wtorek, sierpnia 21, 2007

Smutne...

...musi być rozczarowanie swoim idolem, człowiekiem, który obiecał rewolucję, a przyniósł... cóż, niewiele. I dlatego szanuję panią Staniszkis, kiedy pisze:
Rządzenie to przede wszystkim rozwiązywanie problemów. Oddawanie w tej chwili przez PiS władzy jest ucieczką Jarosława Kaczyńskiego od odpowiedzialności. I nie chodzi tylko o nadużywanie służb specjalnych i podsłuchów, ale przede wszystkim o rozgrzebaną górę nierozwiązanych problemów: służby cywilnej, KRUS, systemu emerytalnego czy nawet VAT-u na budownictwo. [...] W dniu święta Wojska Polskiego prezydent Kaczyński miał wystąpienie w telewizji publicznej. I znów usłyszałam, że patriotyzm w narodzie już zanikał, ale od kiedy do władzy przyszedł on i brat - znowu rośnie. Jakaż to zdumiewająca megalomania w sytuacji, gdy blisko dwa miliony młodych ludzi wyjechało z kraju i wielu z nich deklaruje, że nigdy tu nie wróci! To wymowny dowód, że bracia Kaczyńscy nie mają poczucia rzeczywistości, ani tym bardziej odpowiedzialności za tę rzeczywistość. Ich sposób odnoszenia się do przeszłości jest przez to głęboko irytujący. Prezydentowi powinno dać do myślenia, że podczas wojskowej parady dużo większe niż on oklaski zebrał polski superczołg "Twardy". [...] Przeszłość jest ważna, tak jak i przyszłość. Ale dziś używa się jej w sposób zdeformowany, selektywny, pretensjonalny. Próżno braciom Kaczyńskim szukać analogii z marszałkiem Piłsudskim - przy ich podejściu do polityki jest to co najwyżej śmieszne.

Etykiety: , , , , ,

6 Comments:

  • Niestety, wyraźnie widać, że próbują historię pisać na nowo, po swojemu. I wychodzi karykatura. Historia jest ważna, ale czerpiąc z przeszłości - trzeba patrzeć w przyszłość. I łączyć, a nie dzielić. Mistrzowie destrukcji,niestety - dla nas wszystkich.

    By Anonymous marzatela, at 7:43 AM  

  • z całym Szacunkiem dla Pani Profesor; ale to Ona -- między innymi -- była "z tych" Yntelektualistow, ktorzy utorowali Kaczkodanom drogę do władzy...
    to Ona -- była ich orędownikiem, zapleczem intelektualnym.
    i te de.
    czyli, jak to się mówiło na Kremlu o Lewicowych zachodnich "intelektualistach"
    -- tzw. POŻYTECZNYM IDIOTĄ...

    By Anonymous makowski, at 9:26 AM  

  • Ależ ja wiem, że Ona była, pamiętam, jak nagle zmieniło się jej zdanie na temat listy Wildsteina, gdy w TV pan z IPN powiedział, że to nie ona na tej liście widnieje, wiem to wszystko. Ale wolę Staniszkis, która przyznaje: chciałam, próbowałam, nie wyszło, a nie wyszło dlatego, że tu tralala, a tu bęc -- niż Karnowskiego, czy pisarczyków Wprost, którzy porzucili wszelkie pozory obiektywizmu i w pogoni za wątpliwymi zaszczytami z góry napiszą wszystko, co im władcy każą...

    By Blogger Oliveira, at 10:54 AM  

  • >> Oliveira
    ależ ja wiem... ale. ;-)
    (a reszta -- dziś u mnie.)

    By Anonymous makowski, at 12:05 PM  

  • Kilka dni temu napisałam (przepraszam za kryptoreklamę):
    "Interesuje mnie jednak to, co myślą wyborcy PiS-u, których jest mi żal. Tak, wykazali zaufanie – mieli do tego prawo, krótkowzroczność nie jest grzechem śmiertelnym. I jak w tej sytuacji, która chyba już dla wszystkich stała się jasna – popierać? Iść w zaparte i mówić, że jest dobrze? Że wspaniale, że cudownie?


    A może po prostu się przyznać – pomyliłam się/pomyliłem się. To nie jest moja prawica. Nie tak miało być. Miały być wartości, prawo, sprawiedliwość, a nie afery, wstyd, przepychanki, nieudacznictwo. Oczywiście, nikt nie żąda publicznego darcia szat. Tylko zastanowienia się, przed wyborami, na kogo odda się swój głos."

    No i uzyskałam odpowiedź od Pani Profesor. Tylko, niestety, obserwując sytuację, zadać trzeba następne pytanie - ilu wyborców PiS-u przemyślało, przewartościowało, przyznało się do pomyłki, do tego że uwierzyli pseudo-prawicy? Ilu z tych wyborców nadal będzie bronić, niby okopów św. Trójcy, swoich idoli? Nadal mi ich żal. I Staniszkis też mi żal, ale - intelektualista nie powinien być jednostronny, a ona chyba ten grzeszek ma na sumieniu...

    By Anonymous socjopatyczna_malkontentka, at 1:34 PM  

  • socjopatyczna:

    "Ilu z tych wyborców nadal będzie bronić, niby okopów św. Trójcy, swoich idoli?"

    Za dużo :( Ostatnio zdaje się sondaż wykazał 25%. I nie wszyscy z nich, niestety, to Panowie Stasiowie spod gieesu...

    "intelektualista nie powinien być jednostronny, a ona chyba ten grzeszek ma na sumieniu..."

    Ona chyba tak strasznie chciała, żeby było dobrze, że oślepła na kontrargumenty. Ale cieszy mnie, że nie na długo...

    By Blogger Oliveira, at 3:07 PM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home