Za wstępem i Bogiem jest lider klubu PiS Marek Makuch. Tłumaczy mi, że wiara Boga jest dla radnych "natchnieniem do pełnienia służby publicznej": - Z wiary wielu czerpie inspirację. Opatrzność jest siłą, która czuwa nad naszymi poczynaniami. [To się nazywa spychanie odpowiedzialności -- Oliveira] Propozycje poprawek, które zapowiada SdPl, wyklucza. - Bez herezji! - słyszę. - Ateizm w Polsce występuje w formie szczątkowej. A wiary w Boga nie można porównywać z trendami politycznymi, np. wyznawcami socjalizmu, Marksa czy Lenina. Gdyby nie Kościół, Europa zostałaby zalana przez muzułmanów. [...] [Hanna Gronkiewicz-Waltz] politykom LiD zaleca zaś więcej otwartości. - Nie rozumiem, dlaczego ja mam być zawsze tolerancyjna. Przypominam konsensus Millera i Kwaśniewskiego wokół aborcji, niech to będzie wzorem postępowania.
No i co ja mam tu dodać? Jak wiadomo, jeśli Warszawie jedna rzecz jest pilnie potrzebna, to Bóg w preambule. Hanna Gronkiewicz-Waltz nie rozumie, dlaczego ma być zawsze tolerancyjna -- oczywiście, polityków PO tolerancja obowiązuje tylko w parzyste dni tygodnia, kiedy uśmiechają się do elektoratu liberalnego obyczajowo, zaś w dni tygodnia nieparzyste politycy PO są katolikami łagiewnickimi i chronią Europę przed zalaniem przez muzułmanów za pomocą preambuł do statutów.

Donald Tusk w wywiadzie dla Polityki powiedział ostatnio, urażony, że bardzo go boli, gdy ktoś zarzuca PO, że jest partią bez właściwości, bo przecież każdy pogląd, jaki PO mogłaby ewentualnie zademonstrować mógłby kogoś urazić. No i proszę, ile miał racji, ledwie prezydenta Gronkiewicz-Waltz wzięła i zademonstrowała, a już lewackie szczekaczki komuny (tzn. ja) się uraziły. To może rzeczywiście lepiej nie demonstrować.

Etykiety: , , , ,

6 Comments:

  • Comment? What comment? No comment... :(

    By Blogger Pawel, at 11:06 AM  

  • wolę Mosty od Boga.
    (i jak będą Mosty, parkingi, Domy, Parki, zieleńce i czystość -- to się [może] nawet zgodzę na tego, jak mu tam... Boga.)
    ps.
    czy to nie jest dyskusja o (tzw.) „wolnej woli"?

    By Anonymous makowski, at 11:10 AM  

  • makowski: Dla mnie to jest dyskusja o tym, że każdy robi to, co umie. Kaczyński zahamował wszystkie przetargi, złożył dziesiątki doniesień, z których to doniesień żadne wyroki jak na razie nie wynikły, a o ile pomnę, to nawet śledztw nie było. HGW wetknie w preambułę Boga, powiesi ogromne krzyże we wszystkich toaletach miejskich i otworzy nowy kościół. Marcinkiewicz nie robiłby nic, za to co jakiś czas zwoływał konferencje i opowiadał, jak warszawiacy go cenią i kochają jes jes jes. A gdyby wystartował w wyborach niezależny fachowiec, zawodowy menedżer, to dostałby może ze sto głosów, bo kto by głosował na człowieka bez zaplecza politycznego...

    By Blogger Oliveira, at 11:37 AM  

  • z wszystkim Zgoda;
    tylko nie z toaletami
    (wlaśnie o tym u siebie ;-)
    NIE MA już prawie "miejskich toalet" w w-wie.
    (większość dawnych) to bary (skądinąd głównie wietnamskie; bo czynsz niewielki zapewne był...)
    są Toi Toi.
    prywatna inicjatywa znaczy.
    więc niech Miasto -- się od...
    ....................
    a co do "bezpartyjnych Fachowców":
    (też) nie ma; bo i skąd mieliby się nagle narodzić?
    ze "starych", Peerelowskich (tfu!) -- czy od tych Młodych, z nowych prywatnych Szkół Wyższych Od Wszystkiego Byle Nie Od Czegoś Innego Niż Marketing....

    By Anonymous makowski, at 12:10 PM  

  • makowski:
    "a co do "bezpartyjnych Fachowców":
    (też) nie ma; bo i skąd mieliby się nagle narodzić?"

    Nie ma potrzeby, nie ma i Fachowców... pojechali do Londynu za Kaziem :)

    By Blogger Oliveira, at 12:17 PM  

  • ...pojechali do Londynu za Kaziem...
    wiesz:
    (za) Stary jestem -- na takie (ponure) Żarty ;-)
    .................
    i żesz, qwatva! liczylem, że może na Starość (= w nagrodę za Męki peerelu)
    -- przestanę sie denerwować.
    a tu...

    By Anonymous makowski, at 12:32 PM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home