czwartek, września 06, 2007

Dickheadwatch

Bartosz Węglarczyk (nie o niego chodzi w tytule, rzecz jasna) zapisał dla potomności taką oto wypowiedź Jacka Kurskiego:

"Naród nie wybiera sądów, wybiera partie. Wybrał PiS i walkę z korupcją. Uchybienia proceduralne w żadnym wypadku nie mogą przekreślić naszej determinacji oraz woli walki z korupcją, co czasem skutkuje takim sposobem zatrzymania. To nie musi się podobać sędziom, ale ma się podobać społeczeństwu. Na pewno tego rodzaju orzeczenia sądu nie wzmacniają dyscypliny aparatu państwowego w przedmiocie ścigania korupcji. Korupcja jest taką plagą, że trzeba stosować najbardziej twarde metody, żeby rozpalonym żelazem taką plagę wypalić."

Nie wiecie o co mu chodzi? Już wyjaśniam: to jest jego komentarz do wyroku sądu, który uznał, że Janusz Kaczmarek został zatrzymany bezzasadnie. Czy Kaczmarek został skorumpowany? Jest o to oskarżony -- czy przez sąd, czy nawet przez Samo Dobro albo Samo Ziobro? A skąd. Ale... ciemny lud, te sprawy.

Ciekaw jestem, czy kiedyś się znajdzie ciemny lud, który tę bandę rozliczy, każdego po kolei. I tego, który wyrok sądu kwituje "to nie musi się podobać sędziom, ale ma się podobać społeczeństwu" (to może rozpuścić do domów sędziów i adwokatów, a o zatrzymaniach decydować robiąc ankiety...?), i tego, który życzył doktorowi Garlickiemu "udanego pobytu w sanatorium", i tego, który obiecywał, że doktor już nikogo nie zabije, a teraz co dnia organizuje konferencje prasowe, na których opowiada o swoich nieistniejących sukcesach. Bo ja słuchając ich zaczynam rozumieć ludzi, którzy po 20 latach od upadku komunizmu chcą głosować ustawę deubekizacyjną. Ciekawe, ile będziemy czekać na ustawy depisizacyjne.

Etykiety: , , , , ,

4 Comments:

  • Te ustawy potrzebne są na wczoraj.
    A Kurski - póki nie tyka swoich (np. Szczypińskiej) - to może mówić wszystko co tylko można sprzedac "ciemnemu ludowi".

    By Anonymous marzatela, at 7:59 PM  

  • Mamy taką władzę, na jaką zasługujemy? Chyba nie jest z nami aż tak źle. Shaw powinien powiedzieć raczej "mamy taką władzę, na jaką zasługują głosujący". Tylko czy ci, którzy głosu nie oddali są lepsi?

    By Anonymous doodge, at 2:07 PM  

  • Anarchiści przed wyborami 2005 zorganizowali akcję "bojkot wyborów". Już wtedy uważałem, że to głupota, teraz widać, jak wielka. Politykom jest wszystko jedno, czy głosuje 1%, 11% czy 111% społeczeństwa, dopóki większość z tej grupy głosuje na nich. Nie jest też tak, że w zależności od frekwencji zmieniają się prerogatywy rządzących, lub też budzi się w nich poczucie przyzwoitości -- "ups, wybrało nas tylko 15% uprawnionych do głosowania, nie zmieniajmy żadnych ważnych ustaw".

    By Blogger Oliveira, at 3:23 PM  

  • No pewnie, że nie ma co liczyć na przyzwoitość polityków.
    Pójście na wybory jest właśnie dlatego tak ważne, żeby nie wzmacniać głosów oszołomów i radykałów, którzy na pewno pójdą.

    By Anonymous marzatela, at 6:39 PM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home