wtorek, października 09, 2007

Bez komentarza

Tekst zasługuje na wstawienie w całości, co niniejszym czynię.

*

Tabloidowa Demokracja
Witold Gadomski

"Mimo kłód rzucanych pod nogi na każdym kroku, mimo ataków, z jakimi nie spotykał się żaden rząd demokratycznej Polski, trwaliśmy na posterunku" - mówi czytelnikom "Faktu" Jarosław Kaczyński.

Takich lirycznych wyznań jest w tekście masa. Główny argument: "Prawo i Sprawiedliwość dowiodło nie tylko słowami, ale i konkretnymi działaniami, że chce Polski przejrzystej, uczciwej, prawdziwie europejskiej".

Przejrzystość? PiS robił wszystko, by nie dopuścić do powstania komisji śledczych, które wyjaśniłyby działania prokuratury i służb specjalnych.

Uczciwość? Premier wołał, że dawni działacze "Solidarności", którzy nie popierają PiS, są tam, gdzie stało ZOMO, choć w jego otoczeniu nie brak dawnych działaczy PZPR. Teczek dawnej bezpieki używa się jako pałki na wskazywanych przez siebie wrogów.

Europejskość? Chodzi zapewne o próbę niewpuszczenia do Polski obserwatorów OBWE i sprzeciw (jedyny głos Polski na 27 członków Unii Europejskiej) wobec Dnia przeciwko Karze Śmierci.

"Samodzielne rządy PiS to cztery lata spokoju bez rządowych kryzysów, bez konfliktów między różnymi ośrodkami władzy, w harmonijnej współpracy z prezydentem" - mówi premier.

Pamiętamy ostatnie dwa lata. Kto usunął z funkcji szefa MSW Ludwika Dorna, potem Janusza Kaczmarka, kto kilkakrotnie zmieniał szefa policji, pięciokrotnie (!) ministra finansów, dwukrotnie szefa telewizji i szefa MSZ? Kto odwołał marszałka Sejmu z PiS, wyrzucał ministra z Kancelarii Prezydenta, a potem obsadzał go na czele państwowej telewizji? Kto dwukrotnie zawierał z Samoobroną i LPR koalicję, a potem ją zrywał?

Pasmo konfliktów. Dlaczego teraz miałoby być inaczej?

„Przygotowaliśmy wielki program inwestycyjny przewidujący efektywniejsze niż dotąd wykorzystanie środków unijnych. Zostaną uchwalone ustawy reformujące finanse publiczne i » pakiet Kluski «”.

Dlaczego rząd Kaczyńskiego miałby zrealizować to, co położył przez ostatnie dwa lata? PiS miał czas na lustrację, awantury ze służbami specjalnymi, czystki w MSZ, a nie miał na autostrady i ułatwienia dla przedsiębiorców.

"Ewentualna zmiana władzy przyniesie Polakom tylko koszty. Widać jasno, kto dziś rwie się do władzy, że jest w stanie zawrzeć koalicję niemal z każdym".

Na miejscu szefa PiS, który był w koalicji z Samoobroną, choć wcześniej deklarował, że nigdy jej nie zawrze - bo to "brudna szmata" i "wycieraczka SLD" - nie używałbym w ogóle słowa "koalicja".

A wmawianie, że demokracja, czyli zmiana władzy poprzez wybory, to niepotrzebne koszty - to skrajne lekceważenie czytelników "Faktu". Premier uważa, że występując w tabloidzie, powinien prezentować tabloidową wersję demokracji?

Etykiety: , , , , , , , ,

0 Comments:

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home