wtorek, września 04, 2007

Może i ja zagłosuję na PiS?

Pan `Donaldu Tusku' jest człowiekiem pozbawionym talentu politycznego, ten człowiek uważa, że politykę uprawia się przemówieniami. gdyby nawet tak było, to `Donaldu Tusku' i na tym polu przegrywa z Kaczyńskim i to dramatycznie. Tusku jest mdłym oratorem, opowiada rzeczy powszechnie widoczne i znane od lat, nie ma żadnej siły przebicia wśród elektoratu PiS i co gorsze zaczyna zniechęcać swoją indolencją elektorat własny. PO nie podejmuje, żadnych politycznych kroków, w każdym razie żadnych logicznych i przemyślanych kroków. Nie chce mi się analizować całego amatorstwa PO, robiłem to wielokrotnie, zwrócę uwagę na dwie rzeczy kompletnie nielogiczne, tak dla przykładu. [...] PO zgłasza wniosek o odwołanie wszystkich ministrów, czyli pokazuje, że PiS to dno i trzeba im odebrać władzę, dorzuca kilka dramatycznych komentarzy o łamaniu demokracji, praktykach esbeckich, powrocie do stalinizmu, ośmieszaniu Polski itd. Po tej litanii umywa raczki, uważa że to wszystko co do niej należało. Stawia diagnozę dramatyczną, nie odbiegającą od stanu rzeczy, a następnie mówi elektoratami, jesteście inteligentni to wiecie, że jakoś tak nie wypada z Lepperem i Giertychem ratować polskiej demokracji, co ludzie powiedzą, trzeba się szanować, my tu tacy mądrzy i elitarni i z takim plebsem będziemy się bratać? [...] Dlaczego Kaczmarek miałby dać za frajer PO cokolwiek, więcej nie za frajer, narażając własny tyłek. Kaczmarek prosił i błagał, dawał do zrozumienia, że pójdzie na całość, ale kiedy słyszał jak pan `Donaldu Tusku', mówił na konferencji,o nim i Ziobro jak o pojedyneku mafijnych bossów, to pan Kaczmarek zmądrzał. Kiedy zobaczył, że za nim stoi tylko Giertych z Lepperem, którzy już z moment zostaną odstrzeleni, to dał sobie siana, postanowił kryć tego co da mu cokolwiek. [...] Wygrana PiS oznacza jedno, tandetna, amatorska, bezpłciowa, pozbawiona lidera PO, która na własne życzenie przegrywa trzeci raz z rzędu, tym razem wszystko, znika z powierzchni ziemi, w to miejsce musi się pojawić silna alternatywa dla PiS. Donaldu Tusku gdy wyjdzie na trybunę, aby przemówić do elektoratu po trzecim nokaucie, zanim otworzy usta zostanie wygwizdany i obrzucony moherowymi beretami.
Kto napisał powyższe? Semka? Ziemkiewicz? Warzecha? A skąd. Matka Kurka, zadeklarowany wyborca PO.

Wczoraj gazeta.pl opublikowała informację o tym, że według najnowszego sondażu PiS wygrywa z PO o 4%. Nie dziwi mnie to absolutnie. Co robi PiS? Wywiesza billboardy, organizuje konferencje, korzysta bez zahamowań z prokuratury, służb specjalnych i odzyskanych mediów, w wolnych chwilach opowiadając dyrdymały dla ciemnego ludu o niezwykle brutalnej opozycji. Co robi opozycja, w tym PO? Trudno powiedzieć. Może jest na wakacjach, może przygotowuje kampanię wyborczą, może dłubie w nosie i czyta Jamesa Joyce'a. Może siedzi przy stoliku i gra w brydża. W każdym razie nie robi niczego zauważalnego.

Niewiele jestem w stanie dodać do notek Matki Kurki, bo punktują rzeczywistość bezbłędnie. Co zyskuje na wcześniejszych wyborach Donaldu Tusku? Nic. Jeśli je przegra, a działając tak, jak do tej pory przegra z pewnością, powinien się błyskawicznie oddalić w niebyt polityczny, ale ponieważ mówimy o człowieku, który jest nadal na czele partii, którą poprowadził do przegranych wyborów do Sejmu, Senatu i prezydenckich, zapewne kolejne przegrane wybory też niczego nie zmienią. Jeśli PO je wygra, załóżmy teoretycznie taką możliwość, z kim zawiąże koalicję? LiD to komuchy, PiS to PiS, o LPR i Samoobronie przez grzeczność nie wspominajmy. Każda koalicja, czy z LiD czy z PiS doprowadzi do rozpadu Platformy. Brawo Donaldu! Alleluja i do przodu!

Notowania PiS rosną. Nie ma się co dziwić -- Polska B całe lata czekała na polityków, którzy potwierdzą ulubioną tezę Polski B, a mianowicie tę, że politycy to złodzieje i kłamcy. No i proszę. Kaczyński i Ziobro nie byli w stanie znaleźć żadnych złodziei i kłamców w opozycji (jak mniemam, nie dlatego, że ich tam nie ma, tylko dlatego, że znaleźć ich nie umieli), więc wielkim nakładem sił i środków zmontowali układ, w środku którego zamontowali Kaczmarka i Leppera, po to, żeby ich móc potem triumfalnie obalić. Zastanawia kompletna bezmyślność klakierów PiS, którym nie przeszkadza to, że obalony układ stworzył genialny strateg i jego dyspeptyczny brat, ważne, że układ został pokazany. Nie przeszkadza im to, że podsłuchuje się -- jak widać z konferencji Ziobry -- praktycznie wszystkich ludzi na stanowiskach powyżej sprzątaczki w średnim zakładzie pracy. Nie przeszkadza im wykorzystywanie służb specjalnych i kompletnie dyspozycyjnej prokuratury, zlecanie badań słynnych taśm z dyktafonu cyfrowego kolegom Ziobry, których tenże umieścił na wysokich stanowiskach, nie przeszkadza im powtarzanie głosowań i przenoszenie śledztw z jednej do drugiej prokuratury tak długo, aż wreszcie uda się osiągnąć wynik zadowalający PiS. W sumie jakoś tam to rozumiem -- miło jest być po zwycięskiej stronie, miło jest kopać bliźnich po twarzy, dresiarstwu siła imponuje -- ale w takim razie po co było obalać komunizm, skoro komunistyczne metody są tak mile widziane? Było wstąpić do PZPR jak Kryże, Kaczmarek i Jasiński i nie zawracać głowy.

Czemu Donaldu Tusku nie potrafi zdobyć się na... już nawet nie odwagę, na instynkt samozachowawczy -- i zrobić jedynej rzeczy, jaka może doprowadzić do wyborczego zwycięstwa nad PiS? Dla ułatwienia, nie chodzi tu o przyspieszone wybory, tylko o komisje śledcze, techniczny rząd fachowców, pozostawienie na swoich miejscach (jeśli się zgodzą) osób takich jak Kluzik-Rostkowska czy Gęsicka, premiera Balcerowicza czy Zolla, wszystko jedno, byle spoza czołówki PO. A potem... spokojne rozliczenie PiS. Bez Ziobry organizującego konferencje pt. "dziś kupiłem taki fajny gadżet", bez Fotygi, bez premiera Jarosława i jego orędzi zupełnie niezwiązanych z faktem prowadzenia kampanii wyborczej... Widzę dwa powody, dla których Donaldu tego -- zapewne -- nie zrobi. Pierwszy to ten, który sugeruje Matka Kurka -- niechęć do brudzenia rączek, a fu, ten pis to taką bzitkom kampanie robi, a my jeśteśmy gziećne platfuski i siedzimy na kanapie z łapkami na kolankach i czekamy aż na nas elektorat zagłosuje. Drugi -- który wydaje mi się o tyle bardziej prawdopodobny, że już najśliczniejszy minister to zasugerował -- to cyfrowe taśmy Ziobry.

Nie wiem, co na taśmach można znaleźć; może zdjęcia Marysi Rokity w skórzanych ciuszkach w seksklubie "Fist" w Amsterdamie, może Olejniczaka w kościele, może Tuska bijącego żonę, o czym niewinnie wspomniało źródło wiedzy wszelakiej pt. Wprost. Nie wiem -- i jeśli nie będzie komisji śledczych w sprawie Leppergate i śmierci Barbary Blidy -- to się nie dowiem. I tak najpewniej będzie. Komisji nie będzie, taśmy nie wyjdą na jaw, a wybory wygra PiS. I kiedy patrzę na tę, pożal się Istoto, opozycję pod postacią Tuska, Millera, Kwaśniewskiego, Rokity, Leppera, Giertycha, Wierzejskiego i tym podobnych tuzów, to sam się zastanawiam, czy na PiS nie zagłosować. Z czystego okrucieństwa. Bo nie mieszkam w Polsce i mogę. Chcecie, to macie, na coście zasłużyli.

Etykiety: , , , , , , , , , , ,

10 Comments:

  • no, na Rany (= Ziobry) nie!
    no, weź i pomyśl przynajmniej o Mnie
    (= życzliwie).
    ja już stąd nie wyjadę
    (niestety)...
    ps.
    pozdro ;-)

    By Anonymous makowski, at 4:13 PM  

  • Też o tym ostatnio pomyślałem, choć z pewnym wstydem. W 2005 mój symboliczny głos na Zielonych byl karą dla SLD. A teraz mam wrażenie, że sama odmowa głosu była zbyt łagodną karą dla leniwej, krótkowzrocznej i tchórzliwej opozycji.

    PiS świetnie eksploatuje prawdziwe czy urojone słabe punkty opozycji, typu dziadka z Wehrmachtu, rzekomą pedofilę Tymochowicza, billboardy, nie wspominając już o magistrze, bagażniku czy Charkowie.

    Ale jednocześnie przy tym sam podrzuca opozycji tyle wyborczej amunicji: obrona Bestrego ("Pedofilia i Sprawiedliwość!"), dyspepsja, Joanina, podsluchy, prowokacje, tropienie gejów-posłów PO, Wloszczowa itp.

    Skoro opozycja nie potrafi dosadnie wypunktowac rządu, tak jak kiedys Miller Buzka, to widac zasluzyla na jeszcze mocniejsze lanie niz dotad...

    By Anonymous kuba, at 4:32 PM  

  • "Szef PO Donald Tusk powiedział we wtorek, że jego partia nie chce, aby zapomniano, jak wiele pogardy wobec zwykłych ludzi prezentowały rządy PiS. Dlatego, jak mówił, do ostatniego dnia przed wyborami, Platforma będzie przypominać o tym, "ile agresji do życia codziennego Polaków rząd Jarosława Kaczyńskiego i ta koalicja wniosła"."

    Och, to będzie urocza kampania. Z jednej strony kamery, podsłuchy, gwoździe, konferencje, Radio Maryja, służby specjalne, prokuratura, telewizja, Wprost i Rzeczpospolita, a z drugiej strony Donaldu Tusku przypominający o tym, że rząd Kaczyńskiego wniósł agresję do życia codziennego.

    By Blogger Oliveira, at 5:14 PM  

  • i jak tu Wam nie przyznać Racji...
    choć Boli;
    (= BRAK partii Liberalnej, Centrowej, Miłej i SKUTECZNEJ...
    ;-///)

    By Anonymous makowski, at 8:45 PM  

  • Niestety, ale i ja myśle o głosowaniu na PiS ze względu na brak alternatywy. Chodzi mi o to , aby PiS swoimi nieudolnymi , okropnymi rządami wyrządziło jak najwięcej szkód i kiedys w końcu zeszło ze sceny politycznej w wielkiej hańbie.

    By Blogger atkabe, at 9:32 AM  

  • atkabe: no właśnie... tylko boję się, że ten moment, kiedy ewentualnie mogliby odejść w niesławie to będzie też ten moment, kiedy się okaże, że wyborów nie będzie :/

    By Blogger Oliveira, at 10:21 AM  

  • Ja już zdecydowałem się głosować na PIS. Ale o tym na kogo zadecyduje kiedy wejdę do Komisji Wyborczej. W tym momencie patrzę jaka jest godzina, resztę z dzielenia liczby minut przez 3 odliczam od końca listy do sejmu PIS-u - na kim się zatrzymam ten dostaje krzyżyk. Szanse na mój głos w 33% mają trzej ostatni wypełniacze listy. Trochę to pokręcone - wiem lecz w ten sposób PIS ma mój głos, ale nie na wskazanych przez nich posłów z czołówki listy.
    W obecnej sytuacji nie ma chyba innego wyjścia. Nie można pozwolić aby PIS uciekł od odpowiedzialności za ostatnie 2 lata swoich rządów do ław opozycji. Chcą rządzić niech rządzą. Nich się zmierzą z EURO2012, groźbą recesji, żądaniami płacowymi pielęgniarek, lekarzy, nauczycieli czy celników.
    Skoro Jahwe potrzebował 40 lat aby Izraelici zrozumieli jego przesłanie to chyba cztery lata wystarczą "ciemnemu ludowi" na zrozumienie czym jest kaczyzm.
    A co do "Donaldu Tusku" to przecież jest tylko intrygant i leń. Cała PO to zawodowa partia opozycyjna - nic nie robią tylko gadają i biorą za to kasę - jeden Jan Maria Rokita tego nie zmieni.
    Ale na wszelki wypadek zaczynam się uczyć słowackiego - w końcu mam do granicy z nimi tylko 35 km.

    By Anonymous golem_t, at 11:06 AM  

  • Zawsze do tej pory głosowałam, albo na partię, o której wiedziałam, że sukcesu nie odniesie, albo na "mniejsze zło". Zastanawiam się, czy kiedykolwiek w moim życiu pójdę głosować i będę wiedziała, że nawet jeśli zagłosuję na Osamę bin Ladena, to i tak będzie dobrze, będę zadowolona i ciśnienie nie będzie mi skakać.

    By Anonymous socjopatyczna_malkontentka, at 1:50 PM  

  • Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Wiem, że to z Twojej strony prowokacja - w ostatniej chwili i tak zagłosowałbyś w najgorszym wypadku na "Gamoni i Krasnoludków". Ja nie mogę i nie chcę wyjeżdżać. To jest, do cholery, mój kraj (Mnie ta ziemia od innych droższa, ani chcę ani umiem stąd odejść, tutaj Wisłą, piaskami Mazowsza przeszumiało mi dziciństwo i młodość - poeta niesłuszny - Broniewski niejaki - ale tak rozumiem swój patriotyzm - to do cholery jest mój kraj - i nie oddam go tak łatwo). Wymyśl coś bardziej konstruktywnego. Trzeba głosowac na kogokolwiek, byle nie na piss. Pozdrawiam z deszczowej i smutnej Warszawy.

    By Blogger Renata, at 7:28 PM  

  • Wspólczuje tym, co beda musieli sprzatac po pisiorach. Co jeden glupi zasiusia, to 10 madrych nie nasprzata :(

    By Anonymous lezbobimbencja glubkencja, at 11:12 AM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home