środa, sierpnia 15, 2007

Maciej Zembaty i pan Stasio

Wywiad z Maciejem Zembatym w najnowszym "Przeglądzie" tłumaczy, dlaczego w Polsce nie będzie rozumnych rządów jeszcze przez dobre kilkadziesiąt lat.

Oto kilka cytatów:
W wyniku naszych narodowych tragedii, które dziś tak chętnie czcimy, właściwie wybito w Polsce inteligencję. Ludzi inteligentnych jest u nas najwyżej 5%...
Myślisz, że tylko pięć?
- Dobra. Niech ci będzie, dziesięć. W końcu dorastają już młodzi, piękni, mądrzy dwudziestoletni. [...]
Dziś rzeczywiście młodzi ludzie uciekają przed polityką, choćby do Anglii czy Irlandii. Gdzie im tam wzniecać anty-PiS-owskie rewolucje!
- To jest pokolenie strachu. Oni się boją. Wszyscy się boją, że stracą te swoje etaty w TVP.
[...] A przecież to właśnie młodzi ludzie powinni wzniecać rewolucje, buntować się, walić pięścią. Gdzie to jest? Ja takie rzeczy robiłem parę razy w swoim życiu.
Podział na Polskę A i Polskę B jest jak najbardziej żywy i potrwa jeszcze wiele lat. W Warszawie, Amsterdamie i Londynie siedzą sobie zadowoleni z życia, wysoko lub przynajmniej średnio opłacani pracownicy firm komputerowych, którzy zżymają się na Kaczorów i debatują o tym, czy warto głosować na Tuska, skoro tenże nie jest w stanie zadeklarować, czy będzie bronić praw osób homoseksualnych i czy zadba o powołanie komisji ds. CBA. W Pcimiu Dolnym natomiast mieszkają ludzie, którzy od 15 lat nie przepracowali ani dnia, główną rozrywką jest dla nich wino marki Sołtys, zaś jedynymi winowajcami ich problemów są Żydzi i komuchy. Głos wyborczy mieszkańca Warszawy ma tę samą wagę, co głos wyborczy mieszkańca Pcimia.

"Geniusz" Wielkiego Stratega Jarosława polega na tym, że zidentyfikował on właściwie problemy Polski B, po czym zaoferował rozwiązania zgodne z tym, co jej mieszkańcy sami uważali i chcieli usłyszeć. Nie macie pracy? To wina Balcerowicza. Nie macie gdzie mieszkać? Zbudujemy 3 miliony mieszkań, a jeśli się nie uda, to przez Platformę. Nie macie pieniędzy? Weźmiemy od Unii. Wkurza was młodzież? (taka grupa ludzi bez praw wyborczych) Dopier...my im mundurkami i szkołami specjalnymi, aż się nogami nakryją. A jeśli zostały wam jeszcze jakieś problemy, możecie się wyżyć, bijąc Żyda, komucha i pedała. My już zaczęliśmy od Blidy, komuchówy, winna czy niewinna, na pewno coś na sumieniu miała, skoro się zastrzeliła. Wszystkie media, które się z nami nie zgadzają to komunistyczne gadzinówki, a tylko Radio Maryja i odzyskane TVP to media polskie, a nie polskojęzyczne. Dodatkowo przypominam, że Kaczyńscy to żoliborscy inteligenci, a skoro żoliborski inteligent potwierdza to, co od lat głosił pan Stasio pod gieesem, to znaczy, że mundry to człowiek ten inteligient i można na niego zagłosować.

Po drugiej stronie mamy Donalda Tuska. Po pierwsze, nazywa się Donald, co jest grzechem nie do wybaczenia. Po drugie, miał dziadka w Wehrmachcie, już my panie dzieju wiemy, co to oznacza. Po trzecie, Donald się obraża na społeczeństwo i kiwa mu paluszkiem. Kaczyński puszcza mimo uszu to, co wyborcy mają do powiedzenia, póki poparcie trzyma się powyżej 20%, jeśli kogoś obwinia i obraża, to Układ i Platformę. Tusk natomiast frustruje się, czego dowiódł niedawny (acz nie mogę go znaleźć w archiwum) wywiad dla Gazety Wyborczej, w którym Donald wyznał, że wkurza go, kiedy GW go atakuje, bo przecież on chce dobrze i GW bardzo lubi.

Rewolucja moralna PiS to -- jak zwraca uwagę Zembaty -- taka dziwna rewolucja w wykonaniu pięćdziesięciolatków, którzy w politykę angażują się w różnym stopniu od lat trzydziestu. Dziwna rewolucja gębę ma pełną haseł o oczyszczeniu, moralności i tak dalej. Prawda wygląda inaczej, ale jeśli odrzucimy hipokryzję, to zrozumiemy, że prawdziwa obietnica wyborcza PiS brzmi: dowalimy wszystkim, którym jest za dobrze. Do pana Stasia z gieesu ta obietnica przemawia, bo jemu nie jest dobrze, a zatem czemu innym miałoby być? Obrywają lekarze (darmozjady w swoich pedalskich białych kufajkach), prawnicy, biznesmeni, politycy opozycji (pan Stasio polityków nie lubi ogólnie, ale woli tych, którzy dopierniczają innym politykom, niż tych, którzy rządzą, to znaczy kradną, te dwa słowa pan Stasio uważa za wymienne), przedsiębiorcy, najbogatsi, etc. Kolejna zaleta: PiSu nie lubi Gazeta Wyborcza, a pan Stasio tego szmatławca nie czyta, bo tam są zdania za długie i za okrągłe i nie piszą prawdy o Żydach. Gdyby PiS zamknął Wyborczą, pan Stasio byłby wniebowzięty. Nie przemówi do niego żaden argument typu: wolności obywatelskie, wolność słowa, dyskryminacja (dysk-co?). Pan Stasio w dupie ma wolności, a dyskryminacja to coś, co pedały wymyśliły, żeby ich normalni ludzie, jak pan Stasio nie mogli po mordzie lać, jak pan Bóg przykazał.

Dla pana Stasia nie ma żadnego problemu i w ogóle nic dziwnego w tym, że Lepper miesiąc temu był wicepremierem rewolucji moralnej, a teraz jest przestępcą. Nic nie zaskakuje w tym, że minister Kaczmarek niedawno był wybitnym, niezwykle uczciwym i obiektywnym człowiekiem, a teraz jest moralnym śmieciem, który okłamał PiS i podstępnie za plecami PiS budował Układ. Pana Stasia nie ciekawi, kto jest w danym momencie ministrem MSW, byle rząd trzymał Żydokomuchów i pedałów za mordę i nie popuszczał. W tym sensie Strateg rzeczywiście rządzi genialnie, bo dopóki udaje mu się napuszczać jedne grupy na drugie i samemu chyłkiem wycofywać się z konfliktów, poparcie ma zapewnione. Chociażby pomysł referendum w temacie podwyżki podatków dla najbogatszych (których z definicji jest mało) i przeznaczenia pieniędzy na lekarzy, czy też referendum w temacie obwodnicy przez Rospudę; oto pan premier pozwala ludowi zdecydować, żeby nie było, że do czegoś zmusza, demokracja jest, demos rządzi. Przecież pan premier nie może postąpić wbrew ludowi. Przypomina to trochę ustalanie przez referendum, czy Ziemia jest płaska, czy okrągła, niemniej jednak wyborców PiS absolutnie to nie zraża, zwłaszcza, że premier wielokrotnie powtórzył, że zwolennicy Ziemi okrągłej to komuchy, oszuści i inni liberałowie, którzy chcą sprzedać Polskie Niemcom. Tak więc pytanie w referendum mogłoby równie dobrze brzmieć: czy chcecie, żeby komuchy i liberałowie sprzedali Polskie Niemcom? i tyle samo wagi miałaby odpowiedź na nie.

Jedyne, co mogłoby naprawdę skompromitować PiS w oczach jego wyborców to uporczywe nagłaśnianie takich scenek, jak Jacek Kurski mówiący o ciemnym ludzie, bądź Karol Karski parskający śmiechem podczas opowieści o solidarnym państwie. Pokazanie czarno na białym, jak rząd Wolski, spożywając cztery czerwone wina, śmieje się serdecznie z pana Stasia i jego wina marki Sołtys. Komisja ds. CBA czy Blidy w niczym nie pomoże, jeśli na zakończenie jej prac prokuratura nie postawi zarzutów. Jeśli PiS nie chce tej komisji, to nie dlatego, że boi się, że Rokita zada mądre pytanie i elektorat się zniechęci, tylko dlatego, że najwyraźniej zarzuty można jak najbardziej postawić. A z więzienia pan Kamiński służbami kierować nie będzie.

Na wygraną PiS pracowały rządy kolejnych kadencji, obiecując gruszki na wierzbie, bijąc kolejne rekordy cynizmu i degrengolady tak długo, aż wyborcy podzielili się na dwie grupy -- tych młodych, co wyjechali do Irlandii i mają to wszystko w d... oraz tych, którzy pozostali i głosują dla śmichu, albo dlatego, że ksiądz kazał, albo dlatego, żeby dowalić poprzednim rządzącym -- no bo co za różnica, kto kradnie, a skoro wszyscy kradną, to niech przynajmniej zabawnie przy tym wyglądają. PiS nie wygrał dlatego, że nagle bracia Kaczyńscy wykazali jakieś niezwykłe zalety, których wcześniej nie mieli, PiS wygrał dlatego, że obiecywał dowalić SLD. Jeśli PO wygra nadchodzące (kiedyś tam) wybory, to nie dlatego, że Tusk nagle wespnie się na szczyty charyzmy, tylko dlatego, że ludzie uwierzą, że dowali PiSowi. Sam bym na nich zagłosował, gdyby obiecali solennie, że komisje śledcze na pewno będą. Ale nie obiecają, bo Donald się nie odważy. Poza tym to by było poniżej jego poziomu, mógłby sobie poplamić rękawiczki, albo coś. Więc może zagłosuję na LiD, a może nie, jeśli prawdą jest niedawne doniesienie Der Dziennika, że "lokomotywą wyborczą" będzie Miller. Co mi za różnica, w którym bagnie się taplam? Ja też mam ładne spodenki w kancik, jak Tusk, i też nie chcę ich poplamić.

I dlatego młodzi z etatami w TVP będą dalej chwalić ten rząd, który akurat będzie się pochwał domagać, młodzi z etatami w GW i Rzepie będą dalej relacjonować wszystkie kretyńskie konferencje ministrów i eks-ministrów, wystrzegając się zadawania niewygodnych pytań, zaś młodzi, którym się nie udało załapać na etacik będą jechać za granicę. A pan Stasio? Pan Stasio otworzy zębami kolejnego Sołtysa, kupionego za becikowe, splunie na ziemię i oświadczy filozoficznie "mnie, panie, to wszystko jest jedno". I życie będzie się toczyć dalej, niepomne na ogniste diatryby politycznych blogerów.

Etykiety: , , , , , , , , ,

5 Comments:

  • Przypomina mi sie pare slynnych przykladów takich wlasnie strategów, umiejacy w odpowiednim momencie obiecac odpowiednie rzeczy Zlemu Ludowi Bze-bze..

    Dziel-i-Rzadz!

    By Anonymous lezbobimbo, at 12:37 PM  

  • A moze rozwiazaniem bylyby IV zabory? (nie mylic z wyborami) ;)

    Nie mialabym nic przeciwko temu, aby tereny polskie znowu przeszly pod wladze Niemiec, Czechów, Szwecji, Austrii, tudziez Anglii i Francji, jesli tym ostatnim by sie chcialo inwestowac. Przez ostatnie zabory narosla wszak ta inteligencja, która wykoszono w drugiej wojnie, a w 19 wieku mieszczanie czytali namietnie ksiazki z przekory... moze i teraz ten eksperyment sie powiedzie?

    P.S. doskonale zdaje sobie sprawe z ironii ze popelnilam typowo polskie myslenie zyczeniowe: inni przyjda i naprawia cala Polske:p

    By Anonymous glubke, at 12:43 PM  

  • glubke: tak, zetknąłem się już z tą sugestią :] wynająć zagranicznych polityków i managerów, wzorem Beenhakkera i niech rządzą... Ale nie wierzę, żeby wśród tych 36 milionów, co w Polsce pozostały nie było rozumnych ludzi, którzy potrafiliby rządzić porządnie. Tyle, że nie do pogodzenia IMO jest dobre rządzenie i cyniczny populizm, a w tej chwili do rodaków przemawia, zdaje się, tylko to drugie... Dużo dłużej zajmie naprawa Polski po kaczorach, niż ich rządy potrwały.

    Co do przekory, to jest jakiś pomysł, czego dowodzi kilkukrotny wzrost sprzedaży książek Gombrowicza dzięki Giertychowi :) Ale z samej przekory kraj się nie naprawi.

    By Blogger Oliveira, at 1:19 PM  

  • Problem geniuszu brata Jarosława polega jednak na tym, że po zidentyfikowaniu problemów, należałoby je naprawiać. A tego niestety nie da się zrobić zgodnie z wizją naprawy, którą mają ludzie w Polsce B.

    By Anonymous doodge, at 1:14 PM  

  • Powieszę sobie to nad łóżkiem. Tekst wybitny, nie tylko jak na blogosferę.

    By Anonymous grzesie2k, at 9:22 PM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home