sobota, września 01, 2007

Na noże

Kilka dni temu przeczytałem w blogu "Politologicznym okiem" coś, co mi utkwiło w pamięci:
[...] Koncepcją Schmitta było, zaprezentowane w pracy "Pojęcie polityczności", tworzenie identyfikacji grupowej poprzez opozycję do "wroga". Pozwolę sobie przytoczyć cytat ze Schmitta, zamieszczony już tutaj jakiś czas temu:

"(...) trzeba zredukować wroga za pomocą moralnych lub innych kategorii i sprawić, by stał się nieludzkim monstrum, z którym nie tylko prowadzi się walkę, ale które należy za wszelką cenę unicestwić".

Przenosząc Schmittowską logikę na dzisiejsze wydarzenia polityczne, do czynienia mamy po pierwsze z coraz większym demonizowaniem oplatającej Polskę "szarej sieci" czy "układu", po drugie zaś - z wydarzeniami nadzwyczajnymi w warunkach demokratycznych, za które komentatorzy uznają ostatnie aresztowanie Janusza Kaczmarka. Owo - jak jest to określane - ręczne i polityczne sterowanie prokuraturą ma posmak decyzjonistyczny. Istnienie wszechmocnego układu ma być argumentem na rzecz stosowania środków nadzwyczajnych.

[...] Prowadzi to do okopania się przez zwolenników wszystkich stron sporu na swych pozycjach. Konflikt ulega więc eskalacji, dotykając już nie tylko sfery polityki, ale i społeczeństwa. Niebezpieczne jest to przedkładanie identyfikacji grupowej nad identyfikację z państwem. Efektem tego będzie - po ewentualnym przejęciu władzy przez dzisiejszą opozycję - że znów znacząca część społeczeństwa (ok. 25% - czyli zwolennicy dzisiejszej władzy), uzna państwo za nieswoje.

Oczywiście, można powiedzieć, że obecna sytuacja, w której za nieswoje uważa państwo 75% Polaków jest czymś daleko bardziej nienormalnym. Jednak, aby pokusy autorytarne nie powróciły, nowa władza będzie musiała umieć znaleźć porozumienie również z elektoratem - mówiąc w uproszczeniu - Prawa i Sprawiedliwości.
Długi cytat, ale ważny.

Prowadzona przez Jarosława i Lecha Kaczyńskich polityka szczucia przeciwko sobie grup Polaków, pokazywania wrogów, winnych wszystkiemu, co w kraju złe i organizowania seansów nienawiści, zwanych konwencjami partyjnymi przyniosła owoce. Dowiedział się tego ostatnio Igor Janke, który pozwolił sobie w salonie24 na notkę lekko krytyczną wobec postępowania Ziobry i usłyszał od komentatorów, że "kiedy rządził Miller to mu nie przeszkadzało" i w związku z tym jest "żydobolszewickiej orientacji". Janke jako bolszewicki wielbiciel SLD -- tego jeszcze nie było. Pan Igor nie zauważył nawet, kiedy znikła strefa niczyja, w której można było nie być fanem SLD, ale również widzieć pewne drobne problemy w polityce prowadzonej przez PiS. Teraz już nie można. Albo popieramy całym sercem, kochamy, tatuujemy sobie na czole "Ziobro forewer" i nagrywamy wszelkie prowadzone rozmowy, na wypadek, gdyby mogły się przydać -- albo jesteśmy członkami Układu, frontem obrony przestępców, komuchami i zgniłą czerwoną zarazą. Nawet jeśli jesteśmy panem Janke, lub chociażby ministrem Kaczmarkiem (do niedawna wspaniałym człowiekiem, obiektywnym ministrem i przyjacielem Lecha Kaczyńskiego) albo Jaromirem Netzlem (do niedawna świetnym prezesem PZU, który i hojność swą pokazał, sypiąc groszem dla rodzin pielgrzymów, i kwalifikacji dowiódł, ponieważ był atakowany przez opozycję, a to dla braci Kaczyńskich był dowód wystarczający.

Teraz Lech Kaczyński wygłasza przemówienia, w których stwierdza, że nie będzie "Polski dla bogatych". Jego wyborcy pamiętają zapewne wcześniejszą złotą myśl: "Jeśli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma". Wydaje mi się, że takie jest właśnie przestępstwo, za jakie ma zostać aresztowany Krauze; ma pieniądze, trwa kampania wyborcza, jedno z drugim tak się wygodnie złożyło. Jakie jest przestępstwo Kaczmarka? Przecież bynajmniej nie to, że powiedział, że słabo zna Krauzego, a prokuratura za pomocą podsłuchów i filmów dowodzi, że zna go dobrze. Przestępstwem Kaczmarka jest wyjście poza cieniutką granicę oddzielającą front odnowy moralnej od frontu obrony przestępców. Ten jeden krok powoduje zmiany podobne do tych, opisanych przez Orwella w "1984" -- oto wczoraj walczyliśmy ze Wschódazją, ale dzisiaj walczymy już z Eurazją i zawsze walczyliśmy z Eurazją, a Wschódazja była naszym przyjacielem. Kaczmarek wczoraj był świetnym ministrem i wybitnym prokuratorem, dzisiaj jest członkiem Układu i oszustem i zawsze był członkiem Układu, czego zapewne dowodzi komputerowy model, oraz przyjacielem czerwonej szmaty Wyborczej i jej komunistycznych czytelników, czego dowodzą komentatorzy blogowi i forumowi.

A Igor Janke? Jeszcze może odzyskać przychylność -- w końcu nikt go na razie nie aresztował, a prezydent nie ogłosił, że zrywa z nim znajomość -- ale warto się pilnować. Granica między FOM a FOP jest cienka, tak cienka, jak dowody prokuratury przeciwko Kaczmarkowi, ale wystarczająco mocna, żeby twórca prawicowego salonu24, publicysta Rzeczpospolitej nagle stał się obrońcą SLD. I tylko nurtuje mnie pytanie: w jaki sposób odzyskamy wyborców PiS? Przecież nawet jeśli PiS straci władzę, i dzięki temu spełni się życzenie 75% wyborców, to pozostałe 25% też musi gdzieś żyć i fakt, że to Kaczyńscy doprowadzili do podziału, przez który Polacy nienawidzą się nawzajem z niespotykaną wcześniej zajadłością tego nie zmienia.

Etykiety: , , , , , , , , ,

7 Comments:

  • już od jakiegoś czasu zastanawiam się czy i jak uda się "odtruć" relacje społeczne,całą sferę publiczną, gospodarczą etc. w kraju-raju po odsunięciu paranoicznego jarosława i jego sekty(bo ten typ zależnosci zdaje się ma miejsce w -PiS) od władzy?
    Jak sobie z tym poradzą gorliwi i konformistyczni pracownicy prokuratury, mediów publicznych, urzędów? A ci wszyscy obywatele,( i nie mówię tu Tzw. twardym elektoracie, którzy nie widzieli nic podejrzanego w działaniach Ziobry i ufali mu bezgranicznie, myśląc,ze w środku Europy,w XXI wieku wymiar sprawiedliwości to instrument służacy do zemsty społeczeństwa na przestępcach? Ech, szkoda gadać.

    By Anonymous Anonimowy, at 11:10 AM  

  • tak, to Emmanuel Goldstein jest wszystkiemu winny.
    wiemy.
    od lat.
    ...
    (a czy się uda sie "od-Truć"? jedyna metoda na od-truwanie -- jest (co nawet bolszewicy wiedzieli; patrz; Bucharin i jego "bogaćcie się!" -- za co go, m.in. Stalin rozstrzelał...)
    -- zamożnośc społeczeństwa.
    (która ma też i jakieśtam swoje wady ;-)
    ale.
    gospodarka.
    praca od podstaw.
    wielkopolskie Powstanie (= jedyne w PL historii zwycięskie!)
    -- zamiast Warszawskiego (wynik jak wiadomo...)
    (podpisano:
    Warsiawiak od co najmniej 3 pokoleń z obu stron ;-))

    By Anonymous makowski, at 1:55 PM  

  • No i właśnie o to chodzi - zamiast wyborów ma być plebiscyt. A Ty jestes za przestepcami czy za PiS-em?
    Totalna paranoja.
    A jesli chodzi o "Wprost" - to juz naprawdę nie daje się go czytać. Wazeliniarstwo chwilami prześcigajace nawet styl Kuchcińskiego czy Suskiego, o Karskim nie wspominając.

    By Anonymous marzatela, at 5:15 PM  

  • Dowcip polega na tym, ze gdy do wladzy dojdzie normalniejszy rzad, reprezentujacy te 75 dzisiaj odsunietych procent ludnosci polskiej, to paradoksalnie zadba tez i o te 25% które dzisiaj wybralo PiS. Godziwe emerytury udobruchaja wszystkich ;)

    By Anonymous make love not PiS, at 6:04 PM  

  • Mam tylko niestety wrażenie, że wyniki wyborów nie będą tak dobre - 25% PiS i 75% reszta, która stworzy antyPiSowską koalicję i będzie wspólnie rządzić dla prawdziwego dobra nas wszystkich...

    By Anonymous doodge, at 8:08 PM  

  • Ja tez nie wierzę w taki układ sił w nowym parlamencie...
    I naprawdę coraz bardziej podoba mi się idea okręgów jednomandatowych - taki reprezentant narodu czułby się bardziej zwiazany z ludźmi, któzy go wybrali niż z władzami partii, od któych przychylności zalezy miejsce na liście wyborczej.

    By Anonymous marzatela, at 7:37 AM  

  • Ja bym się tak nie cieszył. PiS wie jak się bronić i potrafi dość skutecznie wmawiać paranoiczną wizję świata wyborcom. Obawiam się, że wielu się nabierze.

    By Anonymous PAK, at 9:26 PM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home