czwartek, listopada 01, 2007

Postępująca żenada

"Prezydent Lech Kaczyński odwołał marszałka Senatu Bogdana Borusewicza ze składu Rady Bezpieczeństwa Narodowego - poinformowała Kancelaria Prezydenta."

Krótka to informacja, a jakże znacząca. W RBN pozostały następujące wybitne jednostki: premier Jarosław Kaczyński, marszałek Sejmu Ludwik Dorn, szef MSWiA Władysław Stasiak, minister spraw zagranicznych Anna Fotyga i minister obrony narodowej Aleksander Szczygło. To grono dba o bezpieczeństwo Polski. Borusewicz do tej pory też dbał, ale skoro PO zaproponowało mu stanowisko Marszałka Senatu, oznacza to, że jest on szpiegiem niemieckim, którego dziadek z Wehrmachtu osobiście robił macę z mózgów polskich dzieci i musi zostać odwołany.

Bartosz Węglarczyk skomentował to na blogu tak:

Nie ma "marszałka Senatu Bogadana Borusewicza", albo przynajmniej "pana Bogdana Borusewicza. Jest "Bogdana Borusewicza". I ani słowa dlaczego, po co, co się stało, dlaczego akurat jego, dlaczego akurat teraz.

Cały, calutki komunikat Pałacu Prezydenckiego brzmi tak:

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński postanowieniem z dnia 31 października 2007 r. odwołał Bogdana Borusewicza ze składu Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Koniec. Wszystko jasne. Odmaszerować. [...]

Oczywiście jedno się stało. Borusiewicz z osoby popieranej przez PiS (bo członkiem tej partii nie był) stał się osobą popieraną przez PO.

Oskarżam więc pana prezydenta o dwa występki:

- po pierwsze, o bezgraniczną mściwość i małostkowość;

- po drugie, o zaniedbanie troski o bezpieczeństwo kraju przez okrajanie bez żadnych podstaw merytorycznych składu Rady Bezpieczeństwa Narodowego w delikatnej sytuacji politycznej.


Przeczytałem to sobie, zestawiłem z obrażonym prezydentem, który przez półtora tygodnia nie pokazuje się publicznie, bo Donald powiedział, że jego brat jest jego bratem, a to obelga biologiczna... i westchnąłem. Ja oczywiście wiem, że Kaczyński nie chce być prezydentem wszystkich Polaków, tylko tych, co nie mieli dziadków w Wehrmachcie, nie stali tam gdzie ZOMO, nie są wykształciuchami, łże-elitą i quasi-kulturą, a najlepiej mają potwierdzenie na piśmie od proboszcza, że głosują na PiS i słuchają Radia Maryja. Ale... czy nawet wyborców Lecha Kaczyńskiego, którzy zagłosowali w wyborach parlamentarnych na PiS nie razi leciutko postępowanie pana prezydenta? Powiedzcie, tak szczerze. Dumni jesteście ze swojego reprezentanta?

* * *

Nie planuję pisać za często o polityce, bo mam cichą nadzieję, że nie będzie o czym. Chętnie przypomniałbym sobie raczej, skąd wzięło się "queer" w nazwie tego bloga. To takie małe ostrzeżenie dla tych, którzy przychodzą tu poczytać, jak plwam na naród wybrany i jego wybranych reprezentantów niewielkiego wzrostu; plwać będę nadal, ale będę używać innych słów. :)

Etykiety: , , , , ,

8 Comments:

  • O, widzę, że Che zniknął. Osobiście mnie to cieszy. ;)

    By Blogger Michał, at 3:04 AM  

  • Ależ sprawy queerowe są jak najbardziej polityczne! To oczywiście inny rodzaj polityczności, niż złośliwe komentowanie zachowań rządu, ale jednak - "personal is political"!

    By Anonymous Emu, at 10:32 AM  

  • Zero godności, sama żenada. Oj, będzie jeszcze o czym pisać. I mam nadzieję, że nie wyskoczą z czyms genialnym przed poniedziałkiem.

    By Anonymous marzatela, at 7:15 PM  

  • Ej, no i gdzie to queer??...

    By Anonymous Emu, at 9:59 AM  

  • O czym teraz pisać? Jak tu teraz żyć?

    By Anonymous bart, at 5:03 PM  

  • Pro-People jest nieoficjalnym stowarzyszeniem ludzi pozytywnych, tolerancyjnych i otwartych na świat. Walczących ze stereotypami, nie bojących się żyć według własnych wartości. Dla ludzi martwiących się o przyszłość świata, widzących bezsens współczesnej polityki, chcących naprawiać świat, którzy wiedzą jak ważna jest kulturalna, etniczna, rasowa, seksualna, religijna i duchowa rozmaitość.
    Więc jeśli choć jedno określenie pasuje do CIEBIE to nie zwlekaj i dołącz nas www.pro-people.pl.tl

    By Anonymous Pro-People, at 10:53 AM  

  • Jakoś martwo tu się zrobiło prawie od wygranej Tuska. A miałeś podobno coś pisać.

    By Blogger Michał, at 9:10 PM  

  • Homoseksualizm można leczyć, więc to nie jest rzecz wrodzona jak poczucie humoru. hahahaha Kto mógł wymyślić takie porównanie? tsss... Jestem tolerancyjna i różnice w upodobaniach seksualnych jak najbardziej mi nie przeszkadzają, jednak nie piszcie na takich stronach głupot. Tolerancję można udowodnić prawdą, bo przecież tolerancja głównie opiera się na prawdzie!

    By Anonymous Anonimowy, at 11:50 AM  

Prześlij komentarz

Links to this post:

Utwórz link

<< Home